Znalezione wyniki: 19

Wróć do listy podziękowań

Ostrołęka - Nowa Wieś Wschodnia - Ostrołęka

Długość trasy: ok. 22 km
Nawierzchnia: asfalt: 100%
Trasa: Ostrołęka -> Wojciechowice -> Nowa Wieś Wschodnia -> Susk Stary -> Ławy -> Ostrołęka
Zobacz mapę

Krótka trasa przez Nową Wieś Wschodnią. Długość pętli to nieco ponad 20 kilometrów. Wycieczkę rozpoczynamy w centrum. Musimy dostać się do Wojciechowic. Najłatwiej dojechać tam ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Armii Wojska Polskiego. Co prawda nie jest ona w najlepszym stanie (na odcinku od Avans'a można powiedzieć, że jest w fatalnym stanie), ale te parę kilometrów jakoś można znieść ;) . Jedziemy nią cały czas prosto. Za przejazdem kolejowym droga rowerowa się kończy i mamy do wyboru podjechać kawałek równą, ale niestety ruchliwą szosą lub co prawda utwardzonym, ale bardzo nierównym poboczem. Gdy już przejedziemy ten niewygodny kawałek, równolegle do szosy na Łomżę zaczyna się ładna, równa, osiedlowa droga, którą można bezpiecznie jechać. Jedziemy nią cały czas prosto. Na skrzyżowaniu droga kończy się i zaczyna biec po drugiej stronie szosy. Przejeżdżamy tam i kontynuujemy jazdę. Gdy dojedziemy do kolejnego skrzyżowania możemy skręcić w lewo i zajechać na chwilę do Teodorowa na prom na Narwi. Jeśli zakładamy, że jedziemy według planu, skręcamy w prawo. Jedziemy spokojną, mało ruchliwą drogą, naokoło której są lasy. Po około 3 kilometrach dojedziemy do Nowej Wsi Wschodniej. Skręcamy tam w prawo i jedziemy znów około trzy kilometry, aż do wsi Susk Stary. Tam również znajduje się skrzyżowanie na którym skręcamy w prawo. Dalej kierujemy się główną drogą do Ław. Tam przejeżdżamy przez tory i jedziemy cały czas prosto. Po chwili wjeżdżamy do Ostrołęki, a więc nasza wycieczka dobiega końca.
przez adm
16 sie 2008, o 22:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Ostrołęka - Lelis - Ostrołęka

Długość trasy: ok. 30 km
Nawierzchnia: asfalt: 100%
Trasa: Ostrołęka -> Łęg Przedmiejski -> Łęg Starościński -> Szafarczyska -> Nasiadki -> Lelis -> Durlasy -> Białobiel -> Ostrołęka
Zobacz mapę

Fajna i spokojna pętla przez Lelis. Wycieczkę rozpoczynamy w Ostrołęce. Musimy przedostać się na drugą stronę Narwii Starym Mostem lub Mostem Madalińskiego. Gdy jesteśmy już po drugiej stronie rzeki jedziemy kawałek dość ruchliwą drogą na Myszyniec. Naszczęście jedziemy nią bardzo krótko i możemy jechać poboczem, które należy do ulicy i jest asfaltowe. Skręcamy w pierwszą ulicę w prawo. Jedziemy przez Łęg Przdmiejski i Łęg Starościński. W Łęgu dojeżdżamy do skrzyżowania na którym musimy skręcić w lewo. Dalej jedziemy przez Szafarczyska i Nasiadki. W Nasiadkach przejeżdżamy przez most na Rozodze. Dalej jedziemy prosto, aż dojedziemy do skrzyżowania. Skręcamy na nim w lewo i po chwili jesteśmy już w Lelisie.

W Lelisie nie ma wielu zabytków, ale jest kilka miejsc, które warto zobaczyć. Jednym z nich jest park, czy coś w tym rodzaju na dosyć wysokiej górce. Dostaniemy się tam jadąc przez parking koło OSP. Na górę prowadzą schody, ale bardziej wytrwali mogą spróbować podjechać pod nią rowerem . Można tam odpocząć siadając na ławce, chociaż nie wiem czy tam dalej są, bo dawno już tam nie byłem .

Po zwiedzeniu Lelisa pora wracać . Możemy wrócic drogą, którą przyjechaliśmy, ale ja proponuję pojechać inną, a na dodatek kilka kilometrów krótszą. Wyjeżdżamy z Lelisa od strony Posterunku Policji (jeśli jedziemy od strony OSP, na skrzyżowaniu skręcamy w prawo). Jedziemy tą drogą do skrzyżowania. Tam zobaczmy drogowskaz na Ostrołękę i oczywiście skręcamy tam w lewo. Jedziemy przez Durlasy i Białobiel. Jedziemy prosto przez około 10 km, aż dojedziemy do głównej drogi. Skręcamy tam w lewo i po niecałym kilometrze jesteśmy z powrotem w Ostrołęce.
przez adm
16 sie 2008, o 22:46
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Ostrołęka - Goworowo - Ostrołęka

Długość trasy: ok. 45 km
Nawierzchnia: 100% asfalt
Trasa: Ostrołęka -> Dzbenin -> Korczaki -> Kamianka -> Lipianka -> Stare Jawory -> Goworowo -> Żabin -> Grabowo -> Damięty -> Gierwaty -> Borawe -> Tobolice -> Ostrołęka
Zobacz mapę

Trasa do Goworowa jest dosyć spokojna. Jedziemy przez Dzbenin, Korczaki, Kamiankę, Lipiankę i Jawory. W Lipiance jest parking leśny, gdzie możemy się zatrzymać i odpocząć.

W Goworowie można zobaczyć kilka ciekawych budynków, między innymi kościół gotycki i kilka pomników. Jeśli mamy jeszcze trochę ;) siły możemy pojechalć do pobliskiego Brzeźna i Szczawina zobaczyć piękne klasycystyczne pałace.

Wrócić do Ostrołęki możemy dwiema różnymi drogami: tą, którą tu przyjechaliśmy lub nieco bardziej ruchliwą drogą przez Damięty, Gierwaty, Borawe i Tobolice. W zasadzie jest jeszcze trzecia możliwość, możemy wrócić do miasta pociągiem ;) , ale tego chyba nie bierzemy pod uwagę. :)
przez adm
16 sie 2008, o 22:46
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Goworowo

Miejscowość oddalona 20 km na południe od Ostrołęki. Z zabytków znajdziemy tu:
Kościół parafialny pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego wybudowany w latach 1880 - 1887 oraz kaplicę cmentarną z 1858 roku.


Urząd Gminy Goworowo:
http://img155.imageshack.us/img155/70/p1010479gd0.jpg

Kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego:
http://img364.imageshack.us/img364/854/p1010469by2.jpg
przez Marqs
16 sie 2008, o 23:57
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Serwisy rowerowe w Ostrołęce

Serwisy rowerowe na terenie Ostrołęki:

1. Arkus
Ul. Zawadzkiego 8; 07-410 Ostrołęka
Tel: (029) 760-22-02 Fax: (029) 760-35-46
Czynne: Pon. - Pią.: 09:00-17:00, Sob.: 09:00-14:00

2. Serwis Rowerowy. Danuta Kubeł
Ul. Gorbatowa 20/23; 07-410 Ostrołęka
Tel: (029) 760-31-65
Czynne: Pon. - Pią.: 13:00-18:00, Sob.: 10:00-13:00

3. Kross
Ul. Gołębia 3; 07-410 Ostrołęka
Tel: (029) 764-41-38

4. Sklep i serwis rowerowy
Ul. Kołobrzeska


Więcej nie pamiętam, ale jeśli sobie przypomnę to dodam je do listy. Jeśli wiecie gdzie jest serwis rowerowy, a nie ma go na tej liście to dajcie znać. A żeby uzupełnić temat to piszcie swoje opinie na temat serwisów z których korzystaliście.
przez adm
21 sie 2008, o 23:34
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Rezerwat Olsy Płoszyckie (wzdłuż drogi Nasiadki - Golanka)

Rezerwat Przyrody Olsy Płoszyckie położony jest wzdłuż drogi z Nasiadek do Golanki. Od Ostrołęki oddalony jest o około 17 kilometrów. Rezerwat powstał w 1997 roku, ma powierzchnię 140,86 ha. Głównym jego celem jest ochrona kompleksu drzewostanów olszowych w wieku 70-90 lat.
Wystęują tu rośliny całkowice chronione takie jak: wawrzynek wilczełyko, oraz częściowo chronione: kruszyna pospolita, kalina koralowa, porzeczka czarna, konwalia majowa. W rezerwacie zamieszkują również zwierzęta. Ptaki np.: żuraw, orlik krzykliwy, siniak, jastrząb, gil. Ssaki: dzik, sarna, jeleń, łoś. Oraz kilka gatunków chronionych: wydra, ryjówka aksamitna, jeż wschodni. W przyległym do rezerwatu zbiorniku wodnym mieszkają bobry.
Na terenie rezerwatu znajudje się ścieżka dydaktyczna o długości 4 kilometrów. Wzdłuź niej ustawiano tablice informacyjne. Znajdziemy również liczne miejsca postoju.

Mapka

http://img381.imageshack.us/img381/4391/p1040576yf2.th.jpg http://img381.imageshack.us/img381/6945/p1040579vv3.th.jpg

http://img186.imageshack.us/img186/7523/p1040566qd6.th.jpg http://img297.imageshack.us/img297/7360/p1040569jm0.th.jpg http://img297.imageshack.us/img297/4463/p1040574mk2.th.jpg http://img297.imageshack.us/img297/2166/p1040580ko5.th.jpg http://img329.imageshack.us/img329/1111/p1040592yk6.th.jpg

Dokładniejsze info:
http://mazowieckie.parki.org/olsy-ploszyckie/sciezka/
przez Marqs
22 sie 2008, o 11:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Kadzidło

Kadzidło to miejscowość oddalona o około 20 kilometrów na północ od Ostrołęki.

Znajduje się tam wiele zabytków wartych odwiedzenia. Najważniejsze z nich to:
- Kościół wybudowany w stylu neobarokowym z 1883 roku. Ołtarz główny pochodzi z renesansu i liczy ponad 300 lat, został tu przeniesiony z bazyliki w Kodniu. Wnętrze zdobią liczne malowidła oraz muszle z Morza Śródziemnego.
http://img299.imageshack.us/img299/7131/p1040607re2.th.jpg

- Zagroda Kurpiowska - skansen - znajdują się tam 3 chałupy, stodoła, drwalnia, maneż i świronek
http://img253.imageshack.us/img253/1536/p1040618pn0.th.jpg

Strona internetowa Urzędu Gminy w Kadzidle: http://www.kadzidlo.pl/
przez adm
16 sie 2008, o 22:38
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Tutaj jesze kilka fotek z Kadzidła:
http://img253.imageshack.us/img253/1738/p1040619pc8.th.jpg http://img299.imageshack.us/img299/829/p1040610ny7.th.jpg http://img382.imageshack.us/img382/5755/p1040608ca1.th.jpg http://img382.imageshack.us/img382/7269/p1040611ug5.th.jpg http://img299.imageshack.us/img299/8793/p1040613tn4.th.jpg
przez Marqs
22 sie 2008, o 11:51
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

[POMPKA] BETO CLD-012T

BETO CLD-012T

Wymiary: ok. 28 cm
Obsługiwane wentyle: Schradera (samochodowy), Dunlopa, Presta
Max. ciśnienie: 5 bar
Cena: ok. 20 zł

[center] http://img119.imageshack.us/img119/9016/pompkabetocld012tep7.jpg
http://img92.imageshack.us/img92/5478/pompkabetocld012t3nr2.jpg [/center]

Pompka jest dosyć solidnie wykonana. Tłok jest wykonany z aluminium, reszta z wytrzymałego (przynajmniej sprawia takie wrażenie) plastiku. Dużym plusem jest zacisk na wentyl dzięki któremu nie trzeba cały czas dociskać pompki do wentyla. Pompuje się nią wygodnie, ale niestety dosyć długo, gdyż jest jednodrożna. Ciężko jest nią napompować do wysokiego ciśnienia. Do 4 barów jeszcze jakoś idzie, a do 5 jest już naprawdę ciężko i myślę, że więcej się już nie da ;).

PLUSY:
+ przystosowana do wszystkich rodzajów wentyla
+ zacisk na wentyl
+ uchwyt do mocowania na ramę pod koszykiem bidonu
+ gumowa zatyczka na wentyl

MINUSY:
- jednodrożna, dosyć długo się nią pompuje
- do uchwytu są dodane plastikowe śruby, które raczej nie nadają się do jego przykręcenia

+/- ruchoma główka - nie wiem czy to plus czy minus, bo ułatwienia w pompowaniu nie dostrzegłem, ale też na pewno nie jest to minus, bo w niczym nie przeszkadza ;)
przez adm
1 wrz 2008, o 23:05
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

W kierunku Miastkowa

Wojciechowice – kierunek Łomża
6,1 km – skręcamy w prawo w kierunku Nowej Wsi Wschodniej
9,0 km Nowa Wieś- skręcamy w lewo
11,2 km Ołdaki – skręcamy w prawo tak jak główna droga
13,4 km Zabiele – skręcamy w lewo, jedziemy przez Rozwory, Nowe Przytuły
18,2 km – skręcamy w lewo w drogę gruntową ( asfaltowa prowadzi do Łączyna )
20,2 km - Kokoszka jedziemy prosto
22,8 km – Zaruzie (zaczyna się asfalt)
23,9 km skręcamy w lewo w drogę polną pomiędzy zabudowaniami , później w prawo – widać bunkry z lewej strony i charakterystyczne silosy żwirowni.
Jesteśmy przy umocnieniach sowieckich Zambrowskiego odcinka linii Mołotowa. Schrony nie są zniszczone – zachowały się np. pancerne drzwi. Dwa obiekty znajdują się na terenie żwirowni.
http://images41.fotosik.pl/26/3d54255778a4f951med.jpg
http://images41.fotosik.pl/26/de9170b8b6c611edmed.jpg
http://images41.fotosik.pl/32/d43fe9b7e1f328c1med.jpg
Od żwirowni wracamy do Zaruzia i szosą w kierunku Miastkowa
W Miastkowie
Dróżniczówka (po lewej stronie drogi w pobliżu skrzyżowania do Tarnowa) - dom dróżnika, tzw. konduktora z początków XIX wieku. http://images41.fotosik.pl/32/f5d06ca32e5111f9med.jpg
Dalej murowany kościół p.w. Matki Boskiej Różańcowej wybudowany według projektu Karola Majewskiego. Budowę tego kościoła zakończono w 1863 r. http://images28.fotosik.pl/297/77d2bfba6b1174dbmed.jpg
Droga na wprost od bramy kościoła prowadzi do cmentarza, gdzie znajduje się zabytkowa kaplica grobowa Grochowskich pochodząca z XIX wieku. http://images28.fotosik.pl/297/8fea54f2c42d555emed.jpg
30,0 km skręcamy w kierunku Tarnowa (w lewo od głównej drogi)
35,5 km Tarnów – skręcamy w lewo i dalej na terenie resztek parku pozostałość zespołu dworskiego z końca XVIII i pierwszej połowy XIX wieku.
Dwór murowany – niestety zrujnowany, ale widać że coś się tam dzieje (mam nadzieję, że go nie rozbierają a remontują) http://images45.fotosik.pl/32/1c707b744f8e63c1med.jpg
W środku zachował się jeszcze np. ozdobny sufit http://images32.fotosik.pl/403/f0b216045555957bmed.jpg
Spichlerz – to też resztki budynku http://images39.fotosik.pl/32/07a21b17f00067bamed.jpg
Oficyna – obecnie mieści się tu szkoła http://images28.fotosik.pl/297/2523697f164cec49med.jpg
W pobliżu na skrzyżowaniu barokowa kapliczka, a w środku rzeźba św. Antoniego Padewskiego. http://images50.fotosik.pl/32/82442f460418f589med.jpg
36,2 km powrót z Tarnowa – jedziemy prosto w kierunku Podosia
37,8 km – skręcamy z drogi asfaltowe w prawo w las w drogę gruntową ( kierunkowskaz Łubia 2 km)
40,2 km – mostek na rzeczce Róż
41km – asfalt i Łątczyn - cały czas prosto przez Nowe Przytuły i Rozwory
46,9 km – w Rozworach skręcamy w prawo w kierunku Starych Przytuł
49,8 km – Stare Przytuły – kościół pw. św. Antoniego Padewskiego zbudowany w 1983 r. http://images26.fotosik.pl/297/3d3571c8d3c7f788med.jpg
Wcześniej budynki szkół wyższych, gdzie obecnie znajduje więzienie.
50,9 km – Ołdaki w prawo
52,9 km – Nowa Wieś Wsch. i prawo w kierunku Ostrołęki
62 km – koniec wycieczki
przez zBIG
20 lis 2008, o 23:10
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Rowerem do Trynos

Szosa w kierunku Ostrowi Maz.
10,9 km – po lewej stronie cmentarz wojenny z 1914 -1918 r. http://images42.fotosik.pl/34/518c5784ec106c1emed.jpg
15,7 km – po prawej 100 od szosy cmentarz z pierwszej wojny światowej http://images33.fotosik.pl/413/0d11930ecc71e785med.jpg
(na nim płyty z numerami np. 381, 126, 359, 332, 364, co oznaczają numery – nie wiem, nie są to kolejne groby) http://images30.fotosik.pl/299/0b876bb0d46d9db5med.jpg
18,6 km – Grodzisk – już był opisywany
21, 5 km – Czerwin – kościół murowany w stylu barokowym pw. Trójcy Przenajświętszej zbudowany w 1777 r. kosztem J. i M. Celińskich. http://images48.fotosik.pl/34/16941fc2f3fc2cdfmed.jpg
i na cmentarzu neogotycka kaplica grobowa Andlauerów z 1890 r. oraz bramy cmentarne z 1854 i 1890 r. http://images33.fotosik.pl/413/62d380064660d232med.jpg
27,4 km Jelonki – murowany kościół pw. Św. Anny zbudowany w latach 1952-61 i plebania - zabytek z 1904 r. http://images45.fotosik.pl/34/7ee60a30d507da04med.jpg
Jedziemy dalej szosą
31,0 km – szosa skręca w lewo a my w prawo w drogę żwirową i prosto przez Czersin do Modlinka.
34,3 km – Modlinek w prawo do drogi asfaltowej
Trynosy – we wsi w lewo
37,0 km – po lewej stronie park który zajmuje powierzchnię 1,3 ha. Kształtem zbliżonym jest do prostokąta. Otacza dwór z trzech stron: wschodu, południa i zachodu. http://images27.fotosik.pl/298/f106fd5e1f2370fcmed.jpg
w parku na wzniesieniu dwór (pałacyk) z XIX wieku http://images42.fotosik.pl/34/be6377d6cc948b15med.jpg
gorzelnia http://images35.fotosik.pl/34/77c606d40147454fmed.jpg
na wprost po prawej czworaki - długie, parterowe, murowane budynki z niewielkimi oknami i drzwiami. Jeden czworak zbudowano w r. 1904, drugi pochodzi sprzed 1912r. Obecnie jeden z nich nadal pełni funkcję budynku mieszkalnego, drugi zaś przeznaczono do celów gospodarczych http://images47.fotosik.pl/34/a74df94c53ebf00cmed.jpg
w parku pomnik przyrody – platan klonolistny ( drzewo bez kory) rosnący przed frontem dworu. został zasadzony przez Jana Brudzińskiego około 1892 r. Jego wysokość wynosi 23m, a obwód pnia ok. 280 cm. http://images43.fotosik.pl/34/69d3803358e4ac50med.jpg
Z terenu parku wyjeżdżamy między stawami prosto obok „bloków” i ogródków działkowych drogą główną w kierunku Przyborowia i Jelonek
37,6 km – za wsią kapliczka po prawej stronie drogi http://images43.fotosik.pl/34/769c24958d3fb220med.jpg
43, 4 km – po przejechaniu przez Przyborowie droga Ostrów – Ostrołęka , tu w lewo i z powrotem przez Czerwin do Ostrołęki.
72 km - koniec trasy.
przez zBIG
30 lis 2008, o 15:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Promocja rowerowa w Lidlu - od 2 lipca (czwartek)

Od dnia 5 marca w sklepach Lidl rozpoczyna się promocja artykułów rowerowych. Piszę o tym, ponieważ artykuły rowerowe sprzedawane w tym sklepie zbierają bardzo dobre opinie, pod względem jakości i równocześnie ceny. Może znajdziecie coś godnego Waszej uwagi. Tutaj zamieszczam link do tej oferty - KLIK .

Adres sklepu:
Ul. Witosa/Targowa
07-410 Ostrołęka

Godziny otwarcia:
Pon.-Sob. 8:00 - 21:00
Niedz. 9:00 - 18:00
przez adm
28 lut 2009, o 16:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Jak przygotować rower do sezonu?

Jako, że zbliża się wiosna (taka prawdziwa, a nie tylko kalendarzowa ;)) zamieszczam kilka wskazówek, które powinny się przydać w przygotowaniu roweru do sezonu.

1. Na początek należy dokładnie umyć rower . Najlepiej użyć do tego wody z płynem do mycia naczyń. Wyczyścić go dokładnie z wszelkiego kurzu, błota, piasku, itp. Części mechaniczne, takie jak łańcuch, zębatki proponuję wyczyścić za pomocą szczoteczki do zębów. Pamiętajmy, żeby do mycia nie używać żadnych urządzeń wysokociśnieniowych!

2. Kiedy mamy już wyczyszczony rower, możemy przystąpić do sprawdzenia jego stanu technicznego:
KOŁA:
- Po pierwsze sprawdzamy czy nie ma na nich wyczuwalnego luzu. W tym celu łapiemy na górze za obręcz i próbujemy poruszać nim na boki. Jeśli go wyczujemy należy go wyregulować, w przeciwnym wypadku luz będzie się powiększał i powodował szybsze zużycie piasty.
- Następnie musimy zakręcić kołem i sprawdzamy czy nie ma ono oporów oraz czy nie dochodzą z niego dziwne dźwięki (np. piski lub zgrzytanie piasku). Jeśli to zauważymy należy wyczyścić i nasmarować piastę.
KIEROWNICA:
- sprawdzamy czy nie ma luzu. W tym celu zaciskamy przedni hamulec i poruszamy rowerem w przód i w tył. Jeśli wyczujemy luz należy go jak najszybciej usunąć.
HAMULCE:
- stan klocków hamulcowych - jeśli są zdarte należy jak najszybciej wymienić
- linki i pancerze - sprawdzamy czy linki nie są gdzieś postrzępione, itp. Jeśli coś takiego zauważymy należy je wymienić. Jeśli czujemy, że linka ciężko przemieszcza się w pancerzu należy go przeczyścić i nasmarować, a jeśli to nie pomaga - wymienić
- regulacja - sprawdzamy czy hamulce mają dobry naciąg linek oraz czy klocki dobrze zaciskają obręcz
PRZERZUTKI:
- linki i pancerze - tak samo jak przy hamulcach
- regulacja - sprawdzamy czy wszystkie biegi wchodzą jak należy. Jeśli nie, należy dokonać regulacji śrubami H i L (regulacja zasięgu) oraz naciągiem linki.

3. Kolejnym punktem jest smarowanie . Należy nasmarować części mechaniczne, takie jak łańcuch i przerzutki.

4. Na koniec pompujemy powietrze w oponach do odpowiedniego ciśnienia i możemy ruszać w trasę ;).
przez adm
23 mar 2009, o 21:40
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Test zabezpieczeń rowerowych

Ciekawy filmik na temat zabezpieczeń rowerowych, który powienien obejrzeć każdy kto zostawia rower pod sklepem, szkołą, pracą itd. lub właśnie zastanawia się nad kupnem dobrego zabezpieczenia.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=gMPG9UDzPEo[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=InHsgUTppgY[/youtube]
przez adm
7 cze 2009, o 09:39
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

CMENTARZ W WÓLCE KUNIŃSKIEJ

Cmentarz położony przy drodze z Pasiek do Kunina. Założony na planie prostokąta z niewielkim pomnikiem o kształcie sześcianu. Pomnik obłożony był płytami - na rogach z wykutymi trzema mieczami, z tyłu z hełmem niemieckim, natomiast na głównej płycie umieszczonej z przodu znajduje się napis:
FUNF HUNDERT
UND
ZWEIUNDDREISSIG
DEUTSCHE UND RUSSISCH
KRIEGER
GEFALLEN
IN
JAHRE
1915*
Cmentarz do niedawna był bardzo zaniedbany. Tak wyglądał w 2005 roku:
http://img188.imageshack.us/img188/4898/36700084.th.jpg http://img43.imageshack.us/img43/2225/81756191.th.jpg http://img29.imageshack.us/img29/6980/77345111.th.jpg

Dziś wygląda o wiele lepiej. Z tego co słyszałem wykonano to w ramach jakiegoś programu związanego z funduszami unijnymi (spróbuję się czegoś dowiedzieć ). Stan na chwilę obecną:
http://img113.imageshack.us/img113/8172/dsc00662.th.jpg http://img407.imageshack.us/img407/7039/dsc00670s.th.jpg http://img33.imageshack.us/img33/6456/dsc00663k.th.jpg
http://img197.imageshack.us/img197/6272/dsc00664y.th.jpg http://img41.imageshack.us/img41/6690/dsc00665xyf.th.jpg http://img513.imageshack.us/img513/1740/dsc00669o.th.jpg

Lokalizacja:
http://img193.imageshack.us/img193/3081/222nrb.jpg
Cmentarz zaznaczono czerwona kropką, kropkami żółtymi zaznaczono inne cmentarze z 1 wojny światowej

Dojazd:
od skrzyżowania dróg Ostrów Maz. - Różan i Ostrołęka - Goworowo - Pasieki, jedziemy prosto na Pasieki przejeżdżamy linie kolejową, dalej jedziemy prosto przez pasieki aż do skrzyżowania, skręcamy w prawo zgodnie z drogowskazem na Kunin (prosto na Góry). Przejeżdżamy torowiska na stacji Pasieki.. Dalej jedziemy asfaltem aż do następnego skrzyżowania na którym również skręcamy w prawo. Po ok. 500 metrach dojeżdżamy do skraju lasu. Po prawej stronie rośnie kilka brzóz w miejscu gdzie się kończą a zaczyna się las iglasty mamy przesiekę prowadzącą w pobliże cmentarza. Cmentarz znajduje się bardzo blisko drogi tak że widać go pomiędzy drzewami.
http://img199.imageshack.us/img199/7687/skret.th.jpg
tu należny skręcić

W pobliżu mamy jeszcze mogiłę żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku na cmentarzu w Kuninie:
http://img269.imageshack.us/img269/7152/dscf6390y.th.jpg http://img80.imageshack.us/img80/4572/dscf6391.th.jpg
Mogiłę żołnierzy września przy drodze Kunin-Goworowo: ( na mapie międzu napisami Zofiówka a Ponikew Duża przy punkcie wysokości 97,0)
http://img134.imageshack.us/img134/3742/dscf6410.th.jpg
Młyn i tamę na Orzu w Kuninie


_________________________
*532 niemieckich i rosyjskich żołnierzy poległych w roku 1915
przez Panzerjager44
9 lip 2009, o 15:41
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

jesli jedziesz przez Jawory to po drodze w Cisku masz jeszcze jeden cmentarz z 1 wojny. Ostatnio został odnowiony ale oprócz ogrodzenia i jednej płyty niewiele tam do zobaczenia. Będąc w Kaszewcu można też obejrzeć strzelnice z początku XX wieku wybudowaną na potrzeby wojska stacjonującego w koszarach w Kaszewcu. Strzelnica znajduje się w lesie tuż przed mostem z lewej strony patrząc w kierunku Różana. Musisz trochę poszukać bo za pierwszym razem może być ją ciężko znaleźć.
w 2005 roku wyglądała tak:
http://img186.imageshack.us/img186/6406/dscf6033.th.jpg http://img197.imageshack.us/img197/4804/dscf6035.th.jpg http://img29.imageshack.us/img29/3604/dscf6037.th.jpg
1. widok z górki kończącej strzelnice
2. pociski karabinowe z obwałowań
3. stanowiska strzeleckie
Uzupełnienie: należy skręcić w drogę przy tablicy o remoncie drogi krajowej nr 60 i kawałek lasem
przez Panzerjager44
7 lip 2009, o 10:59
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Zalety jazdy na rowerze

Zalety jazdy na rowerze

Jazda na rowerze to bez wątpienia forma aktywności ruchowej, której uprawianie jest wyjątkowo przyjemne. Zużywając tyle samo energii, poruszamy się kilkakrotnie szybciej niż podczas marszu. Możemy decydować o nakładzie sił,robić dłuższe i krótsze wycieczki, wyznaczać sobie postoje (np. na piknik w malowniczym miejscu) i przez cały czas cieszyć się kontaktem z naturą oraz otaczającym nas krajobrazem. Wysiłek i wypoczynek możemy dozować indywidualnie, zgodnie z naszymi chęciami i możliwościami. Już 20 minut jazdy na rowerze może pobudzić krążenie.

Umiarkowany polski klimat pozwala jeździć 8-9 miesięcy w roku. Nie brakuje jednak osób, które uprawiają ten sport przez cały rok. Rosnąca sieć tras pozamiejskich pozwala dobrać długość odcinka stosownie do naszych możliwości. Ten miły sport plenerowy pozwala wyrwać się poza obręb miasta i wdychać czyste, pełne tlenu powietrze (nie zapewnia tego żadna siłownia czy fitness klub). Kolarstwo pozwala na uprawianie treningu aerobowego, o natężeniu którego możemy dowolnie decydować, a który łączy się z głębokim oddychaniem i stałym dotlenieniem krwi. Układ rąk na kierownicy roweru i ich podparcie sprawia, że mięśnie obręczy barkowej dodatkowo wspomagają oddychanie. Rower zmusza do pracy prawie wszystkie mięśnie. Pracują te najsilniejsze prostowniki kończyny dolnej (pośladkowe, czworogłowe uda, brzuchate łydki), mięśnie przykręgosłupowe, brzucha, obręczy barkowej i kończyn górnych. Trening taki ma pewną bardzo ważną zaletę, pozwala bowiem mięśniom (prostownikom kończyn dolnych) na pracę sekwencyjną. Jednorazowo mięśnie pozostają w skurczu kilka dziesiątych sekundy (intensywny czas pracy wynosi do 0,25 sekundy), wydłużona faza rozkurczu pozwala na lepsze ukrwienie mięśni, to zaś zapobiega bolesnym zakwasom.

Podczas jazdy nasze tułowie zostaje oparte na siodełku, a odciążone zostają stawy nóg. Ani bieg, ani tenis czy piłka nożna nie pozwalają stawom na taki odpoczynek. Dlatego na rowerze mogą jeździć nawet osoby cierpiące na bóle i zwyrodnienia stawów. Co więcej, przy odpowiednim dobraniu intensywności ćwiczeń, jazda na rowerze bywa zalecana jako forma rehabilitacji przy takich schorzeniach. Jak również przy rehabilitacji choroby niedokrwiennej serca (nie wykluczając zawału), astmy oskrzelowej i wielu innych groźnych chorób. Oczywiście w doborze intensywności ćwiczeń musi mieć swój udział lekarz.

Ćwiczyć można codziennie w najróżniejszych porach dnia, samodzielnie lub w towarzystwie. Systematyczne ćwiczenia rowerowe pozwalają nam schudnąć, pięknie rzeźbią sylwetkę całego ciała, zapobiegają chorobom serca i naczyń krwionośnych, osteoporozie i cukrzycy, podnoszą odporność na infekcje, przeciwdziałają starzeniu się i poprawiają nasze samopoczucie. Zapobiegają też żylakom, puchnięciu nóg, przynoszą ulgę osobom chorym na skoliozę. Kto raz zakocha się w jeździe rowerowej, będzie jeździł coraz więcej, wybierając coraz dłuższe trasy. Dzięki temu rower nigdy nie stanie się zbędnym meblem w domu.

Dobrym przykładem na wykazanie zalet jazdy rowerowej jest porównanie go z biegiem długodystansowym. Żaden biegacz długodystansowy nie jest wstanie stawać do zawodów codziennie. Uczestnictwo w takich zawodach wymaga co najmniej kilkudniowej regeneracji. Królowie biegów długich – maratończycy są w stanie startować jedynie w kilku wyścigach w roku. Kolarskie wyścigi to najczęściej wielogodzinny, ogromny wysiłek. Mimo to kolarz podczas sezonu uczestniczy w wielu wyścigach, zktórych część to zawody wieloetapowe, czyli codzienne, kilkugodzinne zmagania. Często po morderczej „czasówce” rozgrywanej do południa, jeszcze po południu tego samego dnia rozgrywa się, nieco tylko krótszy niż zwykle, etap. Widać więc, że jazda na rowerze jest znacznie lepiej tolerowana przez ludzki organizm.

Nowoczesne, podwójnie amortyzowane rowery (teleskopowy widelec plus amortyzator tylny lub amortyzowana sztyca siodełka) zapewniają wysoki komfort jazdy. Nawet pokonywanie drobnych nierówności na drodze nie wpływa ujemnie na znajdujący się co prawda w pochyleniu, ale jednak podparty w swej górnej części rękami kręgosłup. Natomiast większe nierówności, jakie przecież zawczasu się spostrzega, można pokonać stając chwilowo na pedałach. Wyłączając pewne ciężkie schorzenia, osoby chorujące na kręgosłup mogą jeździć na rowerze, pewnym jest natomiast, że ani na bieganie, ani na uprawianie takich dyscyplin, jak tenis czy gry zespołowe pozwolić sobie nie mogą.

Jazda na rowerze pozwala poprawić naszą kondycję i dbać o stan całego organizmu. To trening wytrzymałościowy, który jednocześnie pobudza krążenie i pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów. Po pewnym okresie treningów można osiągnąć kondycję pozwalającą na 6-7 godzin jazdy bez przerwy. Trudno sobie nawet wyobrazić jakąkolwiek inną dyscyplinę, w której nasz organizm wytrzymałby tak dużą dawkę wysiłku. Od pewnego czasu ogromną popularnością cieszą się drogie terapie tlenowe – warto zdać sobie sprawę, że jazda na rowerze jest darmową tlenową kąpielą całego naszego organizmu. Pobudzone do pracy serce pompuje znacznie większe ilości tlenu do każdej komórki ciała. Chudniemy, stajemy się silniejsi, spowolnione są procesy starzenia, a przyspieszone procesy regeneracji.

Rower pozwala na wykonywanie treningów siłowych. Poprzez odpowiedni wybór trasy i narzucane sobie tempo możemy zwiększać wysiłek – pedałując szybciej lub jadąc pod górkę. Rower może z powodzeniem zastąpić przyrządy kulturystyczne w siłowni. Taki trening zmusza do pracy wszystkie mięśnie, pozwala zwiększyć liczbę włókien mięśniowych, zwłaszcza w miejscach, których nie aktywizujemy w pełni uprawiając inne sporty, na przykład w mięśniach przedniej strony ud, które nie pracują intensywnie podczas biegania. Jazda na rowerze wzmacnia mięśnie grzbietu i pomaga w zwalczaniu ich bólu. Zwolennicy jazdy na rowerze z przerzutkami wyrażają słuszny pogląd, że inaczej na muskulaturę wpływa jazda na wysokim biegu, a inaczej szybkie pedałowanie na niskim biegu, kształtujące „smukłe” mięśnie.

Długotrwały wysiłek podczas pedałowania pozwala spalać zapasy tłuszczu, zwłaszcza pokłady zbędnej tkanki tłuszczowej na udach i pośladkach. Jadąc na rowerze z prędkością 20 kilometrów na godzinę spalamy w tym czasie około 600 kalorii. Jazda na rowerze jest sportem także dla osób z nadwagą. Cały ciężar ciała zostaje oparty na siodełku roweru, dzięki czemu odciążone zostają stawy i kości. Układ krążenia może pracować bardziej intensywnie. Zwłaszcza panie powinny wiedzieć, że oprócz wzmacniania mięśni pośladków i ud, jazda na rowerze powala pozbyć się cellulitisu znacznie lepiej niż za sprawą drogich kremów i mniej lub bardziej inwazyjnych zabiegów kosmetycznych.

Warto dodać, że lekarze zalecają właśnie tę formę sportu jako terapię na uszkodzenia mięśni, różne dolegliwości ścięgna Achillesa, kolan i stawów biodrowych. To kontuzje, na które właściwie notorycznie cierpią biegacze, tenisiści czy piłkarze, których stawy są przeciążone treningami.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że ruch jest podstawą w zwalczaniu otyłości, w osiąganiu i utrzymywaniu zgrabnej sylwetki. U wielu osób – jest to oczywiście zależne od indywidualnych właściwości organizmu – systematycznie uprawiany sport daje nawet lepsze wyniki niż zmiana diety. Najczęściej jednak, by osiągnąć naprawdę zadowalające efekty, trzeba zarówno dobrać odpowiednio zbilansowaną dietę, jak i zmusić się do regularnego wysiłku fizycznego. Wysiłek, który został odpowiednio dostosowany do potrzeb i możliwości naszego organizmu, sprawia, że serce staje się większe, silniejsze i bardziej wydolne, dzięki temu przy każdym swoim uderzeniu pompuje większą ilość krwi. Pracuje więc nie tylko wydajniej, ale i oszczędniej. Dotleniona krew staje się rzadsza, a jednocześnie zwiększa się ilość czerwonych krwinek, a to w efekcie zapewnia lepszy transport tlenu. Jest jeszcze jeden niezmiernie ważny aspekt, który trudno pominąć – regularne uprawianie sportu pomaga znormalizować lekko podwyższone lub zbyt niskie ciśnienie krwi, przyczynia się do znaczącego spadku zawartości tłuszczu we krwi (zwiększa ilość dobrego cholesterolu HDL, obniża poziom złego cholesterolu LDL). To klucz do walki z chorobami wieńcowymi, które są zmorą naszej cywilizacji i zbierają ogromne żniwo.

Jazda rowerem poprawia proces oddychania. Wzmacnia mięśnie biorące w nim udział, dzięki temu oddychamy głębiej i więcej tlenu trafia do organizmu.

Mało kto wie, że wszystkie te procesy mają ogromne znaczenie w normalizowaniu naszej wagi. Stworzenie organizmowi odpowiednich warunków tlenowych jest podstawą właściwej utylizacji tkanki tłuszczowej. Tłuszcze spalane są w mitochondriach jedynie w obecności tlenu. Dzięki regularnym ćwiczeniom wzrasta liczba i rozmiar naczyń włosowatych, za pomocą których dostarczany jest tlen do poszczególnych komórek. Wzrasta więc dostęp komórek do tlenu, a to zwiększa wydajność procesu spalania tłuszczy.

Ruch jest kluczem do uregulowania całego procesu przemiany materii. Zwiększa spalanie kalorii poprzez podniesienie temperatury ciała i wzrost tempa przemiany materii. Zwiększony wysiłek zmusza organizm do wydatkowania energii, ale również oddziałuje na tempo procesów metabolicznych w ciągu całej doby. Skutkuje to stworzeniem mechanizmu, który w procesie odchudzania jest trudny do przecenienia, bo regularna aktywność zwiększa zużycie kalorii nie tylko w czasie trwania ćwiczeń, ale nawet do kilkunastu godzin później. Oznacza to, że organizm nawet podczas snu spala więcej kalorii.

Nie udało się jeszcze do końca wyjaśnić przyczyn tego procesu. Bardziej niż pewne jest jednak, że jest to efekt dążenia organizmu do zregenerowania się po wysiłku. Ćwiczenia zużywają wiele zawartych w komórkach substancji, obciążenia niszczą struktury komórek, a w efekcie spalania tłuszczy pozostają zbędne produkty. Komórki muszą się odbudować, usunąć „śmieci” i uzupełnić braki. Wszystkie te procesy potrzebują energii, wydziela się wówczas ciepło. Każdy sportowiec wie z doświadczenia, że jeszcze długo po zakończeniu ćwiczeń temperatura ciała jest podwyższona.

Należy również wspomnieć o zbawiennym wręcz oddziaływaniu ćwiczeń na psychikę. Oczywiście czujemy się lepiej już dzięki temu, że stabilizuje się nasza waga (czujemy się młodsi i piękniejsi). Ale to nie wszystko. Podczas wysiłku fizycznego mózg produkuje endorfiny, które nazywane są hormonami szczęścia. Dodatkowo wysiłek może wywoływać wzrost poczucia własnej wartości, ma też działanie antystresowe, prowadzi do odprężenia i wyciszenia poprzez wyładowanie wszystkich negatywnych emocji i nadmiaru złej energii.

Bez wątpienia do sportu trzeba się przekonać. A niełatwo jest zrezygnować z wygodnych przyzwyczajeń, zmusić się do dodatkowego wysiłku i wygospodarowania czasu na zdrową aktywność. Jednak, gdy już nam się to uda, szybko odkrywamy, że ruch nie jest przykrym obowiązkiem. Może być przecież hobby, które przy okazji sprawia, że jesteśmy szczuplejsi, zdrowsi, a przy tym zrelaksowani i gotowi do stawiania czoła codziennym stresom.

Podstawą efektywności każdego wysiłku jest odpowiednie dostosowanie go do potrzeb naszego organizmu. Najlepszy i najbardziej efektywny jest wysiłek tlenowy zwany również aerobowym. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia WHO codziennie powinniśmy znaleźć czas na minimum 30 minut odpowiedniego ruchu. Wiadomo, że nie każdy może dostosować się do tych wymogów. Ale jeśli dobrze zaplanuje się czas, można ćwiczyć rzadziej, ale w dłuższych cyklach (oczywiście dbając o regularność), np. ćwiczyć trzy razy w tygodniu po godzinie.

Rozpoczynając ćwiczenia możemy się skupić wyłącznie na treningu tlenowym. Dobra jest każda forma: jazda na rowerze, pływanie, jogging, trening w klubie fitness lub chociażby szybki spacer. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłek musi być nieprzerwany i powinien trwać powyżej 30 minut. Wiele osób nie wie nawet, że spalanie tkanki tłuszczowej rozpoczyna się dopiero po 20 minutach takiej aktywności. Krótkie i na dodatek sporadyczne ćwiczenia nie przyniosą żadnych efektów w walce z nadwagą. Najlepiej, jeśli wytrzymamy dłużej, aż do 45-60 minut. Taki trening przynosi optymalne efekty, jeśli odbywa się regularnie 2-3 razy w tygodniu. Przy takim wysiłku zachodzi bardzo mała produkcja kwasu mlekowego. W efekcie nie wiąże się on z najbardziej nieprzyjemnymi skutkami, jakimi są męczące nawet przez kilka dni bóle mięśni.

źródło: rowery.lubliniec.pl
przez mysterious
7 sie 2009, o 16:25
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Łomża-Białe Bagno

Podrzucę trasę bardziej z mojego podwórka. Znajdziecie na niej efektowne widoki, bagna, mnóstwo ptaków, potężne fortyfikacje, liczne pamiątki przeszłości, lasy i nie tylko. Prowadzi na wschód od Łomży, czyli z Waszego punktu widzenia aż za Łomżę, ale i tak można zmieścić się w około 115km, ewentualnie niewiele więcej jeśli tak jak ja nie lubicie jechać tam i z powrotem tą samą drogą i zdecydujecie się wracać z Łomży do Ostrołęki wariantem nieco dłuższym, np. przez Szczepankowo, Kleczkowo i Troszyn. Oczywiście, możecie ją także znacznie skrócić, korzystając na odcinku do Łomży z samochodu lub pekaesu.
Dobrze, zakładam że mogę opis zacząć od Łomży, odpuszczając sobie początek. Z miasta należy ruszyć ulicą Sikorskiego na wschód, ku mostowi Hubala (jak to mówią łomżyniacy, ku nowemu mostowi). Na tym odcinku opada na odcinku równo kilometra, w większości stromo. Na początku stoi zabytkowa wieża ciśnień, a zjeżdzając wśród zakrętów, złapiecie kilka ładnych widoków. Na dole należy skręcić w prawo na skrzyżowaniu, trafiając w ten sposób na ulicę Zdrojową. Ona wyprowadzi Was z miasta. Warto jednak wcześniej podjechać jeszcze kawałek ulicą Sikorskiego, bo ledwie kilkaset metrów dalej wznosi się most Hubala z widokiem na Łomżę w perspektywie, a plażą miejską (latem) w dole.
Ulicą Zdrojową szybko dotrzecie do wsi Stara Łomża (mamy tam betonową kostkę w miejsce asfaltu, ale tylko przez kilkaset metrów), zaraz za którą po prawej stronie wznosi się strome wzniesienie o nazwie Góra Królowej Bony. Warto wdrapać się na szczyt. Nie dość, że rozciąga się z niego imponująca panorama doliny Narwi, Łomży i okolic, ale w dodatku widać tam wyraźnie kilka współśrodkowych wałów. To ślady najdawniejszej Łomży- fortecy z IX albo X wieku, efektownie rozsiadłej na stromym i chronionym meandrującą rzeką wzgórzu.
http://images39.fotosik.pl/206/51680098359a129am.jpg
fragment widoku z Góry Królowej Bony podczas corocznych, wiosennych wylewów rzeki (wszystkie zdjęcia można powiększyć, klikając w nie)

Warto wspomnieć, że jeszcze w Starej Łomży, czyli przed Górą Królowej Bony, mamy po prawej Wzgórze św. Wawrzyńca. Według miejscowej legendy znajdował się tam bardzo stary kościół. W końcu, całkiem niedawno, znadano archeologicznie to miejsce. I zgadnijcie... znaleziono pozostałości najstarszego na Mazowszu kościoła (z przełomu X i XI wieku), zniszczonego ostatecznie jeszcze w wieku XVIII. Miejsce to oznaczone jest wielkim krzyżem i linią głazów.
Jedziemy dalej wąskim pasem między rzeką po lewej stronie i stromymi wzniesieniami po prawej. Taki charakter ma droga w większości jeszcze od Łomży aż do wsi Siemień, co zdecydowanie dodaje jej uroku. Na większości swojej długości, szosa pokonuje wciąż górki, przez co albo podjeżdzamy, albo zjeżdzamy.
http://images44.fotosik.pl/210/e8c8a67ace89fd53m.jpg
przykład widoków między Łomżą i Siemieniem

W Siemieniu szosa przechodzi w dłuższy podjazd. Nagrodą jest efektowny widok na dolinę Narwi z większej wysokości. Tam, w centrum wsi, na szczycie stromego zbocza doliny, stoi altana. Z niej i koło niej rozciąga się świetna panorama, której jedynie fragment pokazuję Wam na poniższym zdjęciu:
http://images50.fotosik.pl/210/52433f13774d5437m.jpg
Narew widziana z Siemienia

Dalej droga opada znów do poziomu rzeki, a następnie nieco się od niej oddala. Prowadzi wtedy przez bagnisty las, wyglądający jak prawdziwe uroczysko.
http://images49.fotosik.pl/210/290263e2c73bb6a8m.jpg
tak wygląda odcinek Siemień-Rybno

Za lasem znajduje się mały przysiółek Rybno. Wyróżnia się on tym, że na jego terenie, na długich zboczach, usytuowany jest ośrodek narciarski. W zimie to fajna sprawa.
Zaraz za Rybnem natkniecie się na kolejną wieś, Pniewo. To całkiem spora osada, odległa o 11 kilometrów od skrzyżowania ulic Sikorskiego i Zdrojowej w Łomży. Na jej terenie znajduje się początek i koniec ścieżki przyrodniczej, oferującej wgląd w świat doliny Narwi. Widoki i ogromna różnorodność żywych istot zachęcają do zapoznania się z nią. Wykonanie takiej pętli z- i do Pniewa to dodatkowe około 8km.
W centrum Pniewa, przy pomniku, należy skręcić w lewo. Wraz z końcem wsi skończy się też asfalt. Dalej mamy drogę gruntową, prowadzącą najpierw przez las, a potem przez otwarte tereny narwiańskich łąk. Tu mogą być małe problemy, na tym ostatnim odcinku zdarza się sypki piach na drodze, na szczęście to dość krótki odcinek. Z lewej i z prawej wznoszą się wieże widokowo-obserwacyjne, można wejść na jedną lub dwie. Tuż przed końcem tej drogi we wsi Gać i jednocześnie przed powrotem na asfalt mijamy cmentarz żołnierzy z okresu I wojny światowej. Muszę przyznać, że pięknie go usytuowano. Dopiero pod wsią Gać nasza trasa opuszcza teren Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi.
Jeśli nie chcecie opuszczać asfaltu, w Pniewie przy pomniku możecie nie skręcać. Ta droga jest nieco okrężna, ale aż do wsi Gać możecie wtedy nie opuszczać nawierzchni utwardzonej. Po dotarciu do szosy Łomża-Mężenin należy wtedy pojechać w lewo. Widok doliny rzeki Gać przed wjechaniem do niej też jest na tej drodze godny zobaczenia.
Z Gaci należy udać się na wschód, przejechać przez rzeczkę Gać i po dalszym kilometrze skręcić w lewo, w szosę ku pobliskiej wsiom Lutostań i Koty. Zaraz za tą drugą zaczyna się ścieżka przyrodnicza, która zaprowadzi nas przez Białe Bagno. To ptasi raj, latem i (zwłaszcza) wiosną tętniący ptasim życiem i ptasimi śpiewami. Raz dla przykładu na łące o boku około 30 metrów każdy, widziałem 9 bocianów jednocześnie. Gatunków ptaków żyjących tutaj jest co niemiara.
http://images42.fotosik.pl/122/6bb8b31ea1bcf9e9m.jpg
Białe Bagno (inaczej Bagno Biel)

Trasa prowadzi najpierw przez łąki, a potem groblami wśród bagien. Droga, acz nierówna i pozbawiona (może na szczęście) asfaltu, jest wystarczająco komfortowa, aby nie trzeba było zwalniać. Tym niemniej polecam zwolnić... więcej zobaczycie i więcej usłyszycie. Najpierw pojedziecie na północ, wkrótce potem na zachód i zaraz dotrzecie do rzeczki Gać. Po drugiej jej stronie widać rezerwat Wielki Dział. Wtedy szlak ponownie zwróci się na północ i poprowadzi wzdłuż Gaci około 3 kilometry. Wtedy, tuż przed ujściem Gaci do Narwi, skręci w prawo, to jest na wschód. Tam zaczyna się około czterokilometrowy, najwartościowszy przyrodniczo i (moim zdaniem) widokowo fragment szlaku. Po minięciu zagajnika po prawej, odległego około 200 metrów od drogi, należy zacząć uważać szczególnie na teren po lewej stronie. Jakiś kilometr dalej powinniście zobaczyć drogę w tym kierunku i most w perspektywie. Właśnie tam należy się udać. Dalsza droga na wschód zaprowadziłaby Was bowiem też w bardzo atrakcyjne okolice (na przykład szosa z Grądów Woniecka do Wizny wiosną jest moją ulubioną szosą w ogóle), ale może być już za daleko z Ostrołęki.
Zaraz po skręceniu w lewo, miniecie starorzecze Narwi, wyglądające tu jak spore, wygięte w łuk jezioro. Tuż dalej, przy samej drodze, wznosi się wieża widokowa, zachęcająca turystów.
http://images50.fotosik.pl/210/42d5837e76f8573em.jpg
Wieża koło mostu pod Bronowem

Zaraz za wieżą z kolei przejedziecie przez Narew po drewniano-metalowym moście. Filary są stalowe, a nawierzchnia drewniana... fajnie "klekocze" podczas przejazdu. Most ten jest wykorzystywany jedynie przez miejscowych rolników i nieczęstych tu turystów. Po drugiej stronie widać wieś Bronowo, gdzie dotrzemy, naprzemiennie skręcając w lewo i w prawo (zaczynamy od "lewo"). W Bronowie przejeżdzamy przez rzeczkę Łojewek. Nieco bardziej w górę swego biegu ma bardzo naturalny charakter, planuje się tam utworzenie rezerwatu.
Po około 3 kilometrach, wyznaczonych ciągłym podjeżdzaniem i zjeżdzaniem między polami, dotrzecie do skraju wsi Kossaki. Należy tam skręcić w lewo. Wkrótce szosa skręci znów w prawo, dalej prowadzi jak po sznurku aż pod Łomżę. Najpierw mamy zjazd przez podbagniony las, a potem wjeżdzamy do wsi Krzewo. Mamy tam altanę widokową na krawędzi doliny Narwi, a także pagórek na prawo od drogi, na który można wejść. Ze względu na drzewa, widok stamtąd jest bardzo ograniczony, ale i tak fajny. W ogóle w wielu miejscach dalszej drogi warto się zatrzymać dla podziwiania widoków- zwłaszcza po lewej stronie, gdzie m.in. będzie widać opisywaną już Górę Królowej Bony po drugiej stronie doliny. Za Krzewem jest kilkaset metrów otwartego terenu, po czym wjeżdzamy do kolejnej wsi: Rakowo Boginie. Od tego momentu- z jednym tylko wyjątkiem- aż do samej Łomży będziemy jechać stale przez wsie. Jedna przechodzi bezpośrednio w drugą, a jest ich w sumie na tym odcinku w sumie siedem. Najciekawszymi z tej siódemki są Drozdowo i Piątnica. A wspomnianym wyjątkiem jest około dwukilometrowy odcinek między Drozdowem i Kalinowem. Prowadzi on częściowo przez, a częściowo skrajem rezerwatu Kalinowo. To malowniczy i urozmaicony las na zboczach doliny- jedyny zachowany do dziś fragment naturalnego, pradawnego lasu Wysoczyzny Kolneńskiej. Warto tam zajrzeć, popatrzeć na drzewa, poczytać tablice informacyjne... Radzę jednak zrobić to późną jesienią, wczesną wiosną albo będąc zaopatrzonym w środki przeciw komarom. Tych tam bowiem nie brakuje...
Pozostaje mi przedstawić atrakcje Drozdowa i Piątnicy. W tym pierwszym znajduje się dawny dworek rodziny Lutosławskich. Umarł tam Roman Dmowski, przyjaciel tej rodziny. Obecnie w budynku znajduje się muzeum przyrodnicze. Znajdzieci tam m.in. wypchane egzemplarze mnóstwa najróżniejszych zwierząt, zamieszkujących ziemię łomżyńską i/lub tereny niedalekiego Biebrzańskiego Parku Narodowego, budzącą szacunek, potężną kość łopatki znalezionego pod Stawiskami mamuta, efektowną wystawę akwariów z rybami tropikalnymi i wiele więcej. Jest tam też wystawa, obrazująca życie polskiej rodziny szlacheckiej, oraz siedziba Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi. Za budynkiem znajdziecie z kolei dobrze utrzymany i bardzo przyjemny park dworski. W Drozdowie warto jeszcze odwiedzić ładnie położony cmentarz z górującą nad nim kaplicą grobową Lutosławskich.
Piątnica sama w sobie jakoś wybitnie fascynująca nie jest. Ale wokół niej rozmieszczono trzy potężne forty, wybudowane pod koniec XIX wieku przez Rosjan. Linia umocnień ciągnie się z trzech stron wsi (czwarta była chroniona przez Narew) i ma jakieś 5 kilometrów długości. Ze szczytów chroniących umocnienia, sztucznych wzniesień, rozciągają się piękne widoki na dolinę i Łomżę po drugiej stronie. Z kolei u ich podnóży znajdziecie mnóstwo wejść do rozgałęzionego systemu podziemi. Niestety, kilkadziesiąt lat temu głębiej prowadzące przejścia zostały zasypane przez saperów, ale nadal można mnóstwo się nałazić (koniecznie ostrożnie i koniecznie z latarką!). W wielu miejscach można wejść pod ziemię w jednym miejscu, a wyjść w całkiem innym. Z tymi fortami wiąże się wiele legend i opowieści, część z nich może być prawdziwa. Centralny fort II jest własnością prywatną, stopniowo rekonstruowaną, ale południowy fort I i północny fort III są powszechnie dostępne. Miejsca do eksploracji jest od groma.
http://images37.fotosik.pl/206/5fde851ecb71ae54m.jpg
fortyfikacje fosy zewnętrznej
http://images49.fotosik.pl/210/2ddc621f49f6c50em.jpg
te pagórki kryją potężny system fortyfikacji i podziemnych sal oraz korytarzy
http://images49.fotosik.pl/210/6428a6b48d31603cm.jpg
jeden z podziemnych korytarzy- to akurat chodnik bezpośrednio pod poterną
http://images47.fotosik.pl/210/474ea9edbd9dd33bm.jpg
jedna z podziemnych sal- bez flasha cyfrówki jest tu ciemno jak w grobie

Umocnienia te doświadczyły dwóch oblężeń: przez sowietów w roku 1920 i przez Niemców w 1939. Oba były bezowocne, mimo olbrzymiej przewagi atakujących i mimo przestarzałości fortów już w tym okresie. Do dziś można tam znaleźć wyraźne ślady walk... Po drugiej stronie Łomży znajdują się jeszcze forty IV i V. Jako jednak w dużej części mające charakter ziemny, a nie betonowy, są gorzej zachowane. Ten drugi znajduje się nota bene tuż przy szosie na Ostrołękę, to jest przy ulicy Wojska Polskiego między granicą zwartej zabudowy miasta, a odchodzącą w lewo ulicą Meblową.
Piątnica przez rzekę graniczy już z Łomżą. Trzeba jeszcze przejechać przez most, a potem około kilometr dnem doliny Narwi (warto się rozglądać aby nie przegapić ładnych widoków na starorzecza i samą dolinę) i wjedziecie między stadionem miejskim po lewej, a oczyszczalnią po prawej wgłąb właściwego miasta. Końcówka przed rondem Kościuszki jest stroma... ta ulica ma wymowną nazwę Zjazd. Pięknie tam widać terasę nadzalewową, czyli górną część zbocza doliny Narwi. Jeśli chcecie ruszyć ulicą Wojska Polskiego wprost ku Ostrołęce, należy z ronda zjechać w drugą z kolei ulicę, a następnie koło pomnika kurpiowskiego bohatera z XVIII wieku Stacha Konwy, pojechać prosto.
Uff... trochę się rozpisałem... :)
przez mac ap
5 paź 2009, o 22:55
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Mapka rowerowa okolic Ostrołęki.

Chciałbym się pochwalić i zrobić autoreklamę swojej mapce rowerowej, która powstała w wyniku jazdy rowerem po okolicy Ostrołęki ( nieraz troszeczkę dalej). Zaznaczyłem i opisałem na niej różne ciekawe i mniej ciekawe miejsca, które odwiedziłem w czasie moich wycieczek. Chociaż na liczniku mam tylko 6500 km, to po naszych terenach jeżdżę( a nieraz i chodzę z rowerem) już kilka lat. Może pomoże ona zaplanować wyprawy rowerowe na przyszły rok. Mapkę wrzuciłem do internetu pod adresem
http://www.ostroleka.republika.pl/
Niestety republika zakończyła swoją działalność. Wobec tego uległ zmianie adres mapki rowerowej na:
http://okoliceostroleki.prv.pl/.
Jednocześnie musiałem zmienić również adres stronki o cmentarzach pierwszowojennych na:
http://wojennecmentarze.prv.pl/
przez zBIG
11 paź 2009, o 23:12
 
Skocz do działu
Skocz do tematu
cron