Strona 1 z 2

Pomoc w zakupie sprzętu dla niepełnosprawnej - nie mam rowe

PostNapisane: 24 paź 2010, o 13:12
przez handbikerka
Witam wszystkich sportowców.

Chciałabym napisać kilka zdań o sobie, gdyż jestem w ogromnej potrzebie z uwagi na to co robię w życiu.

Zakochałam się w kolarstwie niepełnosprawnych.
Jestem niepełnosprawną dziewczyną, mam porażenie kończyn dolnych po złamaniu kręgosłupa i przerwaniu rdzenia kręgowego.

Należę do klubu sportowego handcycling.pl od września tego roku.
Klub udostępnia mi handbikea, rower ręczny na czas zawodów...

To jednak za mało, chciałabym trenować na własnym sprzęcie.
No i tutaj pojawia się problem, ponieważ tak po prostu i zwyczajnie nie stać mnie na kupno tego roweru.

Koszt handbikea t 21 tys zł, myślę, że dla każdego to cena z bajki, koszt, który przerasta jego budżet.

Dlatego wpadłam na pomysł, aby utworzyć subkont w Fundacji na ten cel, czyli taka zbiórka na mój rower.
Założyłam subkonto w Fundacji "Pomóż i Ty", żeby pomalutku zbierać kaskę.

Zbieram ją od 9 października.

Wiem, że moja prośba jest kosmiczna, ale zwracam się do każdego, kto może spełnić moje marzenie o własnym sprzęcie, żeby wpłacił 1zł na moje konto.

Kiedy uzbieram około 20 tys ludzi o wielkim sercu, może uda mi się kupić własnego handbikea.

Ścigam się od dwóch lat i wiem, że to nie chwilowe zauroczenie, ja o niczym innym nie marzę. To prawdziwa miłość do sportu...

Nie przejmuję się kalectwem, tym, że jest mi ciężko itd. Wystarczy, że wsiadam na handbikea i wszystkie problemy znikają..
Marzą mi się starty za granicą...
Marzy mi się wygrana z najlepszymi zawodniczkami w Polsce. Uwielbiam trenować.

Pomożecie mi spełnić moje marzenie?

http://ewanahandbikeu2.bloog.pl tu jest mój APEl
Gdyby ktoś zechciał pomóc....
to numer subkonta: Millenium Bank
63 11 60 22 02 0000 0000 29 20 62 73 koniecznie z dopiskiem "Rehabilitacja Ewy Kaczmarczyk",
Dane Fundacji:FUNDACJA NA RZECZ OSÓB NIEWIDOMYCH I NIEPEŁNOSPRAWNYCH
''POMÓŻ I TY'':ul. Płocka 5A, 81-535 Gdynia
celem zbiórki jest rower handbike Smile Fundacja "Pomóż i Ty"

Uzbierałam od 9eg 3,500, wszystko opisuję na pomocdlaewy.rox.pl

Odpowiem na wszelkie pytania...

trudna droga przede mną do handbikea...bardzo trudna

Obrazek

Obrazek

Obrazek

PostNapisane: 24 paź 2010, o 20:12
przez handbikerka
http://picasaweb.google.com/Sophe78/24p ... 6476814418

To dziś ja pies i mąż na wycieczce, 20km :) na bardzo ciężkim sprzęcie :) :P

PostNapisane: 25 paź 2010, o 09:43
przez lostpearl
Witaj Ewo!

Nie ma w tym momencie czasu na wchodzenie pod wskazane przez Ciebie adresy, ale wejdę :) przy najbliższej okazji (spożytkowałam go na pisanie bzdetnej rymowanki, a widzę, że mogłam inaczej). Napisz czemu ten sprzęt jest taki drogi, że cenę ma prawie jak rakieta kosmiczna :) ? Chciałabym tez wiedzieć, co daje Ci rowerowanie? Czemu lubisz jeździć, od kiedy to pokochałaś? Czy wierzysz, że Twoje marzenie się spełni? Dlaczego jest ważne, żebym ja włączyła się w spełnianie Twojego marzenia kiedy sama mam sporo swoich i też brakuje mi na nie kasy, np. chciałabym pojechać w Himalaje i przynajmniej zobaczyć K2 :) Przekonaj mnie, że warto zainwestować w Ciebie :)

Jeśli gdzieś już o tym pisałaś, to wklej link. Pozdrawiam - iwona

PostNapisane: 25 paź 2010, o 16:30
przez handbikerka
lostpearl napisał(a):Witaj Ewo!

Nie ma w tym momencie czasu na wchodzenie pod wskazane przez Ciebie adresy, ale wejdę :) przy najbliższej okazji (spożytkowałam go na pisanie bzdetnej rymowanki, a widzę, że mogłam inaczej). Napisz czemu ten sprzęt jest taki drogi, że cenę ma prawie jak rakieta kosmiczna :) ? Chciałabym tez wiedzieć, co daje Ci rowerowanie? Czemu lubisz jeździć, od kiedy to pokochałaś? Czy wierzysz, że Twoje marzenie się spełni? Dlaczego jest ważne, żebym ja włączyła się w spełnianie Twojego marzenia kiedy sama mam sporo swoich i też brakuje mi na nie kasy, np. chciałabym pojechać w Himalaje i przynajmniej zobaczyć K2 :) Przekonaj mnie, że warto zainwestować w Ciebie :)

Jeśli gdzieś już o tym pisałaś, to wklej link. Pozdrawiam - iwona


Powiem tak, pewnie nie warto, ja słabo wierzę w siebie. Wybór pozostawiam Tobie.
Nie odpowiadałabym, ale ja tak kocham ten sport, że właściwie mogę pisać i mówić o tym na okrągło.

Po wypadku próbowałam wielu dyscyplin sportowych. Grałam w tenisa stołowego i tenisa ziemnego. Z sukcesami...
Jednak uczestnictwo w obu dyscyplinach sportowych było okupione niesamowitym wysiłkiem fizycznym i dyskomfortem z uwagi na moje wysokie złamanie kręgosłupa i związaną z tym niestabilność
Aż pewnego dnia dowiedziałam się że paraplegik z pełnym porażeniem kończyn dolnych może poruszać się na specjalnie skonstruowanym rowerze, który wprawia się w ruch za pomocą pracy rąk.
Nie mogłam w to uwierzyć, bo jako zdrowa laska kochałam biegać, nagle wypadek i złamało mi się życie.
Rower skonstruowałam w 2008 r. pod koniec. Kosztował 6200 to niebieski ważący z 30kg czołg. Przejechałam nim maraton Wrocław, nie wiem jakim cudem, ale zrobiłam to :) Cudem, bo sama w to do dziś nie wierzę :)
Odkąd mam tego złoma czyli już ponad dwa lata, szukam sponsora na prawdziwego sportowego handbikea.
Nie znalazłam, wszędzie mi mówią, żem za stara :(((

Wiesz...wózek to nie tylko sam sprzęt na jakim jeździsz, to paraliż, bak czucia, odleżyny, skostnienia, skrzywiony kręgosłup, zanik mięśni w brzuchu i nóżkach , silna spastyka nóg. To ciągła walka z ciałem, każdego dnia, wstajesz i zaczynasz walkę <nierówną> z ciałem...
Marzę o ReWalku - patrz jutube, widzisz ja nawet nie marzę o Himalajch czy o Australii, nawet nie wiem czy mogę...??
Dla mnie liczy się zdrowie, to, żeby chociaż trochę było mi lżej..z tym podłym wózkiem :)
heheh

Ale do rzeczy.
No i ja tak mam że wsiadam na handbikea i co?
Zapominam o wszystkim, wsiadam i ruszam, mknę do przodu, ...biegnę i nikt mi tego nie zabierze. jaki kredyt? jakoś się spłaci, co z Australią? Całe życie przede mną, kiedyś tam polecę. Dam radę...kto wie.

Chodzi o to, ze jak wsiadam na ten handbike i tak jadę sobie 25km/h i daje z siebie cała swoją moc, kalectwo znika. Nie przeszkadza mi, że nóg nie czuję, że jestem w jakiś sposób ułomna, bo ludzie się za mną obracają, bo słyszę krzyk dzieci:"jezu jak on/a zasuwa".
Pięknie wzmacniam pozostałe mięśnie jakie mi jeszcze zostały tj. grzbiet i łapki, bo nic innego już nie wzmocnię, reszta sparaliżowana...
Rehabilitacja w sam raz...

Ja nie potrafię Ci pisać jakie to uczucie jak przez 42km ciągle machasz rękoma, pot z Ciebie się leje, a mimo to nie przestajesz, nie zatrzymujesz się, bo chcesz dojechać do mety jak najszybciej, chcesz za wszelką cenę być przynajmniej nie ostatnia :) hehe, nie wiem jak to opisać, mnie wtedy nie ma, ja jakby jestem poza tym wszystkim... Niczym się nie przejmuję, jest mi tak cudownie błogo. Zupełnie jakbym chodziła...

Cena z kosmosu jak wszystko dla kulawych, mój wózek inwalidzki kosztował 8000zł :-( NFZ i PFRON dał około 3000.

Trzeba go dopasować, on będzie "uszyty" dla mnie na miarę. Będzie mnóstwo poprawek, dopasowań, marudzenia ...Tworzywo to karbon, metr karbonu kosztuje 150zł.
Zobacz ja i tak mam taniej:
http://www.akcelerator.sklep.pl/Handbike_EvoJet-29.html

Warto zainwestować w tak dobry sprzęt i jedyne nad czym ubolewam, to to, że ja nie mam takich pieniędzy...tak po prostu ich nie mam...

Wiem, że jestem wariat, ale uwierz mi, świadomy wariat. Świadomy życia, problemów, ludzkich trosk i nieszczęść, świadoma też tego, że ludzie mają marzenia i często poddają się...

Ja się nie poddam, pytasz czy wierze?Jak mam nie wierzyć?
Ja każdą noc śnie o tej maszynie..
Za granicą taki sprzęt dostajesz, u nas trzeba sobie kupić :) Jak wszystko zresztą, prawda?

Nie chciałabym pisać o swojej mega trudnej syt. finansowej i o braku wsparcia ze strony rodziny... chciałabym, żeby choć jeden człowiek na świecie miał taką banię na tego handbikea jak ja, sama się sobie dziwię, ze aż tak mnie wzięło...
Może cięzko to zrozumieć, ale o niczym innym tak bardzo nie marzyłam w swoim zycu jak o tym rowerze.
Jeżeli to banalne to sorki, ale nie mam nic innego w głowie :)

PostNapisane: 29 paź 2010, o 22:13
przez lostpearl
Nie jest banalne mieć banię na rower. Nie jest banałem spełnianie marzeń. Napisałaś, że chcesz jeździć/ruszać się dla zdrowia. Ja może nie dla zdrowia, ale też nie z próżności, przyzywana jestem przez góry. K2 - to takie moje dziecinne marzenie. Raczej nierealne, dlatego takie pociągające :)

Kilka razy w życiu poczułam co to znaczy być obok siebie ze zmęczenia i szczęścia. Było to kiedyś o 15.00 na Rysach i po przejściu Orlej Perci (szklak w Tatrach). Nie miałam z kim pójść na Orlą, a nasłuchałam się tylu mitów, że obawiałam się nawet na nią patrzeć. W końcu dorosłam, zmądrzałam i poszłam sama. Spełnione małe marzenie, a szczęście było ogromne.

Życzę, żeby to Twoje spełniło się jak najszybciej. Czekam na informację i zdjęcie USZCZĘŚLIWIONEJ CIEBIE. Jasne, że są w życiu szczytniejsze cele. Można dzieci w Afryce dokarmiać i cieszyć się, że los się do nas uśmiechnął ciut bardziej niż do nich. Ale tak naprawdę każdy ma w sobie takie dziecko Afryki, które czuje ogromny głód i pragnienie prawie bez dna. Brak odczuwania tego głodu powoduje, że tam gdzie było serce przyszywamy sobie kieszeń i automaciejemy.

Wysyłam Ci kropelkę do morza Twoich potrzeb, ale oczekuję wdzięczności :) Pomyśl kiedyś o moim dziecinnym marzeniu o K2 i prześlij mi odrobinę Twojej samozapartości. Sory za dziwaczne słowa, ale tak lubię i dziwaczeję na starość :)

PostNapisane: 30 paź 2010, o 20:36
przez handbikerka
a co Ty mi tu opowiadasz, że K2 jest nierealne??? :zdziwko:
Powiem Ci co jest nierealne.
Na razie póki co nie ma leku na przerwany rdzeń i TO jest nierealne na 200%, ale K2????
Jest realne...może więcej wiary co?

Powiem Ci tak, że moje marzenie od kurcze chyba dziecka w łonie matki była Australia...
Nie powiedziałam jeszcze, że nie jest realna...
Tego nie wiem, a nóż widelec pojadę do niej na swoim rowerze hehe...Kto wie co mi odbije :)
Aaaale by było :)

Wierzę w Twoje K2 :) :]

PostNapisane: 31 paź 2010, o 16:31
przez handbikerka
http://ewanahandbikeu2.bloog.pl/kat,795322,index.html zapraszam do obejrzenia zdjęć z treningu :)

PostNapisane: 10 lis 2010, o 16:50
przez handbikerka
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3576 ... lawiu.html

Jutro jednak będę tu
Autostradowa Obwodnica Wrocławia

start 13.00

Jak ktoś przyjdzie pokibicować, będzie super
juppi

A nóż widelec ktoś z Ostrołęki będzie we Wro... :zdziwko:

PostNapisane: 10 lis 2010, o 19:55
przez Panzerjager44
Ja bym chętnie pokibicował na żywo, ale do Wrocławia taki szmat drogi... :) W każdym razie będę trzymał kciuki ! Czekam na mała (albo dużą ;) ) relację .

PostNapisane: 10 lis 2010, o 21:12
przez handbikerka
Panzerjager44 napisał(a):Ja bym chętnie pokibicował na żywo, ale do Wrocławia taki szmat drogi... :) W każdym razie będę trzymał kciuki ! Czekam na mała (albo dużą ;) ) relację .



hihi, szkoooda, ale to i tak pewnie zamknięta imprezka.
Ja się na nią "wprosiłam". Zadzwoniłam i zapytałam Panią Joasię czy mogę i się zgodziła.Skarb babeczka, bo toż to przecież odpowiedzialność.

Miałam jechać do Góry, ale tu mam imprezę pod nosem.
Pierwszy raz ze sprawnymi, bo to czasówka na 8km.

Normalnie nie będę się jutro oszczędzać!
:rotfl:

PostNapisane: 11 lis 2010, o 22:15
przez handbikerka
Wyścig był ciekawy, nowe doświadczenie. Wiem, że niebawem będzie otwarcie kolejnej Autostrady i szykuje się kolejny wyścig. Byleby śnieg nas nie zaskoczył Uśmiech
http://ewanahandbikeu2.bloog.pl/kat,39890102,index.html

:]

http://picasaweb.google.com/Sophe78/AOW ... D-mIOk6AE# a to fotki z tego dnia, większa ich część :] :] :]

PostNapisane: 12 lis 2010, o 13:01
przez Pijący_mleko
Gratuluję.
Dziękuję Ci za link do zdjęć. :D

PostNapisane: 19 lis 2010, o 20:17
przez handbikerka
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index. ... code=18026

Jutro zawody w Graczach, trzymajcie kciuki :)

PostNapisane: 20 lis 2010, o 17:25
przez netka
handbikerka napisał(a):http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&action=5&code=18026

Jutro zawody w Graczach, trzymajcie kciuki :)
Trzymaliśmy :) .Jak poszło?

PostNapisane: 22 lis 2010, o 22:35
przez handbikerka
netka napisał(a):
handbikerka napisał(a):http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&action=5&code=18026

Jutro zawody w Graczach, trzymajcie kciuki :)
Trzymaliśmy :) .Jak poszło?


dałam ciała na starcie. spaliłam się i cięzko było mi nadrobić utracony czas :)
Ale będzie lepiej, a teraz:


słuchajcie jest niezła akcja :)

http://allegro.pl/show_item.php?item=1334955296

Autografy na koszulce złożyli:

*
Maja Włoszczowska
*
Paula Gorycka
*
Aleksandra Dawidowicz
*
Magda Sadłecka
*
Marek Konwa
*
Emanuel Piaskowy
*
Maciek Adamczyk
*
Marcin Karczyński
*
Andrzej Piątek

PROSZĘ LICYTUJCIE, PUSZCZAJCIE W ŚWIAT, GDZIE TYLKO SIĘ DA :-)

JUPPI :) a to wszystko na mój rower handbike:)

PostNapisane: 6 gru 2010, o 20:33
przez handbikerka
http://ewanahandbikeu2.bloog.pl/kat,795322,index.html
świetna informacja ile zebraliśmy w październiku na HANDBIKE!!!!!!!! Zapraszam :)
Aukcja na allegro zakończyła się właśnie - pokaźna kwota za koszulkę, jestem szczęśliwa :D :rotfl:

PostNapisane: 4 sty 2011, o 21:56
przez handbikerka
http://dziendobrytvn.plejada.pl/29,4223 ... detal.html zapraszam na krótką relację o tym czym jest handbike :) W roli końcowej występuję ja :)

PostNapisane: 5 sty 2011, o 06:58
przez karolbiegacz
Jeśli ktoś mówi o Was "niepełnosprawni" - to się grubo myli !!!
Jesteście sprawni inaczej.
Wielkie uznanie za Twój upór. :)

Wielokrotnie miałem okazję uczestniczyć w półmaratonach, w których jest kategoria dla "wózkarzy" - zawsze patrzę z podziwem na to co robicie.
Pozdrawiam.

PostNapisane: 25 sty 2011, o 22:14
przez handbikerka
karolbiegacz napisał(a):Jeśli ktoś mówi o Was "niepełnosprawni" - to się grubo myli !!!
Jesteście sprawni inaczej.
Wielkie uznanie za Twój upór. :)

Wielokrotnie miałem okazję uczestniczyć w półmaratonach, w których jest kategoria dla "wózkarzy" - zawsze patrzę z podziwem na to co robicie.
Pozdrawiam.


pięknie dziękuję :)
Ciężko być niepełnosprawnym sportowcem, trzeba mimo wszystko być "bykiem"


Nie ma dla mnie na dzień dzisiejszy większej radości niż ta, że to właśnie dziś dostałam wiadomość z Fundacji, że przelali kasę na rower!!!!!

Zabrzmiało to cudownie.
Od dawna czekałam na te słowa!!! :-))))
sumując, akcja się udała, a ja tak bardzo bardzo dziękuję :)

Przecież to zależało TYLKO OD WAS i WASZYCH datków na mnie hihihi :)
Szczęśliwa jestem i już wkrótce wrzucę do siebie na bloga fotki tego urządzenia, sprzętu, roweru HANDBIKE :)))))

A teraz śpiewam sobie w kąciku z radości...dlatego, że ludzie są i MOGĄ być tak cudowni :)))))

Ewa
Dzięki WAM serdeczne!!!!!

handbikerka

www.handbikerka.pl
:-)

PostNapisane: 26 sty 2011, o 06:39
przez karolbiegacz
Cieszymy się z Tobą.
Dużo wytrwałości "byku" :)