Strona 1 z 1

Idzie jeszcze uratować koło?

PostNapisane: 19 kwi 2014, o 19:42
przez elektrica
Da się jeszcze to uratować czy w gre wchodzi kupno nowego koła?
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Szprychy całe tylko jedne dobrze naciągnięte inne się poluzowały w czasie bliskiego spotkania z samochodem. (WOS)

PostNapisane: 19 kwi 2014, o 20:30
przez jojas
Trzeba rozszprychować, obejrzeć, ocenić i ewentualnie ponownie zapleść. Czasami jest OK a czasami nie bardzo. :zalamany: Jeżeli to jednokomorówka to nie warto się bawić chyba że w ramach ćwiczeń warsztatowych. Nauki nigdy za wiele. Ponieważ jednak nie jest to Twój pierwszy problem z kołami to zastanowiłbym się nad kupnem czegoś bardziej solidnego na porządnych felgach i szprychach, a koła które używasz obecnie byłyby rezerwą.

PostNapisane: 19 kwi 2014, o 20:33
przez elektrica
Jojas mhn miałem porządny wypadek więc miało to prawo się tak stać jak stać. Czyli po prostu wziąść koło i iść do pana na Kołobrzewskiej,żeby to obejrzał. Bałem się,że koło będzie do wyrzucenia ale można wycentrować wiec humor się poprawił :)

PostNapisane: 20 kwi 2014, o 22:57
przez Dyżurna Blondi
Nie proponuję aż tak pokrzywionego koła ratować po to by dalej na nim jeździć.
Jeśli chcesz mieć pewne koło na dojazdy do pracy lub dalsze wycieczki czy nawet z niego np. "strzelać" to wymień na nowe albo nie bite.

Jest to wzmacniane podwojoną warstwą i występuje spore ryzyko że rozwarstwiło się ale tego jeszcze nie widać.
Będzie więcej innych problemów niż to warte bo samo tylko bicie to już na pewno zostanie.

PostNapisane: 21 kwi 2014, o 17:49
przez elektrica
Jeszcze jutro przejdę się na kołobrzeską i spytam się co z tym fantem zrobić :). Koszt nowego koła jaki by był ?

PostNapisane: 21 kwi 2014, o 21:38
przez Khaav
koszty nie sa duze
bo pewnie za naprawe wezma 1/3 tego co bys zapłacił za nowe porządne koło
Tym bardziej jak mówi moja poprzedniczka mógł sie materiał rozwarstwic jak u mojego brata
a widac to dopiero po naprawie i kilku km
Mateusz zaiwestuj w porządną pare kół i sie nie baw w naprawianie jego
Bo tą "oszczedność" może przypłacic tym że 100km od domu ci sie koło rozkraczy i po jezdzie
Z tego co sie orientuje to jezdzisz podrózniczo to tym bardziej
w dodatku musisz wciąć pod uwage fakt że te koło i tak bedzie sie ciągle centrowało :)
Lepiej uratuj co sie da ale nie naprawiaj
Syzyfowa praca

Re: Idzie jeszcze uratować koło?

PostNapisane: 22 kwi 2014, o 05:45
przez karolbiegacz
elektrica napisał(a):Da się jeszcze to uratować czy w gre wchodzi kupno nowego koła?
... w czasie bliskiego spotkania z samochodem. (WOS)

pamiętaj na przyszłość aby uderzać tylko w (WO) nie będziesz miał żadnego uszczerbku ani na zdrowiu ani na rowerze :)

podpisuje się (WOS) :)