Strona 1 z 1

łancuch skacze

PostNapisane: 20 lip 2014, o 18:48
przez marioromani
witam mam na napędzie najechane z 300 km wczoraj rozkułem łańcuch i z powrotem zakułem ale po zakuciu zaczął skakać
czy dać nowy łańcuch czy kombinować stary czy kaseta po 300 km przyjmie nowy łańcuch

PostNapisane: 20 lip 2014, o 20:58
przez paul997
300 km to pryszcz dla łańcucha i kasety. Po skuciu poruszałeś tym ogniwem na boki? Nie może być ścisło.
Ewentualnie wywal jeden komplet ogniw i skuj na nowo.

PostNapisane: 21 lip 2014, o 12:48
przez steve69
Zamiast skuwać łańcuch kup i zamontuj spinkę. Będziesz miał spokój.



--
Pozdrawiam.

PostNapisane: 21 lip 2014, o 13:53
przez marioromani
postanowiłem założyć nowy łańcuch nie będę się z nim motał bałem sie ze kaseta nie przyjmie nowego ale jak tak piszecie to tak zrobię
dziękuje i pozdrawiam

Re: łancuch skacze

PostNapisane: 22 lip 2014, o 05:49
przez karolbiegacz
marioromani napisał(a):witam mam na napędzie najechane z 300 km wczoraj rozkułem łańcuch i z powrotem zakułem ale po zakuciu zaczął skakać
czy dać nowy łańcuch czy kombinować stary czy kaseta po 300 km przyjmie nowy łańcuch

Ja przez 48 lat swojego życia skułem pewnie ponad 48 (czy 480 - jakoś tak :) ) łańcuchów i nie pamiętam aby jakiś mi strzelał :)
Po skróceniu/skuciu trzeba tylko rozgiąć łańcuch w poprzek tak aby ogniwko zrobiło się luźne jak pozostałe i tyle :)

przyczyną "skakania" jest po prostu zbyt ciasne skucie.

PostNapisane: 22 lip 2014, o 10:23
przez steve69
Od lat skuwacza używam wyłącznie do skrócenia nowego łańcucha do odpowiedniej długości. Potem łączę spinką i mam spokój. Przydatne jest to bardzo przy czyszczeniu łańcucha i reszty napędu. Rozpięcie/zapięcie to dosłownie kilka sekund.
Nie ma sytuacji, gdy po zbyt mocnym ściśnięciu ogniwo łańcucha jest sztywne i skacze na zębatkach.
Nigdy nie zdarzyło mi się by spinka sama się rozpięła czy zerwała, NIGDY.


--
Pozdrawiam.

PostNapisane: 22 lip 2014, o 10:26
przez Pijący_mleko
Jeżdżę na spinkach jakieś półtora roku, choć wcześniej byłem do nich uprzedzony.
Wystarczy kupić dobrej jakości spinkę.
Jak do tej pory mnie nie zawiodła, a jeśli się zdarzy, to zapasową zawsze mam w portfelu :P