Strona 1 z 4
Blond pytania odnośnie rowerowania

Napisane:
25 sty 2011, o 21:27
przez lostpearl
Po pierwsze:
Dlaczego przebijają się dętki? Czy jest to zależne techniki jazdy?
Mam na koncie w styczniu przebite 2 i zastanawiam się co robię nie tak, że aż tak łapię kapcie?
Po drugie:
Po czym poznać, że klocek hamulcowy jest do wymiany?
Wczoraj zauważyłam, że hamulec z tyłu nie reaguje jak trzeba. Popatrzyłam na klocki i ... popatrzyłam. Hamulec naciskam, a koło nadal się kręci. Czy można wyregulować linkę? Jeśli tak, to jak?
Po trzecie:
Jak nazywało się to coś tanie do smarowania/pryskania roweru, co można kupić na każdej stacji benzynowej (77maka77 coś takiego mi polecał)?

Napisane:
25 sty 2011, o 21:45
przez 77maka77
Dętka zazwyczaj przebija się od najechania na ostry przedmiot typu szkło , gwóżdż , ostry kamień itd.
Czasami dętka może przebić się od dobicia szprychy do felgi lub od źle założonej opony. Trzeba sprawdzić gdzie jest dziura w którym - miejscu opony i wtedy będzie wiadomo co ją spowodowało. Po każdym kapciu trzeba oczywiście obejrzeć oponę bo gwóżdz , kamyczek czy kawałek szkła być może cały czas twki w oponie i zaraz znowu można złapać kapcia.
Co do klocków to zurzycie poprostu widać gołym okiem . Zazwyczaj klocek ma kilka takich pionowych kresek (wgłębień) do odprowadzania brudu . Po ich wytarciu klocek jest zurzyty. Może też klocek zurzyć się od nieprawidłowego montażu na ukos. wtedy trzeba powierzchnię klocka wyrównać usuwając nieporządany rant. Częściej jednak przyczyną nieprawidłowego działania hamulca jest zapieczona/zardzewiała linka . Hamulec poprostu nie odbija lub nie łapie prawidłowo. Koszt nowej linki no name około 4 złote .
preparat którym warto prysnąć czasami w miejscach gdzie może groamadzić się woda to jakikolwiek odrdzewiacz /penetrant / smarowacz czyli np WD 40.

Napisane:
25 sty 2011, o 22:01
przez Panzerjager44
77maka77 napisał(a):
preparat którym warto prysnąć czasami w miejscach gdzie może groamadzić się woda to jakikolwiek odrdzewiacz /penetrant / smarowacz czyli np WD 40.
Przepraszam nie mogę się powstrzymać, ale na forum szosowym by Cię zaciukali za tą rade, ewentualnie przypalali żywym ogniem

Ale w zwyklaku (czyli nie kolarce) można tak zrobić. Chociaż lepiej to miejsce osuszyc, wyczyscic i przesmarować smarem stałym (oczywiście jeśli jest to miejsce wymagające przesmarowania) WD jest dobry do pozbycia sie uciążliwej rdzy itp.

Napisane:
25 sty 2011, o 22:22
przez 77maka77
Tylko że uciążliwą rdzę powoduje właśnie zalegająca woda a WD wodę wypiera. Dodatkowo jest tłusty wiec i smaruje.Nie piszę tutaj o dużym przeglądzie gdzie wszystko się rozbiera i smaruje tylko o dorażnym np po jezdzie w zimie lub w deszczu. Dobrze linkę posmarować np smarem zawierającym teflon chyba że jest w silikonowym kołnierzu i tego nie wymaga. Zazwyczaj linka zapieka się przy wyjściu z kołnierza a tam nie ma jak posmarować smarem stałym przy samorwaniu droażnym. Jezdziłem dużo w deszczu w lecie i zawsze smaruje te zakończenia WD a linki śmigają cały czas te same. O rutynowym smarowaniu można też przeczytać na stronie 28 w książce Rowery regulacja naprawa i konserwacja Freda Milsona . PKt 8 posmaruj wszystkie linki przy zakończeniach pancerzy . Str 48 nawet jest fotka z WD 40 ;-) . Mam nadzieję że nikt mnie jednak nie "zaciuka" za pomoc.

Napisane:
25 sty 2011, o 22:52
przez Panzerjager44
W sumie róbcie jak chcecie. Skoro tak napisali w książce....
linek tez nie smaruje, bo nie po to ktoś je uszczelniał wypełniał w środku teflonem, szlifował, żeby ja teraz przesmarował byle czym, `co zaraz złapie na siebie mnóstwo syfu i po jednej jeździe efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
PS: wypiera wypiera za 40 razem
Przeprasza że może trochę złośliwie ale taki mam dzis dzień

Re: Blond pytania odnośnie rowerowania

Napisane:
26 sty 2011, o 06:37
przez karolbiegacz
lostpearl napisał(a):Po pierwsze:
Dlaczego przebijają się dętki? Czy jest to zależne techniki jazdy?
Mam na koncie w styczniu przebite 2 i zastanawiam się co robię nie tak, że aż tak łapię kapcie?
Zwróć uwagę czy podjeżdżając pod krawężniki podnosisz
to z siodła.
Tu też może być przyczyna.
Re: Blond pytania odnośnie rowerowania

Napisane:
30 sty 2011, o 22:03
przez lostpearl
karolbiegacz napisał(a):lostpearl napisał(a):Po pierwsze:
Dlaczego przebijają się dętki? Czy jest to zależne techniki jazdy?
Mam na koncie w styczniu przebite 2 i zastanawiam się co robię nie tak, że aż tak łapię kapcie?
Zwróć uwagę czy podjeżdżając pod krawężniki podnosisz
to z siodła.

Tu też może być przyczyna.
To z siodła podnoszę, bo jeszcze może się przydać
Teraz trzeszczą mi przerzutki. Nie wiem czy jest to kwestia rdzy, której nie spędzam, bo jeszcze nie kupiłam tego magicznego pryskadła 77makowego77, czy może coś trzeba wyregulować?
Może rower na kołek trzeba obwiesić i poczekać do wiosny, żebym piękniejszą porą miła na co
to wsadzić?

Napisane:
31 sty 2011, o 06:42
przez karolbiegacz
Posmaruj byle jakim olejem samochodowym (aby nie jadalnym)

Napisane:
31 sty 2011, o 08:28
przez lostpearl
karolbiegacz napisał(a):Posmaruj byle jakim olejem samochodowym (aby nie jadalnym)
Ostatnio kujawskim posmarowałam, to może dlatego rdza się za jedzenie zębatek wzięła


Napisane:
31 sty 2011, o 23:02
przez jojas
Panzerjager44 napisał(a):77maka77 napisał(a):
preparat którym warto prysnąć czasami w miejscach gdzie może groamadzić się woda to jakikolwiek odrdzewiacz /penetrant / smarowacz czyli np WD 40.
Przepraszam nie mogę się powstrzymać, ale na forum szosowym by Cię zaciukali za tą rade, ewentualnie przypalali żywym ogniem

Ale w zwyklaku (czyli nie kolarce) można tak zrobić. Chociaż lepiej to miejsce osuszyc, wyczyscic i przesmarować smarem stałym (oczywiście jeśli jest to miejsce wymagające przesmarowania) WD jest dobry do pozbycia sie uciążliwej rdzy itp.
Czegoś tu nie rozumiem

ale w pełni popieram stanowisko Pa
nzerjager-a44. WD40 to płyn penetrujący, który robi ze smaru gów..ną mazię. Jak nie możesz czegoś odkręcić to proszę bardzo. Co prawda widziałem kiedyś reklamę WD40 z udziałem RS i nawet się nabrałem ale tylko raz.

Napisane:
1 lut 2011, o 16:47
przez krakus
lostpearl napisał(a):karolbiegacz napisał(a):Posmaruj byle jakim olejem samochodowym (aby nie jadalnym)
Ostatnio kujawskim posmarowałam, to może dlatego rdza się za jedzenie zębatek wzięła

Jadalnym moze zrobic dobre Nalesniki i zaprosic Okresie zimowym stosuje sie OLEJE geste \Ja stosuje olej ROLOF jest to drogi olej ale sprawdza sie zima \ Aco do wymiany linek to trzeba kupic nierdzewki i panceze nowe
lostpearl napisał(a):Po pierwsze:
Dlaczego przebijają się dętki? Czy jest to zależne techniki jazdy?
Mam na koncie w styczniu przebite 2 i zastanawiam się co robię nie tak, że aż tak łapię kapcie?
Po drugie:
Po czym poznać, że klocek hamulcowy jest do wymiany?
Wczoraj zauważyłam, że hamulec z tyłu nie reaguje jak trzeba. Popatrzyłam na klocki i ... popatrzyłam. Hamulec naciskam, a koło nadal się kręci. Czy można wyregulować linkę? Jeśli tak, to jak?
Po trzecie:
Jak nazywało się to coś tanie do smarowania/pryskania roweru, co można kupić na każdej stacji benzynowej (77maka77 coś takiego mi polecał)?
Trzeba rozebrac hamulec wyczyscic i zlozyc zboku jest regulacja szczeki naciagnac linke hamulcowa
Klocki hamulcowe maja naciecia kture sie zdzieraja i widac zuzycie Plyn WD-40 dobry jest do mycia lancuha ipotem trzeba wytrzec i posmarowac olejem rowerowym lup za dawnyh czasow uzywalismy smaru do lozysk \TOBYLO W SOCJALIZMIE\ Teraz sa plyny do mycia ikonserwacji roweru
Powód edycji: post pod postem - adm

Napisane:
1 lut 2011, o 18:54
przez lostpearl
Krakus, wszystko co zaczyna się na D, czyli DROGIE - odpada natenczas, dlatego zamierzałam użyć specyfiku Maka. No, ale skoro
jojas twierdzi, że od tego robi się g*wno, to może bez smaru rower jeszcze trochę pociągnie.
Na naleśniki zapraszam

Będą upieczone na oleju, który zetrę z zębatek. Specjalnie dla rowerzystów - polecam! Rarytas!

Napisane:
1 lut 2011, o 20:47
przez 77maka77
Przypomnij się to Ci dam w prezencie trochę tego oleju do łańcucha. Oczyiście nie należy jednoczeście pryskać wd i smarować olejem bo się zrobi substancja jak pisze jojas. Gdy łańcuch jest nie nasmarowany i użytkowany w mokrych warunkach i nie wysuszony cały pokrywa się rdzą tak jak u netki to przecież świeżo wyszlifowany metal . wtedy na wieczór bym go spryskał wd poczekał do rana , następnie wytarł i wtedy dopiero nasmarował .

Napisane:
1 lut 2011, o 21:09
przez jojas
Panzerjager44 napisał(a):linek tez nie smaruje, bo nie po to ktoś je uszczelniał wypełniał w środku teflonem, szlifował, żeby ja teraz przesmarował byle czym, `co zaraz złapie na siebie mnóstwo syfu i po jednej jeździe efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
Przepraszam
Panzerjager44 to linki się szlifuje? To nie jest złośliwe pytanie tylko jestem trochę zdziwiony bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi i sensu też w tym nie widzę ale pewnie jest, tylko umknął mojej uwadze. Podaj zalety stosowania linek szlifowanych (prócz łatwiejszego uszczelnienia bo to dość oczywiste).
77maka77 Z tym WD40 to jest taki problem, że jest to naprawdę dobry płyn który dociera w bardzo dziwne miejsca. Kiedyś czyściłem kilka wolnobiegów do których się dostał. Zanim nabrałem wprawy to kilka razy zgrzeszyłem (dość ciężko)


Napisane:
1 lut 2011, o 21:20
przez Panzerjager44
Linka szlifowana jest gładsza. Ważnym celem szlifowania jest nadanie lince idealnie okrągłego kształtu co nie do końca jest możliwe przy lince tylko zwijanej. W którymś numerze Bike Bordu (o ile się nie mylę) w teście dowiedli, że najlepszą trwałość i działanie mają wysokiej jakości linki szlifowane bez żadnych dodatków. W teście tym poległy także linki i pancerze teflonowane.

Napisane:
2 lut 2011, o 06:44
przez karolbiegacz
lostpearl napisał(a):Krakus, wszystko co zaczyna się na D, czyli DROGIE - odpada natenczas, dlatego zamierzałam użyć specyfiku Maka. No, ale skoro
jojas twierdzi, że od tego robi się g*wno, to może bez smaru rower jeszcze trochę pociągnie.
Na naleśniki zapraszam

Będą upieczone na oleju, który zetrę z zębatek. Specjalnie dla rowerzystów - polecam! Rarytas!
Zbieramy olej z łańcuchów na naleśniki


Napisane:
2 lut 2011, o 07:16
przez jojas
Panzerjager44 napisał(a):Linka szlifowana jest gładsza. Ważnym celem szlifowania jest nadanie lince idealnie okrągłego kształtu co nie do końca jest możliwe przy lince tylko zwijanej. W którymś numerze Bike Bordu (o ile się nie mylę) w teście dowiedli, że najlepszą trwałość i działanie mają wysokiej jakości linki szlifowane bez żadnych dodatków. W teście tym poległy także linki i pancerze teflonowane.
Dzięki. Ciekawe czy w teście były uwzględnione takie parametry jak zmiana temperatury, wilgotności, utleniania się powierzchni, starzenia się materiału. Czy były to testy terenowe czy laboratoryjne?
karolbiegacz napisał(a):lostpearl napisał(a):Na naleśniki zapraszam

Będą upieczone na oleju, który zetrę z zębatek. Specjalnie dla rowerzystów - polecam! Rarytas!
Zbieramy olej z łańcuchów na naleśniki

Aż boję się zapytać czym te naleśniki trzeba popijać.
Powód edycji: post pod postem - Marqs

Napisane:
2 lut 2011, o 18:53
przez karolbiegacz
Najlepiej gorzałą to się nie pochorujemy,

a i bawić dobrze się będziemy.

Napisane:
2 lut 2011, o 19:17
przez lostpearl
karolbiegacz napisał(a):Najlepiej gorzałą to się nie pochorujemy,

a i bawić dobrze się będziemy.
No to kiedy zakrapiane naleśniki planujemy?

Napisane:
2 lut 2011, o 20:45
przez karolbiegacz
lostpearl napisał(a):karolbiegacz napisał(a):Najlepiej gorzałą to się nie pochorujemy,

a i bawić dobrze się będziemy.
No to kiedy zakrapiane naleśniki planujemy?
Nareszcie pojawiło się jedno konkretne pytanie.
Jestem za.
To kiedy i gdzie?