Strona 1 z 2

klub książki 24h ;)

PostNapisane: 29 sty 2013, o 09:26
przez Khaav
A wiec piszcie o tym jakie ostatnio książki czytaliście
jakich lubicie autorów i dlaczego
jakie rodzaję książek i możecie nawet własne recenzje pisać ;)
A jeśli komuś nie pasują książki może równie dobrze pisać o swoim ulubionym filmie.
Wszystko dozwolone a spam tylko doda uroku :P

PostNapisane: 29 sty 2013, o 11:19
przez Pijący_mleko
Ostatnio czytałem "Niuch" Pratchett'a .

Książki Prachett'a pełne humoru, pozwalają mi się odchamić.
Zapomnieć
o spotykanych ludziach, "nierozsądnych" ponad normę ,
nad którymi śmiać się czy płakać nawet nie wypada ...
oraz o popapranych sytuacjach życiowych.
Świat Dysku - wielotomowy Terry'ego Pratchett'a, którego akcja toczy się w świecie o kształcie dysku.

Dysk spoczywa na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie A’Tuina – wielkiego żółwia płynącego przez wszechświat. Cykl opisuje nasz realny świat w krzywym zwierciadle, w zabawny, ironiczny i celny sposób komentując współczesną popkulturę czy politykę.
Czasami ŚD wydaje się bardziej logiczny , niż ten wokół nasz :)

Obecnie czytam :
"Czarna szabla" - Jacek Komuda
Fabuła toczy się w znajomej scenerii, wśród miejscowości , które zaliczałem rowerem w bieszczadzkiej przygodzie.
Może czasy inne, gdzie jeszcze krewka szlachta bywa, Rusini są na swoim, w dzicy pewnie jeszcze czarty i inne strachy się zachowały.
Czas inny ale góry znajome :)

PostNapisane: 29 sty 2013, o 11:59
przez humbert
Niektórzy powiedzą, że to książki dla nastolatek - saga "Zmierzch"
Jako osoba studiująca "wampirologię stosowaną" nie mogłem pominąć ;) i całkiem wciągające, ale pod warunkiem, że się zmusimy do przeczytania pierwszej części do połowy przynajmniej.

PostNapisane: 29 sty 2013, o 15:18
przez Panzerjager44
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=85xV-xwYsX0[/youtube]
tak mi się skojarzyło :)
Ja ostatnio czytałem instrukcję do regulatora ładowania E-tracer, Alles Klar - gramatyka j. niemieckiego, i jakąś historyczną o Heimwehr Danzig (nawet niezłą). Jakoś trudno mi znaleźć czas na coś porządnego więc trochę zazdroszczę, ale tylko trochę ;)
Książki mi się ostatnio kojarzą z karą 80 zł którą uiściłem w bibliotece i ze stroną chomikuj.pl (są tam lepsze pozycje niż w niejednej polskiej bibliotece). No cóż życie ... :) a i ten... upadek kultury :)

PostNapisane: 29 sty 2013, o 21:48
przez Endrjuu
A ja skończyłem niedawno czytać serię Marcina Ciszewskiego, na którą składają się:
www.1939.com.pl
www.1944.waw.pl
Major
www.ru2012.pl
Moim zdaniem świetnie napisane książki, taka trochę historia alternatywna, "patriotic fiction", przyjemnie się czyta, bo i fabuła dobra, i bohaterowie konkretni.

PostNapisane: 29 sty 2013, o 23:24
przez Panzerjager44
Ciekawa koncepcja, chociaż może niezbyt nowatorska, ale co tam przeczytałbym :)

PostNapisane: 30 sty 2013, o 00:22
przez Endrjuu
Jak będę w domu mogę wypożyczyć, mam jeszcze Mróz tego samego autora, też dobry.

PostNapisane: 30 sty 2013, o 08:20
przez Pijący_mleko
Na tę serię i ja bym się kusił :)

PostNapisane: 30 sty 2013, o 09:08
przez karolbiegacz
Ja ostatnio czytałem książkę pod tytułem "Być liderem" - Ryszarda Szurkowskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego :)

PostNapisane: 30 sty 2013, o 11:12
przez lostpearl
[album]1990[/album]
Czytałam ostatnio tę pozycję. Jak dla mnie - taka sobie, ale ... polecam fanatykom wszelkiej maści :)
Piasecki pokazał jak zapyziały, zakompleksiony i ze wszech miar podrzędny diabeł stał się odważnym i na zabój zakochanym wielbicielem pewnej idei.
Ba ... jak na fanatyka przystało ideę ową wcielał "z powodzeniem" w życie. Do czasu, aż przyszło mu żyć w tym życiu o jakim marzył.

Problem diabła polegał na tym, że uwierzył w to, co przeczytał. Wszelkie fantasmagorie i "iluzoteorie" są dobre, gdy owocem ich jest działalność artystyczna, satyryczna, czy jakaś inna hasająca sobie po scenie przed "wytrawnym" audytorium.

Kiedy świat fantasy łączy się z realem, mamy to co Piasecki zaserwował w "7 pigułkach Lucyfera" - piekło rechocze jak żaby w błocie, a biedne ludziki skaczą jak plastikowe nakręcane zabaweczki :)

Miłej lektury :D
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ym5AQ5DfuU4[/youtube]

PostNapisane: 4 lut 2013, o 14:44
przez Endrjuu
Jakby ktoś chciał te wyżej wymienione książki, to mogę udostępnić, bo w końcu przyjechałem do domu na trochę,

PostNapisane: 4 lut 2013, o 14:47
przez Pijący_mleko
A jak Cię złapać ?

Czy pająków pod okładką nie znajdę :)


Ps
czytam teraz:
Tryumf Lisa Reinicke
Pilipiuka

Kolejny tom już mniej ciekawszy od tomu pierwszego.
Interesuje mnie jednak jak ta historia się skończy :)

PostNapisane: 7 lut 2013, o 20:24
przez Endrjuu
Pijący_mleko napisał(a):A jak Cię złapać ?

Czy pająków pod okładką nie znajdę :)



Pająki są bezpecznie zamknięte w swoich pojemnikach, więc nie ma się czego obawiać.
Złapać mnie można w dowolnym punkcie miasta, po wcześniejszym umówieniu, albo w mieszkaniu na Korczaka, jak kto woli. ;)

PostNapisane: 9 lut 2013, o 22:05
przez lostpearl
Ja też przeczytałam i czytam, ale ... cóż to przy Panuj jojasu, który powiedział, że gdyby miał wypowiedzieć się w tym temacie, to wszystkim pospadałyby kapcie i serwer padłby.
... ale skoro jojas tyle przeczytał i jest jaki jest, to znaczy, że trzeba zadać sobie oto pytania:
1. Do czego prowadzi czytanie?
2. Czy czytając więcej, widzi się więcej, czy mniej niż potencjalny szary?
3. Czy leżenie leniem na tapczanie i dręczenie przy tym szarych komórek na coś się w życiu przydaje?
4. Mam jeszcze dużo czy i dlaczego?, ale boli mnie krzywy kręgosłup, więc idę sobie ...

PostNapisane: 9 lut 2013, o 22:55
przez humbert
czytanie to rozwijanie swojego człowieczeństwa i ćwiczenie mięśnia mózgowego. Nie tylko mocne nogi się liczą

PostNapisane: 12 lut 2013, o 10:11
przez lostpearl
humbert napisał(a):czytanie to rozwijanie swojego człowieczeństwa i ćwiczenie mięśnia mózgowego. Nie tylko mocne nogi się liczą

Nie zawsze zachowania "oczytanych" nazwałabym ludzkimi. Nie wystarczy czytać - trzeba rozumieć. Jeśli się nawet "rozumie", to można rozumieć różnie i do wielorakich dojść wniosków, a potem czynów, które nie zawsze chlubne są, choć człowiekiem uczynione.

A mocne nogi - to mocne nogi. Nawet jeśli nie wiesz jaki możesz zrobić z nich użytek, to przynajmniej nieźle wyglądają :) No chyba, że są "przemocne" - wtedy wyglądają mniej ładnie.

PostNapisane: 12 lut 2013, o 11:23
przez humbert
Nie zawsze zachowania "oczytanych" nazwałabym ludzkimi. Nie wystarczy czytać - trzeba rozumieć. Jeśli się nawet "rozumie", to można rozumieć różnie i do wielorakich dojść wniosków, a potem czynów, które nie zawsze chlubne są, choć człowiekiem uczynione.


no takie rozważania to już po przeczytaniu Bachtina czy innych... Pozdrawiam

PostNapisane: 12 lut 2013, o 11:58
przez lostpearl
humbert napisał(a):
Nie zawsze zachowania "oczytanych" nazwałabym ludzkimi. Nie wystarczy czytać - trzeba rozumieć. Jeśli się nawet "rozumie", to można rozumieć różnie i do wielorakich dojść wniosków, a potem czynów, które nie zawsze chlubne są, choć człowiekiem uczynione.


no takie rozważania to już po przeczytaniu Bachtina czy innych... Pozdrawiam


Pozdrawiam pozdrawiającego. Co do rozważań, to widzę, że dorobiłeś się w tym temacie fanclubu :D, czyli ktoś rozważa co jest pisane. Oczywiście nie znaczy to, że rozumie, co jest przekazywane :P
Słuchanie aktywne jest trudne - nie zawsze mówiący wie co ma na myśli :p

PostNapisane: 12 lut 2013, o 12:54
przez jojas
No to chyba pójdę do piwniczki bo na trzeźwo nie bardzo rozumiem.

PostNapisane: 12 lut 2013, o 12:59
przez Panzerjager44
O właśnie ! :) Brakuje tu klubu dotyczącego tej pięknej tematyki. Te książki to dla mnie zbyt skomplikowane....