Strona 1 z 1

PostNapisane: 11 cze 2012, o 21:04
przez Panzerjager44
Pijący_mleko napisał(a):No to ładne kwiatki są w artykule :cool:


Ciekawe z jakiego palca wyssali tę informację o wyłonieniu GjwsD z OCT? GjwsD było bezapelacyjnie pierwsza :) Nie popełnia błędów, kto nie pisze. Można napisać sprostowanie do Tygodnika i do Rozmaitości, ale w ogóle to raczej trzeba się skupić na tym, że zachęcają ludzi do jazdy na rowerze, bo poza ewidentnym błędem, artykuły całkiem fajne.

PostNapisane: 13 cze 2012, o 21:18
przez Dyżurna Blondi
Nie podoba mi się absolutnie to w jakim świetle postawiono w artykule elitę rowerzystów zapalonych*
*Czytaj: zrzeszonych
Czyżby to oni (nie wnikam kto) jakąś łaskę zrobili że raczą z kimś wolniej jeździć?


Dla mnie to czy to treningi zrzeszonych czy po prostu
następna okazja dla zrzeszonych do dodatkowego rozgrzewającego lub ostudzającego treningu,
nie ma absolutnie nic wspólnego z tymi spontanicznymi wypadami na przejażdżki po pracy.
Przecież to ktoś wpadł na pomysł spokojniejszej jazdy z kimkolwiek chętnym a nie jakieś przyzwolenie na udział w sesjach treningowych.
Tak się rozumie ten tekst zwykłemu wyjadaczowi chleba i zbierającemu wiedzę metodą ładowania do głowy łopatą i uklepywania.

To mówiłam ja: Blondi- Dyżurna*
* Bo kto jeśli nie Ja?

PostNapisane: 14 cze 2012, o 21:57
przez czaula
Chcialabym zabrac głos w sprawie OCT i przekłamań jakie wynikają z kilku artykułów zamieszczonych w prasie lokalnej tj. Tygodnik Ostrołęcki oraz Rozmaitości. Otóż jestem członkiem Gjwsd, grupy tej z krwi i kości od kilku lat. Kiedy my jezdzilismy, o OCT jeszcze nikt nie słyszał. Jezdzilismy bez rozgłosu, dla kondycji, dla dobrego samopoczucia, dla wspólnych spotkań , otwarci na nowych, chetnych do jazdy. Odkad powstało OCT ( tj. faktyczna odnoga Gjwsd) zaczęły dziać sie dziwne rzeczy. Ktos najwyraźniej chce sie mocno lansować, robi wszystko, zeby o nim było głośno, a tak naprawde nie na tym rzecz polega. Sport amatorski polega na tym, żeby się dobrze bawić, byc zadowolonym ze wspólnego przebywania ze sobą, a przy okazji pracować nad swoją kondycją i zdrowiem. To co w tej chwili sie dzieje jest po prostu żenujące i nie ma nic wspólnego z tym co można by nazwac ciekawą forma wspólnego spędzania czasu. Zycze mniej parcia na rozgłos i lans medialny, a wiecej skupienia na prostych, pieknych rzeczach- zabawy na rowerze.

PostNapisane: 15 cze 2012, o 00:33
przez Dyżurna Blondi
Ale ja nie rozumiem co tu się w ogóle dzieje i z kąd ten hałas medialny?
Co w ogóle pojęcia "OCT" czy "GjwsD" mają wspólnego z tak zwanymi "czwartkowymi przejażdzkami" z wyjątkiem tego że też się ich członkowie stawili i uczestniczyli?
To że poubierani niektórzy byli w "firmowe" czy "flagowe" ubrania oraz nie wstydzili się przyznać do przynależności
ABSOLUTNIE NIE OZNACZA ŻE MAJĄ NAD TYM JAKIKOLWIEK
PATRONAT
Kto jest odpowiedzialny za te przekłamania w mediach i kto je niby ocenzurował a potem w takiej formie zatwierdził?
Dwaj pasjonaci:
Pijący_mleko i siostra_jacmina ! ! !

Nie nikt inny ! ! !
Wpadli na pomysł zorganizowana nieformalnej i spontanicznej cyklicznej przejażdżki DLA WSZYSTKICH ! ! !

Bez znaczenia Kto jak jeździ, z kim i na czym.
Pierwotnym planem było zachęcenie zwykłych, nie zaawansowanych ale chętnych rowerzystów czy też obytych a nie wytrenowanych osób by mieli szansę się w jednym miejscu spotkać, poznać i znaleźć kolegów równych sobie.
Dla zaawansowanych również.
Dla wszystkich ! ! !
Dzieci i dorosłych. Starszych i młodszych.
Takich, z którymi mogliby po prostu odpocząć po pracy, po szkole czy z nudów wyjść z domu. Zrelaksować się.
Mieć szansę wdrażać się w swoje hobby (czasem w nowe ale być może już długotrwałe) w towarzystwie a nie w samotności jest marzeniem prawie każdego.
Spokojnie, bez nacisku na cokolwiek. Nie wpędzając nikogo w kompleksy stwarzając bardzo krępujące i strasznie żenujące początkujących wrażenie jakiejś tam ELITY.
Młodzież wstydzi się jechać na swoich składakach bo koledzy mają lepsze a częściej zwyczajnie droższe. Bardziej zamożni boją się wypuścić dzieci same by ktoś w drodze na pustkowiu roweru nie zabrał.

W tego rodzaju próby stworzenia czegoś nowego dla innych nie muszą się mieszać zrzeszenia. Nie trzeba poważnej bądź domorosłej grupy kolarskiej czy innych etykietek. Bo te etykietki mają własne życie, swój bieg, ciąg dalszy, jakieś cele i nawet inne założenie techniczne i dla swoich zadań, które są dla innych obce i niekoniecznie pożądane. Nie wszystkich trzeba namawiać na treningi, na wyścigi czy zanudzać rozmowami o kondycji.
Ci, których to zainteresuje znajdą właściwą drogę dalej i wyżej i nie trzeba nikomu niczego z góry narzucać.
Ci trenujący naprawdę, a konkretnie Ci, którym zależy na czymkolwiek nie będą się marnować na takich przedszkolnych podrygach ponieważ mają świadomość że tym sposobem zrobią sobie treningową krzywdę.

PostNapisane: 15 cze 2012, o 06:11
przez jojas
A całkiem niedawno była sobie nieformalna, bez nazwy, bez liderów, grupka pozytywnie zakręconych Cyklisyów. Było całkiem sympatyczne. Nikt o nich nie pisał, nie znał a oni sami uśmiechali się do siebie i do innych. Czasami się spocili, czasami posprzeczali, powygłupiali, czasami wypili piwo, pożartowali, ponarzekali na tych "wrednych" ;) zmotoryzowanych i twórców ścieżek rowerowych. Ciekawi mnie czy w tym przypadku prawdziwe będą słowa piosenki
"Ale to już było i nie wróci więcej ....... znikło gdzieś za nami"
Osobiście wolałbym oby w tym przypadku były to stwierdzenia nieprawdziwe. Jak znam życie to płonne me nadzieje. Jednak z drugiej strony to nie sadzę abyśmy zaczęli się okładać pompkami na dzień dobry. Ale właściwie to nic straconego przecież możemy dalej rozwijać się w tym kierunku. :] A właściwie to jest mi jakoś nijak pewnie z braku porannej kawy :(

PostNapisane: 15 cze 2012, o 06:54
przez Dyżurna Blondi
jojas napisał(a):A całkiem niedawno była sobie nieformalna, bez nazwy, bez liderów, grupka pozytywnie zakręconych Cyklisyów.....

Ona dalej jest i nic się prawdopodobnie nie zmieni w tym kierunku... ;)
jojas napisał(a): Nikt o nich nie pisał, nie znał a oni sami uśmiechali się do siebie i do innych.....

I tu prawdopodobnie też nic nie ma na to wpływu. :D
jojas napisał(a):Osobiście wolałbym oby w tym przypadku były to stwierdzenia nieprawdziwe. Jak znam życie to płonne me nadzieje. Jednak z drugiej strony to nie sadzę abyśmy zaczęli się okładać pompkami na dzień dobry.

Kto nie chowa żadnej urazy do nikogo i szanuje innych nie ma powodów obaw ani do dziwnych zachowań. ;)
jojas napisał(a):Ale właściwie to nic straconego przecież możemy dalej rozwijać się w tym kierunku. :]

Oczywiście że nie. Jak nie w ten sposób, to za tydzień w inny i świat idzie dalej. :D :D :D :D :D

Czy ktoś czegoś tu nie rozumie ?

PostNapisane: 15 cze 2012, o 08:32
przez Pijący_mleko
Na początku chciałbym podziękować Blondi i jojas'owi ... które to osoby mają do mnie cierpliwość :) i starają się zrozumieć co mam niekiedy do powiedzenia.

Parę dni temu przeczytałem artykuły w prasie i byłem zniesmaczony ,
teraz znowu czytam W temacie ze idea czwartkowych spotkań komuś nie jest na rękę.

Kumulująca irytacja prawie doprowadziła do sytuacji ze miałem napisać post pełen jadu na wszystkich,
którzy mają skostniałe samolubne myśli,
nie potrafią wspólnie rozmawiać a potrafią tylko jątrzyć i obrażać się.

ocenzuruję jednak moje słowa



Czym są czwartkowe spotkania ?
Odpowiedź na to dali Blondi i jojas ... <<usunąłbym tylko słowo "piwo">>

Nie chciałem by czwartkowe spotkania były powiązane z OCT (oraz w żadną formalną grupą), ale moje argumenty uznane zostały za cudaczne fochy.
Czwartkowe przejażdżki nie są też konkurencją dla GjwsD.

Wiele osób pytało mnie się, czy nie miałbym czasu pojeździć z nimi w tygodniu po pracy.
Podpowiadałem wtedy im, ze jest taka grupa i można się z nimi zabrać na jazdę.
Odpowiedzi na moją podpowiedź (odpowiedzi które mnie jednak nie zaskoczyły) były takie:

... ale to zawodowcy ...
... mają profesjonalne stroje i rowery, więc gdzie mi tam z nimi ...
... nie mam szans się do nich załapać ...
... próbowałem raz z nimi pojechać, ale jeżdżą za szybko i odpadłem na pierwszych kilometrach
(no cóż zaproszenie w tym stylu: http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?p=11061#11061 na jazdę,
Zbyszko napisał(a):...Przejechaliśmy 47 km ze średnią 30,2. Od dzisiaj GjwsD jeździ o godzinie 17.15. Kto chciałby pojeździć w takim tempie zapraszam.
nie jest zachęta dla wszystkich rowerzystów ...


Często słysząc takie odpowiedzi, dwóch głowach narodził się pomysł, by dotrzeć do szerszej rzeszy rowerzystów.
Nie robimy tego dla OCT, nie robimy "wielkiej" konkurencji GjwsD.
A kto dalej czegoś nie rozumie, to niech wróci do pierwszego postu i przeczyta go dokładnie.
A jak ktoś czegoś z pierwszego postu nie zrozumie, to niech zadaje pytania, ale bez personalnych złości ze ktoś pod kimś dołki kopie.

PostNapisane: 15 cze 2012, o 10:31
przez krulik25
Ja ma coś nowego do zapropowania, tak może by i w Ostrołece taką wycieczkę zrobić:
http://babskilondyn.com/?p=4016

PostNapisane: 15 cze 2012, o 13:31
przez netka
Czaula masz rację. Bez wątpienie w obu artykułach doszło do dziennikarskiego błędu. Myślę, że wynika on z tego, że wiele osób związanych z OCT nadal mocno identyfikuje się z GjwsD, od której wszystko się zaczęło. Natomiast sugestie, że chodzi nam tylko o rozgłos i lans medialny, są daleko idącym pomówieniem. Zorganizowanie większych akcji typu wyścig, czy Ostrołęka na rowery wymaga informacji w mediach, które czasami potem o tych akcjach napiszą, a my nawet nie wiemy czy negatywnie, czy pozytywnie, dopóki nam ktoś o tym nie doniesie.
Na koniec dodam, że ponieważ rzeczywiście OCT jest odnogą GjwsD (jak zwał tak zwał), to oczywiście nadal mamy te same cele, cytuję: " aby się dobrze bawić, być zadowolonym ze wspólnego przebywania ze sobą, a przy okazji pracować nad swoją kondycja i zdrowiem"."

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na rowerach na wspólnym lansie ( jak zwał tak zwał) ;) :)

PostNapisane: 15 cze 2012, o 15:25
przez jojas
Netka ty mi się tu nie lansuj tylko napisz od której nagłośnienie ma chodzić, bo odnoszę wrażenie, że o tym zapominałaś. :]

Re: Czy ktoś czegoś tu nie rozumie ?

PostNapisane: 16 cze 2012, o 08:12
przez jojas
Pijący_mleko napisał(a):Odpowiedź na to dali Blondi i jojas ... <<usunąłbym tylko słowo "piwo">>

Tylko spróbój :mad: ;) :rotfl:

PostNapisane: 16 cze 2012, o 08:46
przez Dyżurna Blondi
Jojas. Przekształć karygodne procentowe słowo "piwo" na bezkontrowersyjnego " redbula dla przytępiałych"

PostNapisane: 16 cze 2012, o 19:01
przez jojas
Dyżurna Blondi napisał(a):Jojas. Przekształć karygodne procentowe słowo "piwo" na bezkontrowersyjnego " redbula dla przytępiałych"

To żart niskich lotów :rotfl:

PostNapisane: 18 cze 2012, o 08:58
przez Dyżurna Blondi
Jak wysokich lotów spodziewałeś się przy moim półtora metra wzrostu? Z resztą to chyba nie dajesz mi do zrozumienia że się jakoś do nich porównujesz? Nie wierzę .Przecież ty bystro myśleć to i bez wspomagaczy potrafisz.