Strona 1 z 1

14.08.2010 - Wycieczka forumowiczów do Długosiodła

PostNapisane: 14 sie 2010, o 18:01
przez adm
Na Plac Bema przybyło tylko dwóch rowerzystów: ja i Radek. Parę minut po ósmej wyjechaliśmy w kierunku Pomianu. Na przystanku przy drodze wylotowej na Dzbenin czekali jeszcze Pijący_mleko, krulik25 i 77maka77, a po chwili przyjechał również jojas. W takim składzie pojechaliśmy do Długosiodła.

Dane wycieczki:
Dystans: 100 km
Czas jazdy: 4:25
Czas wycieczki: niecałe 6 godzin
Średnia prędkość: ok. 23 km/h

Trasa: Ostrołęka -> Dzbenin -> Korczaki -> Kamianka -> Lipianka -> Jawory Podmaście -> Jawory Stare -> Goworowo -> Kółko -> Kunin -> Dzbądzek -> Kunin -> Michałowo -> Grądy Szlacheckie -> Chrzczanka Włościańska -> Stare Bosewo -> DŁUGOSIODŁO -> Plewki -> Przedświt -> Zastawie -> Wąsewo -> Mokrylas -> Bartosy -> Skarżyn -> Czerwin -> Grodzisk -> Wojsze -> Janki Młode -> Jarnuty -> Daniszewo -> Czarnowiec -> Tobolice -> Ostrołęka

Kilka zdjęć z trasy (na więcej nie było czasu ;)):
795 796 797 798

PostNapisane: 14 sie 2010, o 18:14
przez mysterious
nikt udaru nie dostał ? :D

PostNapisane: 14 sie 2010, o 19:58
przez marcepan
A ja dziś sobie pojeżdziłem po lasach w Kruszewie i Krukach (straszny gorąc).

PostNapisane: 15 sie 2010, o 18:10
przez 77maka77
Tak jak Adam pisze wyruszyliśmy ok 8:15 w zasadzie z pod przystanku na Pomianie.Poznaliśmy nowego kolegę Radka którego jeszcze raz serdecznie witamy na forum i oczywiście zapraszamy na kolejne wycieczki.
O 8:00 jeszcze tego gorąca się tak nie odczuwało . Niestety z każdą godziną było coraz cieplej. W ciągu tej wycieczki wypiłem około 5 litrów płynów . Termometr u Jacka pokazywał ok 36-39 stopni z tego co pamietam . Przed Długosiodłem pech chciał ,że złapałem kapcia. Na szczęście miałem zapasową detkę . Serdeczne dzięki Jojasowi i krulikowi za pomoc w zmianie bo przy takiej współpracy wymiana poszła błyskawicznie i mogłem kontynuować jazdę . Na Szczęście drugiego kapcia nie złapałem ale trzeba się na wszelki wypadek zaopatrzyć w zestaw łatek na przyszłość. Robiliśmy sobie kilka postojów aby uzupełnić napoje i kalorie.Za Wąsewem na górce którą zareklamował nam Adam udało się mi i jojasowi zjechać powyżej 50 km/h . W drodze powrotnej Dzięki Pijącemu_Mleko i jego poświęceniu ( wpinaczka po rowerze do gałęzi jabłonki) mogliśmy skosztować pysznych Jabłuszek. Mam nadzieje , że nikt się nie obraził ;-) . Pod koniec wycieczki grupa wyrażnie przyspieszyła bo jechaliśmy ok 28-30 km/h w zasadzie to już od skrętu z czerwina na Janki -Wojsze ....
W pewnej chwili zdjełem kask ponieważ było mi strasznie gorąco . Niestety nie miałem w zamian czapki więc szybko nałożyłem kask z powrotem gdyż jazda bez nakrycia głowy , mogłaby się skończyć własnie udarem. Mimo iż nie był to jakiś strasznie długi dystans to jazda w takiej temperaturze - przynajmniej mnie bardzo wyczerpała . W domku wypiłem chyba drugie tyle wody co podczas wycieczki . Zimna kąpiel , obiadek , kapcie i gazetka .

Dziękuję wszystkim za kolejną udaną wycieczkę.