Kellys URC 6.9.

Powrót do Nasze rowery



Prezentujemy swoje rowery

Kellys URC 6.9.

Postprzez Panzerjager44 » 28 lip 2009, o 20:38

Obrazek

RAMA: Kellys Dynamic Carbon monocoque
WIDELEC: Kellys Carbon monocoque
STERY: Ritchey Pro zintegrowane
KORBA: Shimano 105 (50x34)
PRZERZUTKA TYŁ: Shimano Ultegra 6700 (dawniej Shimano 105)
PRZERZUTKA PRZÓD: Shimano 105
KLAMKOMANETKI: Shimano 105
KASETA: Shimano Ultegra 6700 (11-23) (dawniej 105 12-25)
HAMULCE: Shimano 105
KOŁA: Fulcrum 5 Evo (dawniej: Shimano R500)
OPONY: Vittoria Rubino
MOSTEK: Ritchey WCS 4-Axis O/S Carbonalloy
KIEROWNICA: Ritchey Comp Logic O/S
SZTYCA: Ritchey WCS Carbon
SIODŁO: fi'zi:k Pave CX K:ium
WAGA: ok 8,10 kg

Na rowerze tym zrobiłem dopiero 3,5 tyś kilometrów. Refleksje jakie mi się nasuwają:
- koła shimano R500 tak jak można przypuszczać są piętą ahilesową całego zestawu. Szczególnie denerwuje ich waga. Nie najlepiej sprawdzają się także na naszych dziurawych drogach, rozcentrowują się jak dla mnie trochę za często. Na całe szczęście toczą się dosyć dobrze. Przy modernizacji pierwszy element do wymiany
- bark zastrzeżeń do napędu jednorodna grupa shimano 105 działa bez zarzutu
- kierownica dość ciężka i niestety osobiście mi mało pasuje z powodu niewygodnego dolnego chwytu (preferuje bardziej klasyczne kształty)
- komponenty Ritchego - bez zastrzeżeń, sztyca z bardzo wygodnym jarzemkiem jednośrubowym
- geometria ramy - jak dla mnie wymarzona, jeden z głównych powodów dla których zdecydowałem się na ten właśnie rower
- wytrzymałość - przeszedł 3 poważne wypadki - jak narazie bez żadnego dla siebie uszczerbku
- opony :D - po prostu świetne, niesamowita przyczepnośc i minimalne opory toczenia; jedyny slick na którym dobrze mi się jeździ w deszczu.
- siodło - bez kolarskich spodenek bym nie wsiadł :) - TWARDE, ale dobry profil i wykonanie

Dodatki:
2x bidon Kellys PowerOn (0,7 l.)
torba podsiodłowa Kellys Bomb
pompka kellys KP-202 (dziwne ale da się nią nabić ponad 6 atmosfer :) )
pedały shimano 105
Ostatnio edytowano 2 lip 2010, o 09:22 przez Panzerjager44, łącznie edytowano 3 razy
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 17:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez Pijący_mleko » 29 lip 2009, o 14:59

Koła centrujesz ręcznie czy korzystasz z jakiegoś urządzenia mechanicznego?
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 14:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Postprzez Panzerjager44 » 29 lip 2009, o 17:24

Ręcznie , idzie naprawdę bezproblemowo. Pracę ułatwiają bardzo hamulce szczękowe, które służą za wskaźnik. Te centrownice zdaje się że kosztują dużo kasy. Jeśli chodzi o centrowanie w serwisie to 20 zł to ja mogę dać za zaplecenie kół bo to dużo roboty, na pewno nie za centrowanie. Faktycznie jedna z trudniejszych rzeczy do zrobienia w rowerze (ale tylko za pierwszym razem :) )
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 17:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez Panzerjager44 » 30 lip 2009, o 20:42

tak a propos naszych ostatnich rozmów o klasycznych kolarkach. Do niedawna jeździłem na takiej:

Obrazek
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 17:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez Pijący_mleko » 31 lip 2009, o 10:32

Fanatyk :mad:

Zamiast porządny rower do jazdy po bezdrożach ten znowu to samo. :kwasny:

Nie ma to jak 10 cm piasek i przepastno-błotniste kałuże w lesie.
Nie ma to jak wystające korzenie i duże głazy.
Nie ma to jak 12 cm krawężniki i piękne dziury w jezdni.

Ale cóż takich fanatyków nikt już nie nawróci. :cool:
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 14:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Postprzez Panzerjager44 » 31 lip 2009, o 15:32

nie ma to jak srednia przejazdu 35 km/h :P

---------------------------------
15 stycznia 2009:
Koła już wymienione. Pożegnałem się z R500. Teraz Fulcrumy 5
Obrazek
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 17:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142


Powrót do Nasze rowery

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron