Autor: Marcin HyłaDrzewa, dzieci i rowerzyści, czyli o skutecznie niechronionych uczestnikach ruchu
Na posiedzeniu jednej z tak zwanych Wojewódzkich Rad Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego padły znamienne słowa: "największym zagrożeniem na polskich drogach są drzewa, dzieci i rowerzyści". Nagle wbiegające na jezdnię przydrożne drzewa stanowią ogromne zagrożenie dla polskich kierowców. Dlatego drogowcy wycinają je jak leci, ku zgryzocie redaktora Adama Wajraka z "Gazety", za to z pełnym poparciem rajdowca Krzysztofa Hołowczyca.
Z dziećmi i rowerzystami drogowcy mają nieco trudniej, ale notują pewne sukcesy. Pod domem mam podstawówkę, do której prowadzi przejście dla pieszych chronione wysepką oraz dwoma progami zwalniającymi. Wysepka jest bardzo praktyczna. Korzystają z niej kierowcy, nagminnie zatrzymujący się na przejściu dla pieszych (czego robić nie wolno nie tylko przy dzieciach) w celu wysadzenia z auta swoich pociech. Progi zwalniające kierowcy lekceważą, przejeżdżając przez nie z prędkością zdecydowanie ponad 50 km/godz. Być może dlatego, że progi są tanie, plastikowe i rzeczywiście można bezkarnie przez nie śmignąć autem z całkiem sporą prędkością.
Cały artykuł można przeczytać na stronie: http://polskanarowery.sport.pl/msrowery ... yli_o.html





