Przepis na lepsze miasto: Warszawo, na rower!
Z ciekawością przeczytałem tekst zamieszczony przez warszawa.gazeta.pl - chociaż był zamieszczony już ponad miesiąc temu.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ower_.html
Artykuł ten porusza temat większego planowania w urbanistyce miasta w kierunku ułatwienia życia rowerzystom.
Szczególnie zaintrygował mnie fragment :
Kiedy ja sie doczekam ze władze Ostrołęki będą tak myśleć.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ower_.html
Artykuł ten porusza temat większego planowania w urbanistyce miasta w kierunku ułatwienia życia rowerzystom.
Szczególnie zaintrygował mnie fragment :
Władze Kopenhagi nie są zadowolone, bo na razie tylko 36 proc. osób jedzie do pracy na dwóch kółkachRowerowy raj Kopenhaga
Mniej zadowolone są władze Kopenhagi, bo na razie tylko 36 proc. osób jedzie do pracy na dwóch kółkach (w Warszawie najwyżej 1 proc.). W dodatku jedna trzecia korzysta z transportu publicznego (u nas dwie trzecie), a 5 proc. chodzi na piechotę. Reszta (ok. 27 proc.) to użytkownicy prywatnych samochodów, którym miasto ciągle utrudnia życie. Od lat zmniejsza im liczbę miejsc do parkowania.
Sieć ścieżek dla jednośladów tworzy w Kopenhadze kompletny system transportowy. - Na skrzyżowaniach zielone światło dla rowerzystów zapala się sześć sekund wcześniej, bo oni są uprzywilejowani w ruchu. Dopiero potem mogą ruszyć samochody - tłumaczył, wyświetlając zdjęcia, prof. Gehl.
Kiedy ja sie doczekam ze władze Ostrołęki będą tak myśleć.