Pogaduszki o treningu kolarskim.

Powrót do Trening



Porady i informacje dotyczące treningów

Pogaduszki o treningu kolarskim.

Postprzez karolbiegacz » 13 gru 2010, o 21:32

w pewnym temacie Perełka napisała:
Samotna "wyprawa" do Lipianki i z powrotem. Po drodze spotkałam sporo psów - żaden nie ugryzł, kilka olało, dwa szczekały i biegły za mną dla szpanu. Nie wiem, co mam robić, żeby szybciej jechać? Ktoś mi kiedyś powiedział, że żeby JEŹDZIĆ, trzeba jeździć. Wątpię. Myślę, że chodzi o coś więcej. Nie mam zakwasów po jeździe. Znaczy, że za wolno jadę? Co zrobić, żeby szybciej jechać, kiedy nogi nie chcą szybciej pedałować? Czy jakieś znaczenie ma oddychanie - w sensie, że nie w ogóle, ale technicznie - jak oddychać, żeby tak oddychać, żeby się nie zadychać i nie zdychać.
Kiedyś odpowiem sobie na te pytania. A może na rowerach z siłowni mogłabym sprawdzić jak jeździć, żeby się nie zajeździć po 10 km?


1. Jeśli chodzi o szybszą jazdę to źle zaczynasz (nie w okresie zimowym)
- zimą nie zrobisz prędkości.
a) nie ma na to przede wszystkim warunków, bo po oblodzonej jezdni nie osiągniesz nigdy takiej prędkości jak latem.
b) od trenowania prędkości jest sezon letni.
- zimą robi się siłę.
a) od tego jest siłownia.
b) niezbyt długie jazdy siłowe po ośnieżonych lasach, chodnikach, polach itp.

2. Zakwasy pojawią się dopiero po prawdziwym wyścigu lub prawdziwym treningu w grupie.
- dlaczego w grupie? bo grupa mobilizuje i mniej zaawansowani zawodnicy nie potrafią zmusić się indywidualnie do tak dużego wysiłku jaki można osiągnąć w grupie.
- o wyścigu nie piszę bo wiadomo co tam się dzieje :) (może nie wszyscy jeszcze wiedzą?) - zapraszam

3. Oddech zawsze zależy od pojemności płuc sportowca.
- podczas treningu interwałowego jest zupełnie inny,
- podczas treningu sprinterskiego również,
- podczas wytrzymałościowego także.
.................................................................
Czas na trening.
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 20:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez Panzerjager44 » 13 gru 2010, o 22:10

Karol ty chcesz wywołać burzę ?? :) Zaraz będzie 1000 koncepcji treningu, ale w sumie pogadać można.
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 18:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez sportowiec » 13 gru 2010, o 22:43

Panzerjager44 napisał(a):Karol ty chcesz wywołać burzę ?? :) Zaraz będzie 1000 koncepcji treningu, ale w sumie pogadać można.

:]
karolbiegacz napisał(a):2. Zakwasy pojawią się dopiero po prawdziwym wyścigu lub prawdziwym treningu w grupie.

...zakwasy pojawią się po złym zadbaniu o organizm po treningu (np. za szybkie ochłodzenie mięśni)
zakwasom można zapobiec, "rozjeżdżając" (w przypadku nóg)je w wolnym tępie min.15 min.
np. po wysiłku siłowym (tj. pow.85%Tmax.) :D
sportowiec.bikestats.pl
sportowiec
Stały Bywalec
 
Posty: 101
Dołączył(a): 14 lut 2010, o 19:13
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 11
Otrzymał podziękowań: 10

Postprzez netka » 13 gru 2010, o 23:01

Zakwasów po rowerze nigdy jeszcze nie miałam,więc albo się za bardzo nie staram albo pomaga gorąca kąpiel po powrocie do domu,a problem marznących stóp rozwiążą skarpety narciarskie :)
netka
-#OCT
 
Posty: 87
Zdjęcia: 2
Dołączył(a): 7 wrz 2010, o 22:41
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 4
Otrzymał podziękowań: 12

Postprzez 77maka77 » 14 gru 2010, o 21:48

a ja przez tyle lat myslalem ze zakwasy to pozostałości po spaleniu kwasu melkowego podczas wysiłku.
Avatar użytkownika
77maka77
Stały Bywalec
 
Posty: 401
Zdjęcia: 52
Dołączył(a): 1 kwi 2010, o 11:02
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 65
Otrzymał podziękowań: 62

Re: Pogaduszki o treningu kolarskim.

Postprzez lostpearl » 14 gru 2010, o 22:59

karolbiegacz napisał(a):zimą robi się siłę.
a) od tego jest siłownia.
b) niezbyt długie jazdy siłowe po ośnieżonych lasach, chodnikach, polach itp.

Co to znaczy robić siłę i jazda siłowa?
3. Oddech zawsze zależy od pojemności płuc sportowca.
- podczas treningu interwałowego jest zupełnie inny,
- podczas treningu sprinterskiego również,
- podczas wytrzymałościowego także.

Że są różne oddechy - wiem, mimo iż nie wiem co to trening interwałowy, a ni w ogóle trening?
Co zrobić, żeby oddech był DOBRY, a nie SAPCIA? Jeśli nie będzie Ci się chciało pisać, to poleć - proszę - jakąś stronę do poczytania. Sama niby poszukać mogę, ale Internet to kopalnia, a na górnictwo nie mam teraz czasu. Natomiast jeździć chciałbym dla przyjemnści, ale lepiej
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 09:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez lostpearl » 3 sty 2011, o 20:30

Próbowałam trenować na trenażerze. Stwierdzam, że do treningów się nie nadaję. Czyli sportowca ze mnie nie było i nie będzie. Z planu treningowego zrobiłam rozgrzewkę na początek i rozgrzewkę na koniec, i na tym się mój trening zakończył - wytrzymałam najdłużej 40 min. Potu dużo, satysfakcji zero. Muszę widzieć marchewkę, żeby chcieć.
Jeśli ktoś znajdzie jakąś stronę dla początkujących na rowerze, to proszę o link.
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 09:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez 77maka77 » 3 sty 2011, o 23:57

40 minut to wcale niezły wynik jak na urządzenie stacjonarne. Ważna jest systematyczność . Zrób sobie cykl 2-3 razy dziennie trening na trenarzeże po 15 minut ale dość energicznym tempem i tak przez cały tydzień . Ja poprawiłem formę na rowerze dzięki bieganiu. Co prawda nie miałem problemu z siłą tylko z oddechem . Nie bolały mnie mięśnie z wysiłku tylko miałem zadyszkę podczas bardziej energicznej jazdy. Po kilku ćwiczeniach z bieganiem zauważyłem znaczną poprawę.
Nie potrzebujesz porad dla początkujących rowerzystów bo który początkujący rowerzysta spędza w niedziele w zimie na rowerze kilka godzin. Jeśli będziesz jezdzić to wszystko przyjdzie daj tylko sobie trochę czasu. Jeszcze pośmigamy na trekingach jak tylko asfalt zrobi się czarniejszy.
Avatar użytkownika
77maka77
Stały Bywalec
 
Posty: 401
Zdjęcia: 52
Dołączył(a): 1 kwi 2010, o 11:02
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 65
Otrzymał podziękowań: 62

Postprzez Lelgreg » 4 sty 2011, o 15:55

Ja polecam zajęcia Spinning.

Nie wiem czy w Ostrołęce w jakiejś siłowni są one organizowane ale w Warszawie czasami trudno się zapisać na takie zajęcia.

Cytat ze strony
www.spinning.com

"Program Spinning to oryginalna i najpopularniejsza seria zajęć z indoor cycling (czyli jazdy na rowerach stacjonarnych) w grupach. To najlepszy sposób na spełnienie twoich marzeń o wspaniałej kondycji: nie musisz uczyć się skomplikowanych ruchów, jesteś pod opieką najlepszych trenerów, zaś przy naszej muzyce aż chce ci się naciskać pedały! To najwspanialszy program wyrabiania kondycji jaki istnieje."
Lelgreg
-#KK24h
 
Posty: 79
Dołączył(a): 27 wrz 2010, o 09:40
Lokalizacja: Lelis
Podziękował: 11
Otrzymał podziękowań: 54

Postprzez lostpearl » 4 sty 2011, o 17:53

Lelgreg napisał(a):Ja polecam zajęcia Spinning.

Nie wiem czy w Ostrołęce w jakiejś siłowni są one organizowane ale w Warszawie czasami trudno się zapisać na takie zajęcia.

Cytat ze strony
www.spinning.com

"Program Spinning to oryginalna i najpopularniejsza seria zajęć z indoor cycling (czyli jazdy na rowerach stacjonarnych) w grupach. To najlepszy sposób na spełnienie twoich marzeń o wspaniałej kondycji: nie musisz uczyć się skomplikowanych ruchów, jesteś pod opieką najlepszych trenerów, zaś przy naszej muzyce aż chce ci się naciskać pedały! To najwspanialszy program wyrabiania kondycji jaki istnieje."


Jeśli korzystałeś z takich zajęć, to napisz co Ci dały. Reklamom nie wierzę.

77maka77 pisałeś, że po 15 min. ćwiczeń. To jest jakaś opcja, ale niestety trenażer nie mój i nie mam takiej możliwości. W ciągu jednej sesji próbowałam intensywniej pedałować, ale mam za mało motywacji. A bieganie? Nie lubię.Nie czuję żadnej satysfakcji.
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 09:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez Panzerjager44 » 4 sty 2011, o 18:29

A wiesz co daj sobie spokój z pedałowaniem po dachem . Lepiej wybierz się ze mną na łyżwy. Lodowisko czynne do 20 !

PS: Na dobry początek to warto po prostu trochę pojeździć. Od marca nie powinno być już żadnego z tym kłopotu. Treningi ukierunkowane czy katowanie w zimie na trenażerze dla podtrzymania kondycji to warto zacząć robić jak się już ma trochę w nogach. Początek to zawsze wyrobienie wytrzymałości tlenowej czyli spokojne jazdy ino w miarę możliwości nieco dłuższe. Zresztą każdy od tego powinien zaczynać sezon (trywializm ale...). A i jeszcze jedna ważna rzecz nie ma co się ścigać na siłę, słowo trening należy wybić sobie z głowy na jakieś pierwsze 15 000 km( jak nie więcej), podstawa to znaleźć własne tempo i cieszyć się z jazdy :)
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 18:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez lostpearl » 4 sty 2011, o 21:49

Panzerjager44 napisał(a):A wiesz co daj sobie spokój z pedałowaniem po dachem . Lepiej wybierz się ze mną na łyżwy. Lodowisko czynne do 20 !

PS: Na dobry początek to warto po prostu trochę pojeździć. Od marca nie powinno być już żadnego z tym kłopotu. Treningi ukierunkowane czy katowanie w zimie na trenażerze dla podtrzymania kondycji to warto zacząć robić jak się już ma trochę w nogach. Początek to zawsze wyrobienie wytrzymałości tlenowej czyli spokojne jazdy ino w miarę możliwości nieco dłuższe. Zresztą każdy od tego powinien zaczynać sezon (trywializm ale...). A i jeszcze jedna ważna rzecz nie ma co się ścigać na siłę, słowo trening należy wybić sobie z głowy na jakieś pierwsze 15 000 km( jak nie więcej), podstawa to znaleźć własne tempo i cieszyć się z jazdy :)

Na lodowisku dawno bym była, gdybym umiała jeździć na łyżwach.
Co do jazdy, to boję się, że kiedy już ta wiosna nadejdzie i zaczniecie umawiać się na wycieczki, i zaczniecie JEŹDZIĆ (pewnie wiele osób ma już w pedałach ponad 15000 łącznie), to ja wpadnę tylko na zbiórkę, żeby zobaczyć Wasze urocze wdzianka, i co najwyżej pomacham chusteczką na do widzenia. Z obawy próbuję wyciskać pod dachem, chociaż nie mam żadnej frajdy.
No, ale spoko - słyszę kolejny raz, że trzeba jeździć, więc czekam na wiosnę i jeżdżę - zobaczę czy ta teoria się sprawdza. Szkoda tylko, że będę musiała poczekać jakieś 4 lata, żeby przekonać się o jej skuteczności - 15 000 km - trzeba mieć czas, pogodę i kondycję :)
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 09:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez Panzerjager44 » 5 sty 2011, o 01:08

Jak nie umiesz jeździć to się nie masz czym przejmować. Bo ja jakieś 2 tygodnie temu też nie umiałem. Wlazłem na lodowisko i jakoś poszło, nie było nawet trudne. Więc jak bys chciała spróbować to ja zawsze jestem chętny na pojeżdżenie wystarczy zadzwonić.
Co do twoich obaw to je doskonale rozumiem, ale nie będzie tak źle. W niedzielę kilkanaście razy urządziliśmy klasyczne wycieczki gdzie nikomu się nigdzie nie śpieszyło a tempo było dostosowane do tych nieco wolniejszych. W tym sezonie takie na pewno będą nie raz, więc głowa do góry.

PS: Ale masz motywacje do jazdy :) pozazdrościć tylko.
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 18:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez lostpearl » 5 sty 2011, o 13:10

Motywację mam, bo jeździć lubiłam zawsze. Tylko do tej pory nie miłam za bardzo z kim (znaczy do spółdzielni znalazłabym towarzystwo, ale dalej to już ciężko było).
Co do łyżew, to pamiętaj Pazner, że to co DZIECIOM zajmuje chwilkę, DODROŚLI STARZY muszą ćwiczyć dłużej, bo koordynacja i amortyzacja już nie ta,co w latach młodości.
Avatar użytkownika
lostpearl
-#OCT
 
Posty: 560
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 28 sie 2010, o 09:59
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 52
Otrzymał podziękowań: 66

Postprzez 77maka77 » 5 sty 2011, o 23:27

Jeśli chodzi o łyżwy to ja jestem w tej samej sytuacji . Umiejetności zerowe ale mam zamiar spróbować w ten weekend . Mam wolny czwartek piątek i niedzielę więc może coś z tego będzie. IDZIEMY ??
Avatar użytkownika
77maka77
Stały Bywalec
 
Posty: 401
Zdjęcia: 52
Dołączył(a): 1 kwi 2010, o 11:02
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 65
Otrzymał podziękowań: 62

Postprzez karolbiegacz » 6 sty 2011, o 14:40

Nie jeździłęm na łyżwach już ze 4 zimy :(
Też by się przydało ponownie pojeździć.
Łyżwy to dobra forma uzupełniająca dla kolarzy.
.....................................................................
Jeśli pamiętacie trochę odwrotną sytuację to przypomnę, że Nasza słynna niegdyś panczenistka - Erwina Ryś-Ferens latem ścigała się na rowerze a zimą na lodzie :)
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 20:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez żeber » 6 sty 2011, o 20:48

... nie to żebym promował Białobrzeg Dalszy i Przystań, ale trasy do nart biegowych mają tu długość ok. 20km :) fajna zabawa, a i trening zacny... i nocą można śmigać... zaznaczam, że ślad tylko do klasyka...
Białobrzeg Dalszy


www.ptr-dojlidy.pl
żeber
Nowy
 
Posty: 16
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 09:01
Lokalizacja: Białystok
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 15

Postprzez karolbiegacz » 8 sty 2011, o 21:02

Trening kolarza - styczeń

Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok, tak słyszałem od małego, ale nijak nie potrafię tego skoku zidentyfikować. Dalej jest cały czas ciemno a mało tego styczeń i luty to okres największych mrozów w naszym kraju. W tych warunkach musimy przygotowywać się do sezonu MTB.

Styczeń sprzyja różnego typu noworocznym obietnicom i dzięki temu wielu z nas podejmuje wzmożony trud treningów i na to liczę. O ile w grudniu panował trening ogólnorozwojowy o tyle w styczniu powinniśmy rozpocząć wprowadzanie do naszych zajęć większej ilości treningu ukierunkowanego (tj. spinning, trenażer). W tym okresie możemy już zrezygnować z zabawy na sali gimnastycznej (piłka nożna, siatkówka). Pozostawmy ćwiczenia typowo wytrzymałościowe, kontynuując ich wykonywanie w niskiej intensywności (tak aby móc oddychać nosem): truchtanie, narty biegowe, łyżwy, pływanie.

Ich wzmocnieniem powinny stać się treningi na siłowni. Inaczej niż w grudniu teraz powinniśmy skupić się na zwiększeniu siły, zwłaszcza mięśni, które będą nam niezbędne w sezonie (nogi, plecy, ramiona). Wykonujemy tzw. trening bazowy, ćwicząc po 3 do 6 serii na jednym urządzeniu (np. suwnicy). Przy pierwszej serii powinniśmy wykonać 12-15 powtórzeń ciężarem ok. 50% naszych możliwości (tak jak ćwiczyliśmy w treningu obwodowym). Kolejną serię wykonujemy zwiększonym ciężarem i staramy się zrobić nim 8-12 powtórzeń, następnie jeszcze większym ciężarem 6-8 powtórzeń i 4 seria najcięższa 2-5 powtórzeń. Dwie ostatnie serie poświęcamy schodzeniu z ciężarów i zwiększoną ilością powtórzeń. Na jednym urządzeniu (bazie) robimy zatem taką piramidkę, gdzie środkowa seria powinna być tą najcięższą. Po zakończeniu przechodzimy na kolejne urządzenia.

Do ćwiczeń wytrzymałościowych (truchtanie, narty biegowe, pływanie, łyżwy) warto zacząć wprowadzać trenażer bądź zajęcia spinningowe. Na początek raz, dwa razy w tygodniu w objętości nie większej niż 45-60min. Pamiętajmy o tym, że w lutym i marcu nie będzie już wyjścia, będziemy musieli siedzieć na siodełku w pomieszczeniu po 1,5 i 2 godziny! Zatem pora zacząć się do tego przygotowywać. Urozmaicajmy sobie te treningi, wprowadzając np. pedałowanie jedną nogą (dobrze można wyćwiczyć nawyk podciągania pedałów a nie tylko ich naciskania) czy wstawanie z siodełka na minutę, dwie. Trenażer doskonale pozwala opanować efektywniejszą formę pedałowania na wysokiej kadencji (ilość obrotów na minutę) tzn. 90-100. Jeżeli komuś zbrzydł już trenażer w zeszłych sezonach mam dwie propozycje.

Po pierwsze: zakup tradycyjnej rolki (można też kupić używaną). Różni się ona tym od trenażera, że nie mocujemy w niej roweru na stałe, a opór jaki mamy zależy tylko od zmiany naszych przełożeń i nie jest zbyt wielki. Treningi na rolce idealnie uczą wyczucia równowagi (spróbujcie jechać trzymając kierownicę jedną ręką albo z zamkniętymi oczami) oraz pozwalają wyćwiczyć wysoki rytm pedałowania. Na rolce musimy cały czas być skupieni, nasze mięśnie są wykorzystywane bardziej wszechstronnie niż ma to miejsce na trenażerze.

Po drugie: ciekawą odmianą, do której namawiam maratończyków MTB (poza wyjazdem na Gran Canarię;) jest odwiedzenie w Pruszkowie toru kolarskiego. Sam długo nie mogłem się do tego przekonać ale w końcu namówiony przez znajomych spróbowałem i absolutnie nie żałuję. Wspaniałe doświadczenie móc w środku zimy, gdy mróz zgrzyta za oknami mknąć w krótkim stroju 50km/h. Może nie systematycznie ale kilka razy w zimie można zdobyć się na taką wyprawę (godzina treningu wraz z wypożyczeniem roweru to koszt 40zł).

Jeżeli warunki pozwalają nadal obstaję przy weekendowych wypadach na rower. Jak mróz ściska to godzinka wystarczy, jak robi się cieplej można wytrzymać i dwie godzinki. Zawsze pamiętajmy o ciepłym ubraniu, odpowiedniej diecie (jedzmy owoce i warzywa, które w zimie są nam niezbędne) i rozciąganiu, zwłaszcza po treningu. Już teraz namawiam do codziennej kontroli wagi aby w kwietniu nikt nie miał do siebie żalu o zbędne kilogramy.

Autor: Błażej Maresz - trener Warszawskiego Klubu Kolarskiego, min. mistrza Polski i zwycięzcy klasyfikacji końcowej Grand Prix MTB 2010 Konrada Gorzelaka.
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 20:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez karolbiegacz » 26 mar 2011, o 08:41

Czy warto trenować???

ANTY SPORTOWE ALE DOBRE :)


Oto tłumaczenie wywiadu z niejakim Dr Paulo Ubiratanem ze szpitala w brazylijskim Porto Alegreon, którego udzielił on lokalnej telewizji. Wywiad ten podobno od wielu miesięcy jest rozsyłany, powielany, komentowany i chwalony przez miliony mieszkańców Ameryki Łacińskiej.

- Doktorze, ćwiczenia aerobowe przedłużają życie, prawda?
- Ludzkie serce jest tak zaprogramowane, aby uderzyć określoną ilość razy.
Nie marnujmy więc tych uderzeń na ćwiczenia. Wszystko się przecież zużywa. Twierdzenie, że sport to zdrowie jest tak samo trafne, jak sugestia, że szybka jazda samochodem przedłuży jego sprawność.
Chcesz żyć dłużej? Zrób sobie sjestę!

- A co z mięsem? Czy rzeczywiście dla zdrowia należy jeść jak najwięcej
owoców i warzyw?

- Zastanówmy się nad logistyką pokarmu. Co je krowa? Trawę i kukurydzę, prawda? To przecież rośliny. Zjedzenie befsztyka jest więc niczym więcej jak bardzo efektywnym wprowadzeniem warzyw do naszego organizmu.
A że nasze trawienie wspomaga jedzenie produktów zbożowych, od czasu
do czasu warto też posilić się drobiem.

- A czy należy ograniczyć spożycie alkoholu?

- W żadnym wypadku! Wino robi się przecież z owoców. Z kolei brandy czy
Cognac to przedestylowane wino, co oznacza nic więcej jak to, że z wyjściowych owoców zabiera się więcej wody, aby człowiek mógł je jeszcze lepiej
wykorzystać. To po prostu skondensowane owoce. Z kolei piwo to produkt zbożowy. Trzeba je pić!

- Jakie są korzyści z regularnych ćwiczeń fizycznych?

- Tak jak już mówiłem: nie marnujmy serca. Nie należy naprawiać czegoś,
co nie jest zepsute. Skoro się dobrze czujesz, to po co sobie komplikować
życie. 15 minut seksu dziennie jest więcej niż wystarczające do utrzymania
formy.

- A co z potrawami smażonymi? Ostatnio mówi się dużo o ich szkodliwości.

- Nie, jeśli używamy oleju roślinnego. Produkty pochodzenia roślinnego są podstawą zdrowego żywienia

- No ale ćwiczenia pomagają na pewno w odchudzaniu?

- Z tym też trzeba uważać. Bowiem intensywnie ruszane mięśnie mają
przecież tendencję do wzrostu. Zobaczmy na takie wieloryby. Żywią się
tylko planktonem, piją tylko wodę, cały czas się ruszają i jakie są grube!
Poza tym pamiętajmy: zając cały czas biega, skacze, ale żyje maksymalnie
15 lat. Z kolei żółw nie skacze, nie biega, porusza się powolutku, nic nie
robi i żyje nawet 450 lat. Gdyby dużo chodzenia było zdrowe, to listonosze
żyliby wiecznie!

- A co z czekoladą?

- Toż to kolejna roślina! Kakao jest wspaniałym pokarmem powodującym
uczucie szczęśliwości. Jedzmy go jak najwięcej! I pamiętajmy. Życie nie
powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby
dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku,
z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z
okrzykiem: Było warto!
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 20:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez octane1 » 26 mar 2011, o 09:25

................
Ostatnio edytowano 13 lut 2013, o 20:06 przez octane1, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
octane1
-#OCT
 
Posty: 356
Zdjęcia: 45
Dołączył(a): 25 paź 2009, o 12:39
Lokalizacja: Offenbach
Podziękował: 31
Otrzymał podziękowań: 72

Następna strona

Powrót do Trening

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron