Strona 1 z 5

Dzieniczek

PostNapisane: 19 cze 2012, o 19:47
przez Khaav
A więc zakładam dzieniczek swój na forum to może to mnie bardziej zmoblizuje do treningu ;)
Bo ostatnio słabo z moim zaangażowaniem w treningi osobiste ;( To może wasze "gadanie" mnie troche bardziej do tego zmobilizuje
Bede pisał tylko km i czas bo nie mam na razie licznika ;)
No i ewentualnie jakieś dodatkowe ćwiczenia jakie robiłem

A wiec Zaczne od dziś
19.06.2012
17 km 35 min (4 km po piachu) (ale mnie miłe panie w zaspy wpóściły)
60 brzuszków

Re: Dzieniczek

PostNapisane: 20 cze 2012, o 07:11
przez Pijący_mleko
Khaav napisał(a):17 km 35 min (4 km po piachu)
Nieźle :)

PostNapisane: 20 cze 2012, o 07:55
przez Dyżurna Blondi
Czy tu jest wpisana pomyłka czy ukryty kompleks? Jeśli takie wyniki podałeś i jeszcze czwartków się boisz, to chyba coś nie tak.

PostNapisane: 20 cze 2012, o 08:35
przez Khaav
Nie czwartkow sie nie boje ;) [po prostu daleko mieszkam i nie wiem czy bede mial pks w jedna i droga strone ;)]
Ale kwestia tego że wiecie jestescie bardziej doswiadczeni i macie napewno lepsza technike niz ja ;)
Ja dopiero zaczynam i sie ucze ;)
wiec na konkretne wyniki czyli stałą 40km/h muszę jeszcze chyba z miecha zaczekać ;)

PostNapisane: 20 cze 2012, o 17:58
przez SamaRama
Ale kwestia tego że wiecie jestescie bardziej doswiadczeni i macie napewno lepsza technike niz ja

Watsonie. Zapominasz, że czwartkowe przejażdżki, to przejażdżki rekreacyjne. Technika i doświadczenie, są w czasie tych przejażdżek źle widziane.

PostNapisane: 20 cze 2012, o 18:09
przez jojas
SamaRama napisał(a):
Ale kwestia tego że wiecie jestescie bardziej doswiadczeni i macie napewno lepsza technike niz ja

Watsonie. Zapominasz, że czwartkowe przejażdżki, to przejażdżki rekreacyjne. Technika i doświadczenie, są w czasie tych przejażdżek źle widziane.

A może te forum, oczywiście za zgodą admina przemianować na forum zgryźliwych pedalarzy? ;)

PostNapisane: 20 cze 2012, o 18:23
przez Khaav
Tak można przemianować ;)


Dziś brak treningu na rowerze ...pogoda do du...py
A i małe problemy z rowerkiem ;)

50 brzuszków
35 pompek męskich na ciężarkach
50 pompek damskich na ciężarkach

PostNapisane: 21 cze 2012, o 06:34
przez SamaRama
jojas napisał(a):A może te forum, oczywiście za zgodą admina przemianować na forum zgryźliwych pedalarzy? ;)

Jestem na TAK!
A może przygarniesz małego, puszystego kotka :?:

PostNapisane: 21 cze 2012, o 09:32
przez Dyżurna Blondi
A co z pedalistkami z racji pracy? Bo ja do pracy spd nie mam sumienia ubierać

PostNapisane: 21 cze 2012, o 14:11
przez Khaav
no cóż no cóż treningu na rowerze brak
za to leje jak scebra

A co fakt to fakt spodni może i nie nosisz ale wysokie kalosze pewnie ;) Takie Rybackie :cool:

PostNapisane: 21 cze 2012, o 14:22
przez Dyżurna Blondi
spd to nie spodnie. Spd rodzaj wpinanego pedała. Spd konkretnie to skrót nazwy innego rodzaju już niepedała. wracjając do gumiaków to strasznie śliskie i puki masz nogi wysoko to nie potrzebujesz pod warunkiem że jedziesz obok kałuży a nie chodzisz centralnie po kałużach. No. Chyba że toczysz się bardzo powoli.

PostNapisane: 21 cze 2012, o 20:53
przez Khaav
spoko ;)
Ale ostatnio i tak siedze głównie w garażu ;/
Zrobiłem już przednią przerzutkę ale normalnie załamuje mnie licznik nowy który kupiłem w arkusie ..

Wczoraj kupiłem licznik bez przewodowy z promocji w arkusie (no myśle ale okazja 40 zł)
i dziś byłem już żeby czujnik naprawili ...
No dobra działał ... dopóki nie zrobiłem 1 km wszystko było oki a tu nagle sie wyłaczył i dziadostwo nie chce działać
Może zamókł co prawda ale no pisze że cały zestaw wodoodporny ;/

Chyba po prostu pojade z starszym w sobote i poproszę o zwrot forsy lub wymiane na inny model nawet za dopłatą

PostNapisane: 21 cze 2012, o 22:16
przez Dyżurna Blondi
Masz nauczkę co by na pół metrze kabelka nie oszczędzać. kablowy jest mniej wymagający energii bo tylko licznik zasilasz:) podczas gdy tu masz dwa moduły działające zasilane niezależnie. Poza tym, wszystko to co tu piszę, to tylko i wyłącznie moje zdanie. No, chyba że ktoś się że mną zgodzi. Kable są pewniejsze I nic ich nie zakłuca a ten byle co. Kablowe są dokładniejsze. Może nie zawsze ale uczciwsze bo te bezprzewodowego działania czasem wyniki biorą wprost z powietrza.

PostNapisane: 22 cze 2012, o 05:26
przez karolbiegacz
Khaav napisał(a):Wczoraj kupiłem licznik bez przewodowy z promocji w arkusie ...


chyba masz za dużo pieniędzy żeby tam kupować :(
wszystko droższe o 20%

Polecam sklep u Tadka Więckowskiego (Kołobrzeska) "ResMot"

Powiedz, że jesteś z polecenia i te części co w Arkusie dostaniesz 20% taniej.

PostNapisane: 22 cze 2012, o 07:11
przez SamaRama
Zgadzam się z Blondi, że licznik przewodowy jest lepszy. Tańszy, pewniejszy w działaniu, wygodniejszy w obsłudze (sam się włącza).
Bezprzewodowy ujawni swoje zalety w "góralu" z przednim "amorkiem" o jakimś niebotycznym skoku, pod warunkiem, że licznik będzie renomowanej firmy, z dobrą gwarancją. Ten rodzaj liczników, zostawmy innym. ;)
Nie warto też zaczynać zakupów od Zawadzkiego. Jak również polegać na sugestiach, tam sprzedających. Kupować tam tylko wtedy, kiedy wiemy co chcemy kupić i nie ma lepszej alternatywy zakupu.
Sklep Resmot, na Kołobrzeskiej, jest OK. Kitu nie wciskają. :]
Zanim coś kupimy w O-ce, dobrze jest sprawdzić na "Alledrogo", gdzie jest zawsze aktualny przegląd rynku. Dowiemy się co i za ile da się kupić.

PostNapisane: 22 cze 2012, o 08:11
przez Khaav
Spoko dzieki za rady a licznik oddaje i rządam zwrotu kasy bo syfiasty ;/
I co fakt to fakt wynik brał z powietrza ;/
ten kilometr przejechałem w ponad minute(na delikatnym sprincie)
Wiec wątpie żebym miał cały czas poniżej 25km/h

Dzisiejszy trening poranny 12 km czas 24 minuty


Troche zła pogoda dlatego wolniej jechałem
A i tak miałem błoto chyba wszedzie ;)

PostNapisane: 22 cze 2012, o 08:13
przez Khaav
PS: troche daleko ten sklep a ja nie orientuje sie zbytnio w ostrołece ;)
No ale dobra może rowerem w wakacje sie tam przejade ;)

PostNapisane: 22 cze 2012, o 09:10
przez Dyżurna Blondi
Khaav napisał(a):PS: troche daleko ten sklep a ja nie orientuje sie zbytnio w ostrołece ;)
No ale dobra może rowerem w wakacje sie tam przejade ;)
To ja poczekam do wakacji. Razem się przejadę! Ale w tą moja ostrołęcką stronę. W tamtą pojadę sama albo ktoś się jeszcze wybierze. ale kiedyś tam.

PostNapisane: 22 cze 2012, o 21:20
przez Khaav
Hmmm
A co myślicie o sklepie Kross'u tego podajże na Gołebiej ;).??
Z tego co wiadomo mi nie jest zły ;)
A gościu z którym dziś gadałem nie chciał mi syfu wciskać ;)(znaczy sie czegoś za $$$$$$$$$$) co by mi sie nie przydało

A wiec do dzisiejszego treningu dorzucamy
56 okrązeń na stadionie podczas deszczu
Czasu nie podam bo jakoś zapomniałem zmierzyć ale w sumie dobry nie mógł być bo jeździłem w kółko ;)

60 brzuszków i 30 grzbietków (seriami 20 x 3 i 10 x 3)
Przed snem zrobie troche wiecej jak nie bede mogl spac ;)

A i czy moglby ktos kto na 100% jedzie za tydzien na czwatkową przejażdżkę nr telefonu?
Bo możliwe że sie 5 min mogę spóżnić i wtedy wszyscy mi znikną x)


Hmmm a i czy mógłby ktoś mi podrzucić jeszcze jakieś cwiczenie ;)
Poza pompkami , brzuszkami i grzebietkami ?? no i staniem krzyżem z cieżarkami.
Bo troche nudny zaczyna sie robić ten trening ;)

PostNapisane: 23 cze 2012, o 09:52
przez Endrjuu
Jak masz drążek, to ten plan jest niezły: [url=http://www.sfd.pl/Plan_treningu_dla_osób_początkujących__foty_str._12-t359947.html]Plan[/url] Jak nie masz drążka, to po prostu zamień to ćwiczenie na jakieś inne ;)