Qrzysio napisał(a):Odnośnie nowego forum, to:
Na tę chwilę na pewno nie warto tworzyć nowego. Z czasem jednak należy pomyśleć o tym, bo na pewno potrzebna będzie co najmniej przebudowa działów na "Rowerowej Ostrołęce".
Za kilka miesięcy/lat tak naprawdę będziemy już doświadczonym stowarzyszeniem, więc czemu ograniczać się do forum, którego admini nie udzielają się w działalności klubu, a tylko udostępniają kawałek strony w internecie. Nie mamy przecież pewności jak długo w tym miejscu będzie forum, na którym będą pisać stali zapaleńcy dwóch kółek.
Patrząc rozwojowo nieuniknione będzie stworzenie tworu, gdzie będzie coś więcej, zwłaszcza, że w Ostrołęce powstaje coraz więcej organizacji wspierających zdrowy tryb życia.
Za kilka miesięcy/lat można pomyśleć. Dziś jest dziś. Admini udzielają się na wycieczkach rowerowych i zakładając forum rowerowe dali możliwość poznania się wielu osobom. Uważam, że tym samym zrobili dla stowarzyszenia więcej niż niejedna osoba, która w stowarzyszeniu/klubie jest (ja na przykład jestem sobie). Jeśli pewności nie ma co do długości życia forum, można spytać.
Na razie forum jeszcze DOBRZE DZIAŁA

, więc chyba lepiej skupić się na tym co działa mniej dobrze. Poza tym tutaj jest JOJAS, a nie wiadomo, czy chciałoby mu się do OCT-u zaglądać (skoro raczy się wyspiarskimi specyjałami). Bez Jojasa forum nie ma sensu
Podobnie nie ma sensu stowarzyszenie bez dystansu i poczucia humoru. Dlatego proponuję zakładkę HUMOR OCT (nad bardziej kreatywną nazwą mogą pomyśleć kreatywnie piszący), żeby można było sobie spuścić ciśnienia, kiedy ciśnienie z kół przejdzie do głowy i niektórym pomyli się, że jeżdżą bo lubią, z tym, że jeżdżą bo są jaśnieprzeważnymi członkami, jeszcze bardziej jaśnieprzeważnego stowarzyszenia, upięczętowanego urzędową pieczęcią.
Na przykład, żeby można było pisać takie bzdury:
Idzie członek polną dróżką
Gałąź dynda mu nad główką
Na gałęzi krecio siedzi
i członkowskie kroki śledzi
Dokąd idziesz mój Ocecie
I co w kasku swoim niesiesz?
Jakem krecik obiecuję
Że gałązkę wnet poczujesz
Na twym kasku i na klacie
Żeby pełne były gacie
Bo ja krecik znieść nie mogę
Że masz nie goloną nogę
Na to członek gwizdnął srogo
Ja p******ę mój niebogo
Wnet wyskubię futro z nóg
Żebyś klaskać mi też mógł
Zejdź z gałązki mój ślepuszku
Bo historia sięgnie bruczku
Wszak dyndolisz przecież gałąź
Która trzyma krecią całosć
Jeśli chcesz być w tej całości
To powstrzymaj się od złość
Zrób na zgodę kopiec kreta
I niech skończy się wendeta
Jaki morał z tych bzdur kilku
Forum miejscem dla debilków
Broń nas Boże od tej zguby
Mówmy sobie luba /luby
Idzie spać zmęczona baba
Która dyrdymały gada
Bez jojasa nie ma forum
Amen amen szurum burum