Strona 1 z 1

10.07.2011 - Szydłowiec

PostNapisane: 7 lip 2011, o 07:16
przez Pijący_mleko
[center]10.07.2011 - Szydłowiec - Mazovia MTB Marathon [/center]
Obrazek Obrazek 10.07.2011 - Szydłowiec - Mazovia MTB Marathon - VIII edycja 2011

Informacje o wyścigu
biuro maratonu:nad zalewem w Szydłowcu (kemping), zbieg ul. Folwarcznej i ul. Partyzantów

start: Wielki Rynek (ratusz)

meta:nad zalewem w Szydłowcu (kemping), zbieg ul. Folwarcznej i ul. Partyzantów

limit wjazdu na dystans Giga: do godz. 14.00

trudność (1-6): 5

opony:
bardziej agresywny bieżnik, raczej nie semislick

dystanse:
- HOBBY – 8 km
- FIT – 30 km
- MEGA – 58 km
- GIGA – 85 km

bufety:
21 km, 38 km, 60 km


program zawodów:
niedziela (10.07)
• godz. 8.00 - 10.30 zapisy w Biurze Zawodów,
• godz. 10.45 - ustawianie zawodników,
• godz. 11.00 - start maratonu, dystanse Fit, Mega i Giga,
• godz. 11.15 - start maratonu, dystans Hobby,
• godz. 13.00 - dekoracja dystansu Hobby,
• godz. 14.00 - dekoracja dystansu Fit,
• godz. 14.45 - dekoracja dystansu Mega,
• godz. 15.15 - dekoracja dystansu Giga


Mapa z trasą wyścigu:
Obrazek

OPIS TRASY – SZYDŁOWIEC 2011

Wszystkie trasy, tj. w kolejności według dystansu: HOBBY, FIT, MEGA I GIGA mają wspólne miejsce startu i mety oraz wspólny około 3 – kilometrowy odcinek od startu i około 3,5 – kilometrowy odcinek dojazdu do mety.

Startujemy ze wschodniej części szydłowieckiego rynku na wysokości głównego wejścia do XVI – wiecznego, późnorenesansowego ratusza (siedziby Burmistrza Szydłowca i Urzędu Miejskiego w Szydłowcu). Miejsce startu i mety jest wspólne dla wszystkich dystansów. Meta i miasteczko rowerowe znajdują się na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji Nad Zalewem przy ul. Folwarcznej.

Z punktu startowego trasa wiedzie południowo-wschodnim wyjazdem z Rynku Wielkiego, tj. ul. Kielecką, dalej w kierunku południowym ul. Kościuszki do miejscowości Wola Korzeniowa. Tu, jadący trasą HOBBY skręcają w prawo i leśną drogą przez las Korzonek podążają w kierunku Szydłowca do mety.

Pozostałe trasy: FIT, MEGA i GIGA mijają wieś i wchodzą do lasu początkowo piaszczystą drogą przechodzącą w trawiastą by następnie jechać klasycznym leśnym duktem (czerwony szlak turystyczny). Droga jest miejscami podmokła z dość głębokimi koleinami, prowadzi wysokopiennym lasem sosnowym. Aby dać odrobinę wytchnienia, po około trzech kilometrach grząskiego terenu trasa wychodzi na asfaltową drogę pożarową, z której po około kilometrze wracamy na leśną drogę. Po następnych, trudnych technicznie około 2 kilometrach (nierówne koleiny, fragmenty podmokłe i nieco korzeni) ponownie dojeżdżamy do drugiej asfaltowej drogi pożarowej by po kilkuset metrach wjechać znów na drogę gruntową. Tu, około 7-go kilometra mijamy największy w Polsce leśny cmentarz partyzancki żołnierzy Armii Krajowej. Po przejechaniu kolejnych 3 kilometrów łagodnego podjazdu dojeżdżamy do obrzeży wsi Łazy i dalej początkowo krótkim, ostrym zjazdem, a później stromym podjazdem przez wieś Majdów (tu przekraczamy drogę powiatową) do wsi Ciechostowice, które objeżdżamy dość szerokim łukiem. Następnie trasy wiodą równolegle do wsi, wzdłuż ściany pięknego, mieszanego, wysokopiennego lasu. Ostrym zjazdem wjeżdżamy do wsi, skąd zaczynamy wspinaczkę na najwyższą w paśmie górę o nazwie ALTANA (408 m n.p.m.), z której zjeżdżamy gwarantującym zastrzyk adrenaliny ostrym zjazdem do wsi Hucisko. W samej wsi czeka nas wyjątkowo „sztywny” asfaltowy podjazd i dalej leśnym duktem do wsi Leszczyny. Tuż przed Leszczynami znajduje się rozjazd dla trasy FIT, która skręca w prawo i prowadzi nas do mety przez drugą co do wysokości w paśmie górę CYMBRĘ (386 m n. p. m.).

MEGA i GIGA – dalej przez wieś Leszczyny jedziemy drogą szutrową która na końcu wsi oznakowana jest unikatowym znakiem drogowym „KONIEC ŚWIATA”. Jak to w polskim zwyczaju bywa – zapoznajemy się z wizerunkiem znaku i pędzimy dalej wg oznakowania Mazovii. Trasa prowadzi leśną, miejscami podmokłą drogą w kierunku wsi Borki. Tu przecinamy asfaltową drogę powiatową i jedziemy szutrową leśną „rowerostradą” w kierunku wsi Antoniów (tym razem na szutrze możemy odnotować na licznikach prędkości z obu stron 50-ciu km/h), gdzie pokonujemy kilkaset metrów kolejną drogą asfaltową i na wysokości przystanku autobusowego skręcamy w prawo w wyraźną drogę leśną, która będzie stawała się coraz trudniejszą (ok. 2 km podjazd) po to aby doprowadzić nas na szczyt – SKŁOBSKA GÓRA (341 m n.p.m). Zjazd z niej jest po części niebezpieczny gdyż prowadzi kamienistą drogą, która zaprowadzi nas do obrzeży miejscowości Wola Zagrodnia. Tej miejscowości nie odwiedzamy. Dojeżdżamy do zielonego szlaku turystycznego i podążając nim pokonujemy długi na około 3 km podjazd leśną drogą w kierunku miejscowości Huta. Pedałujemy przez las i łąki podążając w zawrotnym tempie przez miejscowość Majdanki do poznanych wcześniej Leszczyn. Dalej przez górę CYMBRĘ w kierunku mety. Po zjeździe z CYMRY na drodze asfaltowej około 50 – kilometra następuje rozjazd dla trasy GIGA. „Gigowcy” dogrzeją się nieco poznając cały podjazd we wsi Hucisko i dalej po znanej już sobie trasie.

Trasa MEGA podąża przez dwa strumyki w kierunku Szydłowca. Po przecięciu drogi asfaltowej mijamy wieś Wola Korzeniowa i czerwonym szlakiem turystycznym podążamy do mety. Jeszcze tylko krótki singiel track –zjazd, podjazd i zjazd w poprzek asfaltowej ruchliwej ulicy w szutrową drogę z której „oślą ścieżką” o długości ok. 400 m wpadamy na teren Ośrodka Sportu i Rekreacji Nad Zalewem, gdzie znajduje się meta i miasteczko rowerowe ze swoimi atrakcjami.

Źródło informacji : http://www.mazoviamtb.pl/index.php?stat=166

>> REGULAMIN zawodów<<

.........................
Lista zawodników powiązanych z forum, którzy dopuszczają możliwość startu w zawodach - Szydłowiec - Mazovia MTB Marathon - VIII edycja 2011

Obrazek . Obrazek . Obrazek
Obrazek . Obrazek . Obrazek
Obrazek . Obrazek . Obrazek


Prawdopodobnie jeszcze dwóch fotoreporterów :)
Jak będzie więcej chętnych to miałem informację ze będzie zapewniony transport.

PostNapisane: 7 lip 2011, o 07:23
przez karolbiegacz
Powodzenia w Szydłowcu.
Ja niestety nie wybieram się.
Urlop - praca w domu.
Mój kolejny start to Supraśl 31.07.2011

PostNapisane: 7 lip 2011, o 09:39
przez kolarz99
Oczywiście jestem, będe testował nowe hamulce przerzutkę :) i to ostatni start przed Sudety MTB Challenge 2011 wiec musi być ostro. Pozdrawiam Wszystkich

PostNapisane: 7 lip 2011, o 10:54
przez żeber
kolarz99 napisał(a):Oczywiście jestem, będe testował nowe hamulce przerzutkę :) i to ostatni start przed Sudety MTB Challenge 2011 wiec musi być ostro. Pozdrawiam Wszystkich


kolarz99 to sie spotkamy na challengu, w końcu uda mi się ponownie wystartować, tyle że ja w dwuosobowym teamie... no i to zupełnie inna bajka niż mazovia :)

PostNapisane: 7 lip 2011, o 19:20
przez octane1
Jak jest miejsce, to chętnie pojadę :)

PostNapisane: 7 lip 2011, o 21:06
przez Wojtek
Miras na mazovię czy tam gdzie tych dwóch zapaleńców? :P

bo nie wiem dla kogo mam miejsca rezerwować

PostNapisane: 7 lip 2011, o 21:24
przez kolarz99
żeber napisał(a):
kolarz99 napisał(a):Oczywiście jestem, będe testował nowe hamulce przerzutkę :) i to ostatni start przed Sudety MTB Challenge 2011 wiec musi być ostro. Pozdrawiam Wszystkich


kolarz99 to sie spotkamy na challengu, w końcu uda mi się ponownie wystartować, tyle że ja w dwuosobowym teamie... no i to zupełnie inna bajka niż mazovia :)


No to Super nie będe sam. Bardzo Się Ciesze jak jedziecie?

PostNapisane: 8 lip 2011, o 04:16
przez octane1
Wojtek, na Mazovię :cool:

PostNapisane: 8 lip 2011, o 07:00
przez Wojtek
na spotkaniu OCT, ustalimy szczegóły.

PostNapisane: 8 lip 2011, o 08:51
przez Pijący_mleko
Dla zachęty wśród niezdecydowanych :)

Zdjęcia zrobione w ostatni weekend na trasie.
Obrazek
Źródło : http://s1105.photobucket.com/albums/h34 ... 020110703/


Na innych forach gdybają ze wyścig może przypominać ten :
http://www.youtube.com/watch?v=q_Vim3zuN7U

PostNapisane: 8 lip 2011, o 14:20
przez kolarz99
Wojtek nie zapomnij mamie przypomnieć żeby dała na tace za Grześka niech ten chłopak w końcu dojedzie cały do tej mety :)

PostNapisane: 9 lip 2011, o 06:24
przez Wojtek
hehe ,ok ^^

zgodnie z wczorajszymi ustaleniami do Szydłowca jadą:

- Grześ
- Ja
- Miras
- mr Krulik

PostNapisane: 11 lip 2011, o 07:11
przez Pijący_mleko
Wojtek czekam na relację.

Deszcz na powitanie ;)
Obrazek
Autor zdjęcia : Zbyszek Kowalski

A na trasie sucho :P
Obrazek
Autor zdjęcia : Anna Witkowska

PostNapisane: 11 lip 2011, o 18:25
przez Wojtek
Tak w skrócie :P

Pobudka o 2 w nocy( matko jak wcześnie )... o koło 3 wyjechaliśmy. Gdy dotarliśmy na miejsce, nie było nikogo w biurze zawodów :zdziwko: .
Po rozpakowaniu okazało się, że u Mirka, nie ma powietrza w tylnym kole :( Zaraz obadaliśmy temat i przy okazji sprawdziliśmy mój bike.
Potem wybraliśmy się na trasę, rano nie wyglądało tak źle. Zatrzymało nas dopiero spore rozlewisko na początku lasu. Mirek obadał strategie jak je sprawnie pokonać i postanowiliśmy nie moczyć nóg ;)
Przed startem zgodnie z zapowiedziami pogoda nagle uległa zmianie. Pioruny nad głowami sprawiły, że sektory startowe były niemal puste.
Intensywne opady deszczu podniosły poprzeczkę na tyle, że poziom trudności z 5 wzrósł do 6, a trasę zwiększono z 64 do 68 km aby tu cytat: "ominąć błoto". Sam Cezary chwycił za mikrofon i radził nosić rower i jechać ostrożnie :]

Trasę można by opisywać w nieskończoność. Było niemal wszystko:
- na początku ulewny deszcz
- potem grad
- następnie podmokłe łąki,
- głębokie kałuże, w których chyba każdy leżał
- długie podjazdy, na których nawet zawodnicy giga pchali rower
- zjazdy gdzie rower bez problemu trzymał 40km/h
- wystające i skryte kawałki skał, dziury, rzeki i zapadliny
- był również odcinek 5 km asfaltu, który był lekko pod górę.

Profil trasy i nie rozpieszczająca pogoda dała nam niezły wycisk. Chwile otuchy dodawali kibice, których mimo złej aury na trasie nie zabrakło.

W Szydłowcu wystartowali:
1. Mirek
2. Ja
3. Grześ
4. Kolarz99

Każdy z nas dał z siebie wszystko, jednak nie każdy miał tyle samo szczęścia :)
Mirek - czuł pewien niedosyt. Nie dość, że mocno się poobijał to dodatkowo stracił sporo czasu na czekaniu aż ktoś mu łaskawie pożyczy dętki. Jak ją już dostał to nie pasowała do jego obręczy i stał dalej...
Grześ - sprawdził rower 150 razy i ruszył wściekły do walki. Na mecie był bardzo zmęczony ale i szczęśliwy. Żadnych awarii
:D
Kolarz99 - w góry przyjechał z nowym osprzętem i jak zwykle niezłomnym zapałem do walki :P Bezlitosna trasa szybko wielu zawodników sprowadziła na ziemie :( . Awaria na 22 km - koniec jazdy -_-
Ja - (dziwnie tak pisać o sobie) - 1 solidna gleba na zjeździe( prawdopodobnie tym co Miras), bieganie, skakanie pływanie i trochę jazdy na rowerze ;p Przemywałem też rower napojami z bufetów i w kałużach bo przerzutki z tyłu i z przodu nie wchodziły. Wyścig w którym z górki trzeba było pedałować aby rower przyśpieszył :] Oprócz głębokich kałuż wszystko mi się podobało.

Kończę te pisanie i biorę się za remont roweru :cool:

fot: Zbigniew Kowalski
Obrazek

PostNapisane: 15 lip 2011, o 14:23
przez Pijący_mleko
Wojtek jak zobaczyłem te zdjęcie z trasy to już wiem dlaczego tak długo naprawiałeś rower.


http://images.photo.bikestats.eu/zdjeci ... odloze.jpg
Autor zdjęcia: Niewe - bikestats.pl

PostNapisane: 16 lip 2011, o 07:41
przez karolbiegacz
Pijący_mleko napisał(a):Wojtek jak zobaczyłem te zdjęcie z trasy to już wiem dlaczego tak długo naprawiałeś rower.


http://images.photo.bikestats.eu/zdjeci ... odloze.jpg
Autor zdjęcia: Niewe - bikestats.pl


NO NIŹLE :)

PostNapisane: 16 lip 2011, o 18:22
przez Wojtek
było pare takich miejsc : )

dla tych co nie byli daje link do filmiku:

http://www.youtube.com/watch?v=H2KWEstMjQc

oraz ten

http://www.youtube.com/watch?v=8Ju6MCiUMQk