




Panzerjager44 napisał(a):Wstępnie wybieram się ja i Sylwek. Myslę, że Mirek też da się namówić.
Czasówkę zróbmy jak najbardziej, jak dla mnie może być nawet na trasie na której odbędzie się wyścig. Jak w skoczymy na szosówki to nie jest daleko, a przeciez następnego dnia start wspólny więc nie tylko jazdę na czas trzeba przećwiczyć.[/u]



Krzysiek napisał(a):Lepiej w pobliżu Ostrołęki





Krzysiek napisał(a):Czy jedziecie na samą sobotę?







jojas napisał(a):karolbiegacz napisał(a):ostateczne decyzje w piątek
No i .... ?
http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?p=8671#8671



, a jeden taki bardziej bez kóltóry osobistej plótł ze jakoś się nazywa i na dodatek robił to z uśmiechem. Dziwne. Nie było dobrze. Czułem poprzez skórę nadchodzące kłopoty szczególnie gdy dostrzegłem iż połowa uczestników ma na sobie ustrojstwa do mierzenia tętna. Oj dobrze to to nie wróżyło, oczywiście dla mnie
. Wyruszyliśmy. Wszyscy jechali uważnie. Ja uważałem żeby nie zdechnąć po drodze a reszta żeby mnie gdzieś nie zgubić (sadyści jedni). Jechaliśmy przez Przystań, N W Cuntry, Sypniewo, Zamość, Lublin, Poznań, Szczecin a właściwie to tak dokładnie to nie wiem bo słoneczka świeciło niezgorzej (ja bez czapeczki), pot zalewał mi oczy, a piątkowy wieczór zalegał mi w żyłach. W każdym razie dojechaliśmy na miejsce przed rozpoczęciem imprezy. Zapowiadało się nieźle. Uczestników od diabła i ciut ciut. Wszyscy nabuzowani, leniwie się rozgrzewając prowadzili rozmowy typu:
). Zawody rozpoczęły się z delikatnym opóźnieniem (15 min). Zawodnicy jeździli, kibice kibicowali, ja chciałem napić się piwa (bezalkoholowego oczywiście) ale nie było w pobliżu zaopatrzenia odpowiedniego, za to taki symboliczny minusik dla organizatorów, to z braku lepszego zajecia fociłem. Ogólnie bardzo udana impreza. Właściwie to wszystko byłoby dobrze ale co poniektórzy uczestnicy byli niezdyscyplinowani. Pan starter wypuszczał zawodników w kolejności numerów, ale zawodnicy byli mało odpowiedzialni i przyjeżdżali pomieszani, przez to Panowie mierżący czas musieli bardzo uważać. Stąd mój taki apel do zawodników. Panie i Panowie porządek musi być. Każdy manewr na drodze jest niebezpieczny a szczególnie manewr wyprzedzania. Dlatego w przyszłości nie wyprzedzajcie bo to i niebezpieczne i dla wyprzedzanego może być niezbyt miłe, a chronometrażyści mają więcej roboty.
. Źle ze mną pomyślałem ( czasami mi się to zdarza mam na myśli myślenie). Za chwile zacznie mi dudnić w skroniach itd., a dzieci jeszcze nie odchowane, relacja z wycieczki nie gotowa, jednym słowem - zawalę na całej linii. Skoncentrowałem się, zmobilizowałem, gdy już byłem gotowy zmierzyć się z własnym losem zauważyłem, ze ten czerwony punkcik to lampka sygnalizacyjna jednego z uczestników przejażdżki. Kamień spadł mi z serca
i zleciał prosto na nogi
bo coraz ciężej mi się pedałowało. A dalej to już Ostrołęka, spacer z psem, zimna kąpiel w wannie, kolacja, piwo tzn. uzupełnienie płynów organicznych i spać. Dziękuje pozostałym uczestnikom za mile spędzony czas.
moich słów niech zaświadczą te fotki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości