Strona 1 z 2

Wyścig Kolarski Maków Mazowiecki 2011

PostNapisane: 31 lip 2011, o 20:17
przez karolbiegacz
SPOTKANIE POKOLEŃ 2011

Już po raz czwarty drogami ziemi makowskiej w sierpniowy weekend ( 27 - 28 sierpnia 2011 roku) przejedzie dwuetapowy wyścig kolarski „IV - te Spotkanie pokoleń”. W imprezie mogą brać udział osoby licencjonowane (licencje PZKol) w kategorii:

- młodzik- chłopcy i dziewczęta,
- junior młodszy oraz junior,
- „Mastersi” bez względu na wiek i płeć,

- nie posiadający licencji mieszkańcy miasta i powiatu - bez względu na wiek i płeć w wyścigu (umownie nazywanym) kategoria „open”.

Organizatorami imprezy są:
- Burmistrz Miasta Maków Mazowiecki,
- Starosta Powiatu Makowskiego,
- Wójt Gminy Płoniawy - Bramura,
- Makowski Klub Kolarski „Olsh-Team”.

Z upoważnienia w/w organizatorów imiennie odpowiedzialnym za organizację i przebieg imprezy jest sędzia honorowy PZKol., wice prezes Makowskiego Klubu Kolarskiego - p. Jerzy Zelman zam. w Makowie Mazowieckim, ul. Ciechanowska 5 m 15, tel. 029-7172406, 600-043-081 adres internetowy – jerzel@neostrada.pl

Wyścigi rozpoczną się w sobotę 27 sierpnia 2011 r. o godz. 15.oo , na drodze powiatowej 2111w około 300 metrów za skrzyżowaniem z drogą wojewódzką 626 - tuż za miejscowością Ulaski gm. Czerwonka pow. makowski - jazdą indywidualną na czas. Zawodnicy startują co minutę, na trasę prowadzącą od w/w miejsca startu drogą 2111w do ronda w rejonie wsi Podoś, na tej samej drodze. Tu nastąpi nawrót i po tej samej drodze pojadą do mety w odległości ok.2oo metrów przed miejscem startu – patrząc w kierunku jazdy. Zawodnicy w wieku 13-14 lat nawrócą – na tej drodze – po przejechaniu ok.4.75o metrów tej trasy.

Meta tego wyścigu usytuowana będzie około 5oo metrów przed skrzyżowaniem z drogą 626. Wyścig indywidualny na czas ( w sobotę 27.08.) wymagać będzie ograniczenia ruchu na jezdni drogi 2111w na całej długości od miejsca startu do ronda (włącznie) .

W niedzielę dnia 28 sierpnia 2011 r. od godz. 10.oo w odstępach czasowych (mniej więcej co 5-10 minut) wyruszą zawodnicy na trasę w wyścigu z tzw. handicapem:

Maków Mazowiecki - start z ulicy Mazowieckiej (w rejonie stacji paliwowej „Gozana” – na drodze 626) - Ulaski (zjazd w drogę 2111w) – drogą 2111w do skrzyżowania z drogą 2131w, w lewo do wsi Łęg – Jaciążek – w prawo w drogę 2110w – Płoniawy – za cmentarzem w prawo w drogę 2130w i tą drogą – Podoś – przez rondo-skrzyżowanie z drogą 2111w – Zawady Dworskie - Gąsewo – w prawo w drogę wojewódzką 626 i tą drogą do m. Ulaski. Tu koniec rundy. Runda liczy 36,15 km dojazd od startu do rundy i od rundy do mety wynosi 2,55 km. Rundę zawodnicy w zależności od kategorii wiekowej będą pokonywać jedno-dwu i trzykrotnie.

Dojazd do mety odbywał się będzie drogą wojewódzką 626 przez Ulaski -Jankowo – do Makowa Mazowieckiego ul. Mazowiecka.

Parking dla pojazdów towarzyszących wyścigowi i pojazdów zawodników mieścił się będzie na parkingu stacji paliwowej „Gozana”. Przewidywany przejazd pierwszych zawodników przez metę ok. godz. 11.45 Przyjazd ostatniego zawodnika na metę przewidujemy ok. godz. 14.oo. Uroczyste zakończenie wyścigu – godz. 14.3o, na terenie ogródka piwnego stacji paliwowej ” Gozana”.

Wyścig niedzielny – ze startu wspólnego przebiegać będzie przy otwartym ruchu drogowym ograniczonym wyłącznie do przejazdu przez skrzyżowania „podporządkowane” czołówki wyścigu oraz na czas wjazdu na metę tejże czołówki.

Uroczyste zakończenie wyścigu nastąpi na terenie stacji paliwowej „Gozana” usytuowanej w Makowie Mazowieckim przy ul. Mazowieckiej 18.

ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W WYŚCIGU ORAZ DO KIBICOWANIA NA TRASIE!
regulamin: http://www.makowmazowiecki.pl/upload/REGULAMIN.pdf
mapa czasówka: http://www.makowmazowiecki.pl/upload/MAPA_27082011.pdf
mapa wspólny: http://www.makowmazowiecki.pl/upload/MAPA28082011.pdf

PostNapisane: 9 sie 2011, o 06:55
przez karolbiegacz
no to kto się szykuje?
Mamy teraz w Ostrołęce i okolicach tak wiele szosówek, że aż szkoda ich nie wykorzystać :)

27 (sobota) jest czasówka, więc może tydzień wcześniej zrobilibyśmy sprawdzian? (czyli 21.08.2011 - niedziela)

PostNapisane: 9 sie 2011, o 07:07
przez Panzerjager44
Wstępnie wybieram się ja i Sylwek. Myslę, że Mirek też da się namówić.
Czasówkę zróbmy jak najbardziej, jak dla mnie może być nawet na trasie na której odbędzie się wyścig. Jak w skoczymy na szosówki to nie jest daleko, a przeciez następnego dnia start wspólny więc nie tylko jazdę na czas trzeba przećwiczyć.[/u]

PostNapisane: 9 sie 2011, o 07:13
przez karolbiegacz
Panzerjager44 napisał(a):Wstępnie wybieram się ja i Sylwek. Myslę, że Mirek też da się namówić.
Czasówkę zróbmy jak najbardziej, jak dla mnie może być nawet na trasie na której odbędzie się wyścig. Jak w skoczymy na szosówki to nie jest daleko, a przeciez następnego dnia start wspólny więc nie tylko jazdę na czas trzeba przećwiczyć.[/u]

Przemek myślę, że na czasówkę do Makowa (tę tydzień wcześniej) będzie mało chętnych (zawsze jakieś koszty) a nie wszyscy będą chcieli jechać tam na rowerach.

Najlepszym rozwiązaniem jest coś w okolicy Ostrołęki - nie mówię, że musi być obowiązkowo na tej trasie co w ubiegłym roku ale jeśli coś macie w pobliżu Ostrołęki (jakiś odcinek 5km w jedną stronę) to wtedy postaram się ściągnąć ze 20 osób.

więcej może o czasówce tu: http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?p=8392#8392

PostNapisane: 9 sie 2011, o 07:28
przez Panzerjager44
Co prawda to prawda. Zróbmy ją gdzies w pobliżu Ostrołeki.

PostNapisane: 9 sie 2011, o 08:36
przez Krzysiek
Lepiej w pobliżu Ostrołęki :)

PostNapisane: 9 sie 2011, o 09:24
przez karolbiegacz
Krzysiek napisał(a):Lepiej w pobliżu Ostrołęki :)

ok właśnie większość będzie za opcją aby było koło Ostrołęki.

tu lepiej piszmy kto jedzie do Makowa.

PostNapisane: 9 sie 2011, o 15:22
przez Krzysiek
:)

PostNapisane: 23 sie 2011, o 08:03
przez Panzerjager44
W sobote jedziemy pokibicowac startującym w czasówce. Kto ma ochote się przejechać, to zapraszam.
Wyjazd z Pl. Gen. J. Bema
godzina 12.00

PostNapisane: 23 sie 2011, o 13:51
przez karolbiegacz
na sobotę do Makowa wybierają się startować:
1. Karolbiegacz
2. Sylwek
3. Regulus
ktoś jeszcze?

PostNapisane: 23 sie 2011, o 16:11
przez Krzysiek
Czy jedziecie na samą sobotę? :?:

PostNapisane: 24 sie 2011, o 05:58
przez karolbiegacz
Krzysiek napisał(a):Czy jedziecie na samą sobotę? :?:

po wczorajszych rozmowach to nie wiadomo czy ktoś wogóle pojedzie - sprawy inne ważniejsze się pojawiły.

PostNapisane: 24 sie 2011, o 15:29
przez jojas
karolbiegacz napisał(a): po wczorajszych rozmowach to nie wiadomo czy ktoś wogóle pojedzie - sprawy inne ważniejsze się pojawiły.

Co jest? :zdziwko:

PostNapisane: 24 sie 2011, o 15:32
przez Pijący_mleko
Sam chciałem zadać takie pytanie, ale jak było tak skąpo z informacjami to uznałem ze to zastrzeżone dane :)

PostNapisane: 24 sie 2011, o 17:39
przez karolbiegacz
Poszukuję transportu dla Damiana na triathlon do Siedlec (sobota) i nie wiem czy nie będę Go wiózł.

PostNapisane: 24 sie 2011, o 18:46
przez jojas
karolbiegacz napisał(a):Poszukuję transportu dla Damiana na triathlon do Siedlec (sobota) i nie wiem czy nie będę Go wiózł.

Dzieki za wyjaśnienie.

PostNapisane: 24 sie 2011, o 20:06
przez karolbiegacz
ostateczne decyzje w piątek

PostNapisane: 26 sie 2011, o 15:30
przez jojas
karolbiegacz napisał(a):ostateczne decyzje w piątek

No i .... ?

PostNapisane: 26 sie 2011, o 19:09
przez karolbiegacz
jojas napisał(a):
karolbiegacz napisał(a):ostateczne decyzje w piątek

No i .... ?

no i niestety decyzja jest następująca:
Jutro czyli sobota 27.08.2011 o godz 10:30 wyjeżdżam do Siedlec na Triathlon (wiozę tam naszego zawodnika AG bez limitu...)
chciałem bardzo mu pomóc i dostarczyć na start oraz przywieźć do domu :)
dekoracja jest tam po 19:00 i nie miałby czym wrócić do domu :(

Będzie to jego pierwszy triathlon :) http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?p=8671#8671
Pożyczam roweru, butów i dostarczam na zawody - resztę będzie musiał zrobić sam :)
a ja będę pstrykał zdjęcia :)

PostNapisane: 28 sie 2011, o 21:57
przez jojas
O godzine 12:00 na placu Bema zebrało się nas czterech. Trzech mutantów jeden normalny, trzech zarośniętych, jeden ogolony, trzech na kolarkach jeden na wielbłądzie z bagażnikiem, trzech w "sapogach" z zatrzaskami a jeden w adidaskach, dwóch miało koszulki organizacyjne (nie podam jakie żeby nie było, że kryptoreklama) a dwóch raczej takie normalne. Każdy z nas miał po dwa koła w rowerze i krótkie gaciorki w tym trzy czarne a jedne brudne. Trzech przywitało się jak starzy znajomi cedząc przez zaciśnięte zęby: cze.. i spluwając na trawę co powodowało jej wypalenie, a następnie radośnie starało się połamać innym palce poprzez prawdziwie serdeczny uścisk dłoni :] , a jeden taki bardziej bez kóltóry osobistej plótł ze jakoś się nazywa i na dodatek robił to z uśmiechem. Dziwne. Nie było dobrze. Czułem poprzez skórę nadchodzące kłopoty szczególnie gdy dostrzegłem iż połowa uczestników ma na sobie ustrojstwa do mierzenia tętna. Oj dobrze to to nie wróżyło, oczywiście dla mnie :zdziwko: . Wyruszyliśmy. Wszyscy jechali uważnie. Ja uważałem żeby nie zdechnąć po drodze a reszta żeby mnie gdzieś nie zgubić (sadyści jedni). Jechaliśmy przez Przystań, N W Cuntry, Sypniewo, Zamość, Lublin, Poznań, Szczecin a właściwie to tak dokładnie to nie wiem bo słoneczka świeciło niezgorzej (ja bez czapeczki), pot zalewał mi oczy, a piątkowy wieczór zalegał mi w żyłach. W każdym razie dojechaliśmy na miejsce przed rozpoczęciem imprezy. Zapowiadało się nieźle. Uczestników od diabła i ciut ciut. Wszyscy nabuzowani, leniwie się rozgrzewając prowadzili rozmowy typu:
- Część. O nowy sprzęt, ile dałeś?
- Facet za ramę chciał 10 tyś, potem 8, później 6. A ja w końcu kupiłem za 2.
-tanio kupiłeś, wyczekałeś jak dobry pokerzysta.
- z ramą mi się udało ale za koła dałem szóstkę, a za kierownicę (węglowa zintegrowana z mostkiem) 1200.
Dalej już nie pamiętam gdyż powiem szczerze - wymiękłem. Dziwne było jedno. Była tam "Blacharnia". Kibice nie byli podobni (przynajmniej w wyglądu) do klasycznych kiboli, zawody raczej mało kontaktowe, pewnie przewidywali zamieszki przy ogłaszaniu wyników lub rozpatrywaniu ewentualnych protestów. Ostatecznie jak już wspomniałem uczestnicy byli nabuzowani (no i bardzo dobrze :) ). Zawody rozpoczęły się z delikatnym opóźnieniem (15 min). Zawodnicy jeździli, kibice kibicowali, ja chciałem napić się piwa (bezalkoholowego oczywiście) ale nie było w pobliżu zaopatrzenia odpowiedniego, za to taki symboliczny minusik dla organizatorów, to z braku lepszego zajecia fociłem. Ogólnie bardzo udana impreza. Właściwie to wszystko byłoby dobrze ale co poniektórzy uczestnicy byli niezdyscyplinowani. Pan starter wypuszczał zawodników w kolejności numerów, ale zawodnicy byli mało odpowiedzialni i przyjeżdżali pomieszani, przez to Panowie mierżący czas musieli bardzo uważać. Stąd mój taki apel do zawodników. Panie i Panowie porządek musi być. Każdy manewr na drodze jest niebezpieczny a szczególnie manewr wyprzedzania. Dlatego w przyszłości nie wyprzedzajcie bo to i niebezpieczne i dla wyprzedzanego może być niezbyt miłe, a chronometrażyści mają więcej roboty.
Zawody dobiegały końca gdy postanowiliśmy wyruszyć w drogę powrotną. Wiodła ona przez Krasnosielec, z powodów gastronomicznych. Wpadliśmy tam, wyżarliśmy wszystkie hamburgery i część hot dogów. Wypiliśmy płyny energetyzujące, niektórzy płyny izotoniczne i z nowymi siłami (mnie wystarczyły do granicy administracyjnej Krasnosielca) ruszyliśmy do domów. Po drodze jeden "kapeć", w tym momencie po uzgodnieniu w demokratyczny sposób nastąpiła próba ucieczki połowy peletonu (nieudana), następnie likwidacja ucieczki (udana). I tak wesoło i radośnie jechaliśmy. W okolicach Przystani 25% grupy odbiło w stronę Lelisa, reszta pojechała w kierunku Ostrołęki. Dalej obyło się bez przygód. W pewnym momencie przed oczyma zaczęła mi pulsować mała czerwona plamka :szok: . Źle ze mną pomyślałem ( czasami mi się to zdarza mam na myśli myślenie). Za chwile zacznie mi dudnić w skroniach itd., a dzieci jeszcze nie odchowane, relacja z wycieczki nie gotowa, jednym słowem - zawalę na całej linii. Skoncentrowałem się, zmobilizowałem, gdy już byłem gotowy zmierzyć się z własnym losem zauważyłem, ze ten czerwony punkcik to lampka sygnalizacyjna jednego z uczestników przejażdżki. Kamień spadł mi z serca :D i zleciał prosto na nogi :zalamany: bo coraz ciężej mi się pedałowało. A dalej to już Ostrołęka, spacer z psem, zimna kąpiel w wannie, kolacja, piwo tzn. uzupełnienie płynów organicznych i spać. Dziękuje pozostałym uczestnikom za mile spędzony czas.
A o prawdziwości ;) moich słów niech zaświadczą te fotki :)
[album]1264[/album] [album]1265[/album] [album]1266[/album] [album]1267[/album] [album]1268[/album] [album]1269[/album] [album]1270[/album] [album]1271[/album] [album]1272[/album] [album]1273[/album] [album]1274[/album] [album]1275[/album] [album]1276[/album] [album]1277[/album] [album]1278[/album] [album]1279[/album] [album]1280[/album] [album]1281[/album] [album]1282[/album] [album]1283[/album] [album]1284[/album] [album]1285[/album] [album]1286[/album] [album]1287[/album] [album]1288[/album] [album]1289[/album] [album]1290[/album] [album]1291[/album] [album]1292[/album] [album]1293[/album] [album]1294[/album] [album]1295[/album]
Jak widać NASI TU TEŻ BYLI, szkoda, że tak mało.