Jeżdżę w SPD już jakieś 9-10 lat (MTB). W tej chwili nie wyobrażam sobie jazdy na zwykłej platformie, nawet w zimie.
Jakieś 5 dni temu mój syn postanowił spróbować jazdy w zatrzaskach. Jako, że stopę ma większą od mojej, pożyczyłem od znajomego buty w odpowiednim rozmiarze i rozpoczęły się próby.
Najpierw była nauka wpinania i wypinania. Ważne jest, aby nauczyć się robić to "bezwzrokowo", nie patrząc na pedały tylko normalnie przed siebie.
Po kilku kółeczkach na podwórku, gdy zatrzaskiwanie i uwalnianie się przebiegało w miarę sprawnie, ruszyliśmy "za miasto". Na początku jazda spokojna, odpowiednio wcześniej przed zatrzymaniem się przypominałem mu o konieczności wypięcia. Potem już tylko patrzyłem.
Po 2 dniach jazdy, w czasie których nie zaliczył żadnej gleby, stwierdził, że to mu się podoba, że w "klikach" jeździ się lepiej, dynamiczniej.
Zobaczymy co powie, jak wybierzemy się na przejażdżkę w teren, np. do lasu.
Póki co, jest zachwycony "zatrzaskami".
--