Strona 1 z 2
Czy używacie liczników rowerowych?

Napisane:
16 sie 2008, o 22:39
przez michal911
Chciałbym wiedzieć czy używacie takiego sprzętu, jeżeli tak to co polecicie?

Napisane:
16 sie 2008, o 22:40
przez adm
Ja używam licznika, bo zawsze dobrze wiedzieć ile kilometrów się zrobiło i w jakim czasie. Na razie jeżdżę na jakiejś bezfirmówce, ale rozglądam się za nowym

.
Napewno mogę polecić liczniki Sigma. Są bardzo wytrzymałe i wiele osób je chwali.

Napisane:
16 sie 2008, o 23:05
przez Marqs
Nie wyobrażam sobie jazdy bez licznika, lepiej nie jechać niż jechać bez

. Swojego nie mogę polecić bo ostatnio się sypie

, ale jest to jakiś "no name" więc co się dziwić.

Napisane:
17 sie 2008, o 00:44
przez sBk
ja nie używam licznika od ponad roq

i jakos nie jest mi potrzebny xD

Napisane:
17 sie 2008, o 00:45
przez peter507
Od zawsze używam licznika. 3 ostatnie lata to sigma BC1200 bezprzewodowy, kozacki licznik, jak na razie baterie po 2,5 roku wymieniłem bo napięcie mocno spadło a tak zero problemów. A zaliczył już kilka upadków, duuużo błota no i woda.


Napisane:
17 sie 2008, o 11:27
przez michal911
od dzis rowniez mam licznik, jakis noname ale na poczatek dobre i to

Napisane:
19 sie 2008, o 22:54
przez tobos
ja też mam noname z allegro i sobie go chwalę, razem z przesyłką dałem 16zł
ma kilkanaście przydatnych funkcji i jest bezawaryjny, w znaczeniu, że jeszcze działa, bo musiałem przyklejać kabelki bo się urwały


Napisane:
22 sie 2008, o 00:17
przez sesese
Jeżdżę z licznikiem ale gdy jestem bez to podobne uczucie jak bez komórki

wolność
![Kwadratowy :]](./images/smilies/new_splash.gif)

Napisane:
24 sie 2008, o 15:08
przez Patryk
Nie używam, choć chciałbym się z czymś takim przejechać.
Szkoda mi na to kasy.

Napisane:
24 sie 2008, o 17:03
przez michal911
Nie jest to wcale drogie, możesz kupić licznik na dużym rynku w niedziele

Napisane:
24 sie 2008, o 20:50
przez Patryk
Czyli bede musial mad tym pomyśleć

dzieki za info michal911

Napisane:
25 sie 2008, o 09:46
przez michal911
Nie ma za co


Napisane:
7 cze 2009, o 16:10
przez dykta69
Używam. Obecnie Sigma BC906, wcześniej Sigma BC401. Na prawdę polecam komputerki Sigmy

Odporne na wszystko, łącznie z głupotą użytkownika

Moje przeżyły uderzenia w drzewo oraz upadki pod tylne koło.

Napisane:
8 cze 2009, o 09:15
przez Pijący_mleko
A czy zdarza wam się ze liczniki wyzerowują przy użyciu w pobliżu telefonu komórkowego.
Osoby z którymi jeździłem mieli takie problemy (mają liczniki Sigma).
Ja osobiście używam tanich liczników kupionych na straganach i jestem zadowolony (przy dobrym ustawieniu nie oszukują na kilometrach).

Napisane:
8 cze 2009, o 15:41
przez Czuły/Narew88
Ja mam podstawowy licznik Sigma 506 i póki co jestem bardzo zadowolony. W przyszłości mam zamiar kupić jakąś bezprzewodową Sigmę, ale dopiero wtedy gdy będę miał trochę wolnych środków w portfelu.

Napisane:
8 cze 2009, o 17:45
przez michal911
Mi się jeszcze nigdy nie wyzerował w taki sposób.

Napisane:
8 cze 2009, o 18:19
przez adm
Pijący_mleko napisał(a):A czy zdarza wam się ze liczniki wyzerowują przy użyciu w pobliżu telefonu komórkowego.
Osoby z którymi jeździłem mieli takie problemy (mają liczniki Sigma).
Nigdy o czymś takim nie słyszałem, a powodem wyzerowania pewnie było coś innego.
Czuły/Narew88 napisał(a):W przyszłości mam zamiar kupić jakąś bezprzewodową Sigmę, ale dopiero wtedy gdy będę miał trochę wolnych środków w portfelu.
Nie wiem czy opłaca się kupować bezprzewodowy licznik. Po pierwsze są droższe od przewodowych, a po drugie są bardziej zawodne od tych z kablem. Szczególnie te tańsze liczniki często gubią sygnał i są podatne na zakłócenia. Jeśli nie używasz roweru w jakimś ciężkim terenie to myślę, że kabel nie powienien przeszkadzać

.

Napisane:
8 cze 2009, o 20:48
przez michal911
Dokładnie, z bezprzewodowymi licznikami to będzie zapewne podobnie jak z tanimi klawiaturami bezprzewodowymi. A mi osobiście taki kabelek nie przeszkadza.

Napisane:
8 cze 2009, o 22:22
przez Czuły/Narew88
Ja jestem zboczony jeśli chodzi o estetykę, a ten kabel wijący się po kierownicy zaburza całą "równowagę"


Napisane:
20 maja 2010, o 21:46
przez jojas
Miałem niefarta i dwie sigmy mi zdechły każda po 3 latach. Dokąd działały to robiły to bezproblemowo. Obecnie mam jakieś badziewie z LIDLa jedno przewodowe drugie bezprzewodowe. Przewodowe co jakiś czas mi się zeruje a bezprzewodowe działa OK.