Strona 1 z 2

Kask z Lidla

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 11:31
przez kwarek
Nie wiem czy wiecie, ale w Lidlu można jeszcze kupić świetne kaski rowerowe. Produkuje je fabryka w Niemczech. Na innym forum dowiedziałem się, że dokładnie taki sam model jakiejś prestiżowej marki kosztuje 200 zł, a tu w Lidlu 50 złotych. Jak tylko zobaczyłem, że znów pojawiły się te kaski kupiłem jeden (bo i tak nie posiadałem żadnego). Wykonany jest rzeczywiście na wysokim poziomie. Łatwy w regulacji i wygodny. Na uwagę zasługuje też praktyczna lampka tylna zaczepiana na pokrętło regulacji. Świeci ona bardzo jasnym światłem. Doskonale nada się aby polepszyć moją widoczność w nocy.
Widzę, że w Ostrołęce praktycznie nikt nie jeździ w kasku. Może nie jest to konieczne bo mamy sporo dróg rowerowych i mały ruch samochodowy, ale jednak dla własnego bezpieczeństwa powinno się go nosić, tym bardziej, że to wydatek 50 zł (jak w Lidlu), a może uratować życie.
Ja w Łodzi (gdzie studiuję) miałem już dwa razy nieprzyjemną glebę zaliczoną na skrzyżowaniach. Z różnych powodów. Więc teraz na wszelki wypadek wolę mieć kask :)

Re: Kask z Lidla

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 11:41
przez Panzerjager44
kwarek napisał(a):. Na innym forum dowiedziałem się, że dokładnie taki sam model jakiejś prestiżowej marki kosztuje 200 zł, a tu w Lidlu 50 złotych

Gdybyś mógł dać jakiś odnośnik do tej informacji.

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 12:26
przez Marqs
Kaski z Lidla produkowane są w tej samej fabryce co Cratoni. Podobno jest to taki sam kask jak Cratoni C-DAILY, tyle że z innym malowaniem.

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 12:29
przez Pijący_mleko
CRATONI cena ok.: 230,00 PLN
Obrazek

Lidl
Obrazek

Z tego wynika ze cena kasku z Lidla to niecałe 22% ceny wyrobu z markową nalepką.
Ktoś by powiedział ze sprzedają kaski w cenie VAT :)

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 13:43
przez Wojtek
pare osób od nas ma takie kaski, m.in ja :cool:

PostNapisane: 14 wrz 2010, o 20:03
przez 77maka77
Zimą sprzedawałem narciarskie kaski Cratoni. Muszę przyznać że jakośc była naprawdę bardzo przyzwoita. Jeśli te z lidla różnią się tylko logo to rzeczywiście niebywała okazja.

Re: Kask z Lidla

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 05:31
przez karolbiegacz
kwarek napisał(a):Widzę, że w Ostrołęce praktycznie nikt nie jeździ w kasku.


Co takiego?
Jak to nie jeździ w kasku.
Tylko "dilettanti" nie używają kasków.
Cała "GjwsD" jeździ w kaskach.
Całe "AG bez limitu Ostrołeka i okolice" jeździ w kaskach.

Sporo mamy tych kasków z Lidla - ja też.
...
Pijący - Ty to odrazu profesjonalnie :)
Jest temat - są zaraz zdjęcia - SUPER. :)

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 06:19
przez jojas
karolbiegacz ty mi wyjaśnij co to znaczy "diletanti", bo odnoszę wrażenie, że chcesz kogoś obrazić, a to jest jak całowanie lwa w zadek (przyjemność wątpliwa a niebezpieczeństwo całkiem spore) ;) .

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 18:39
przez karolbiegacz
jojas napisał(a):karolbiegacz ty mi wyjaśnij co to znaczy "diletanti", bo odnoszę wrażenie, że chcesz kogoś obrazić, a to jest jak całowanie lwa w zadek (przyjemność wątpliwa a niebezpieczeństwo całkiem spore) ;) .

Jak ktoś słucha od czasu do czasu słynnego polskiego kolarza Czesława Langa to powinien wiedzieć :)
trochę tu opisali co to: http://www.krzyzowki.info/dyletant

Re: Kask z Lidla

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 19:22
przez kwarek
karolbiegacz napisał(a):
kwarek napisał(a):Widzę, że w Ostrołęce praktycznie nikt nie jeździ w kasku.


Co takiego?
Jak to nie jeździ w kasku.
Tylko "dilettanti" nie używają kasków.
Cała "GjwsD" jeździ w kaskach.
Całe "AG bez limitu Ostrołeka i okolice" jeździ w kaskach.

Sporo mamy tych kasków z Lidla - ja też.
...
Pijący - Ty to odrazu profesjonalnie :)
Jest temat - są zaraz zdjęcia - SUPER. :)


mówię o zwykłych rowerzystach, a nie o jakichś grupach kolarskich

Panzerjager44 wpisz sobie w google "kask z lidla" to będzie pierwsza odpowiedź wyszukiwarki

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 19:36
przez karolbiegacz
no tak - oczywiście, że zwykli rowerzyści to tylko w Holandii używają kasków :)

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 20:25
przez jojas
karolbiegacz napisał
Tylko "dilettanti" nie używają kasków.
podał również garść definicji słowa dyletant (nawiasem mówiąc dość niepełnych i "dziurawych")

Najbardziej podobała mi się ta definicja dyletant - "człowiek zajmujący się jakąś dziedziną z amatorstwa, nie zawodowo, niekiedy sporadycznie, powierzchownie".
O ile się orientuję to nikt z tego forum nie zajmuje się jazdą na rowerze zawodowo czyli wszyscy są dyletantami. Wynika z tego że kask czy też jego brak nie jest oznaką dyletanctwa. Podobnie jak brak specjalistcznych rękawiczek, "pampersów", "zatrzasków", hamulców tarczowych koniecznie hydraulicznych, amortyzatorów, przerzutek, suportów octalink i innych szpejów. Kask tego typu o jakim jest mowa nie jest najbezpieczniejszym kaskiem rowerowym. Czy z tego wynika, że używają go samobójcy? Oczywiście, że nie. Używają go rowerzyści którzy są przekonani, że przy ich sposobie jazdy może on okazać się przydatny w nietypowej sytuacji. Zjazdowcy używają "trochę" innych kasków, a ja nie używam kasku gdyż mam tylko jedną głowę (do której jestem bardzo przywiązany) i staram się nie rozłupywać nią drzew, kamieni i innych przedmiotów. Czy tylko dlatego, że dbam o swoją głowę mam być "dilettanti", jeżeli tak to masz rację jestem dyletantem. :)

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 21:59
przez adm
karolbiegacz napisał(a):no tak - oczywiście, że zwykli rowerzyści to tylko w Holandii używają kasków :)

Co? :szok: W Holandii zwykli rowerzyści używają kasków? Mimo, że jeżdżą tam tysiące rowerzystów to takich z kaskiem pewnie będzie tak samo trudno znaleźć jak w Ostrołęce.

Na przykład na poniższym filmie tylko czterech (o ile dobrze policzyłem) rowerzystów jechało w kasku:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=K_o3chL8phA[/youtube]

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 05:38
przez karolbiegacz
jojas napisał(a):karolbiegacz napisał
Tylko "dilettanti" nie używają kasków.
podał również garść definicji słowa dyletant (nawiasem mówiąc dość niepełnych i "dziurawych")

Najbardziej podobała mi się ta definicja dyletant - "człowiek zajmujący się jakąś dziedziną z amatorstwa, nie zawodowo, niekiedy sporadycznie, powierzchownie".
O ile się orientuję to nikt z tego forum nie zajmuje się jazdą na rowerze zawodowo czyli wszyscy są dyletantami. Wynika z tego że kask czy też jego brak nie jest oznaką dyletanctwa. Podobnie jak brak specjalistcznych rękawiczek, "pampersów", "zatrzasków", hamulców tarczowych koniecznie hydraulicznych, amortyzatorów, przerzutek, suportów octalink i innych szpejów. Kask tego typu o jakim jest mowa nie jest najbezpieczniejszym kaskiem rowerowym. Czy z tego wynika, że używają go samobójcy? Oczywiście, że nie. Używają go rowerzyści którzy są przekonani, że przy ich sposobie jazdy może on okazać się przydatny w nietypowej sytuacji. Zjazdowcy używają "trochę" innych kasków, a ja nie używam kasku gdyż mam tylko jedną głowę (do której jestem bardzo przywiązany) i staram się nie rozłupywać nią drzew, kamieni i innych przedmiotów. Czy tylko dlatego, że dbam o swoją głowę mam być "dilettanti", jeżeli tak to masz rację jestem dyletantem. :)

JOJAS - takich właśnie forumowiczów potrzeba :) Dobry Humor to podstawa :) Komentuj wszystkie posty.:)

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 07:51
przez Panzerjager44
Jak dla mnie używanie kasków przy rekreacyjnej jeździe na góralu 20 km za miasto, albo po bułki do sklepu jest zupełnie zbędne.. Ja bym tu specjalnie nikogo nie namawiał. Chcesz jeździć w kasku ok, chcesz bez kasku też dobrze. Rozumiem szosa, czy wyścig MTB, ale w innych przypadkach to bym nie stawiał sprawy na ostrzu noża.

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 07:58
przez Pijący_mleko
Ja w kasku jeżdżę ostatnio nawet już do pracy i na działkę.
Coś za dużo razy spadałem na głowę i ostatnio staram sie jechać ostrożniej ... chociaż Ci co ze mną jeździli mogą sie z tym nie zgodzić.

Uważam ze jazda w kasku to indywidualna decyzja każdego rowerzysty.

PostNapisane: 18 wrz 2010, o 18:52
przez mac ap
Dziękuję Wam za tolerancję, bo bym inaczej wstydził się dalej jeździć bez :)

PostNapisane: 3 mar 2015, o 08:59
przez hainecr38
Niebawem znowu mają się pojawić kaski w lidlu. Zazwyczaj kupuję części rowerowe online w dobrych cenach i nie zaglądam zwłaszcza do marketów po takie akcesoria, ale po przeczytaniu tego tematu zastanowię się. Czy jest tu ktoś kto takiego kasku używał i może podzielić się opinią?

PostNapisane: 3 mar 2015, o 09:09
przez Pijący_mleko
Nie mam akurat,
ale widziałem ze sporo osób jeździ w nich na "rowerowych czwartkach"
niedługo czwartki muszą ruszyć.

PostNapisane: 7 mar 2015, o 19:43
przez Fantom
Ja mam kask z Lidla już chyba 2 lata. Lekki, przewiewny, wygodna regulacja docisku kółeczkiem, lampka z tyłu mocno świeci, różne kombinacje świecenia. Ogólnie wszystko ok.
Jedyne co to może mógłby być trochę mniejszy :)

A tak przy okazji zadam pytanie od siebie :) Co myślicie o tym stojaku montażowym do roweru w Lidlu za 129 zł. Wygląda solidnie.
I jeszcze buty z systemem SPD za 99zł. Też całkiem fajne. Będą pasować to M540?