Kask z Lidla
Nie wiem czy wiecie, ale w Lidlu można jeszcze kupić świetne kaski rowerowe. Produkuje je fabryka w Niemczech. Na innym forum dowiedziałem się, że dokładnie taki sam model jakiejś prestiżowej marki kosztuje 200 zł, a tu w Lidlu 50 złotych. Jak tylko zobaczyłem, że znów pojawiły się te kaski kupiłem jeden (bo i tak nie posiadałem żadnego). Wykonany jest rzeczywiście na wysokim poziomie. Łatwy w regulacji i wygodny. Na uwagę zasługuje też praktyczna lampka tylna zaczepiana na pokrętło regulacji. Świeci ona bardzo jasnym światłem. Doskonale nada się aby polepszyć moją widoczność w nocy.
Widzę, że w Ostrołęce praktycznie nikt nie jeździ w kasku. Może nie jest to konieczne bo mamy sporo dróg rowerowych i mały ruch samochodowy, ale jednak dla własnego bezpieczeństwa powinno się go nosić, tym bardziej, że to wydatek 50 zł (jak w Lidlu), a może uratować życie.
Ja w Łodzi (gdzie studiuję) miałem już dwa razy nieprzyjemną glebę zaliczoną na skrzyżowaniach. Z różnych powodów. Więc teraz na wszelki wypadek wolę mieć kask
Widzę, że w Ostrołęce praktycznie nikt nie jeździ w kasku. Może nie jest to konieczne bo mamy sporo dróg rowerowych i mały ruch samochodowy, ale jednak dla własnego bezpieczeństwa powinno się go nosić, tym bardziej, że to wydatek 50 zł (jak w Lidlu), a może uratować życie.
Ja w Łodzi (gdzie studiuję) miałem już dwa razy nieprzyjemną glebę zaliczoną na skrzyżowaniach. Z różnych powodów. Więc teraz na wszelki wypadek wolę mieć kask


.
W Holandii zwykli rowerzyści używają kasków? Mimo, że jeżdżą tam tysiące rowerzystów to takich z kaskiem pewnie będzie tak samo trudno znaleźć jak w Ostrołęce.