Ta odrobina światła pozwalała zauważyć zarys sylwetki ludzkiej stojącej przy oknie.
Oczy Panzera od kilku już godzin błądziły po ulicy za oknem wypatrując kuriera z upragnioną kasetą do roweru.
Tak długie oczekiwanie sprawiało ze rozgorączkowanym umyśle rodziły sie mordercze wizje stosunku do spóźniającego się posłańca.
Niestety - Panzer myślący tylko o ulepszaniu ulubionego roweru zapominał ze na forum czai sie jego największy koszmar ................ PM.
PM - czuwa.
PM - radzi.
PM - zawsze Panzerowi drzazgę w rower wsadzi.
________________
+++++++++
Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem.
Wieża Jaskółki - Andrzej Sapkowski






to ekwipunek na trasę +200km? 

