Dziś na starcie stanęło tylko czterech odważnych !
1. Mark Cavendish (Przemek) - niespodziewana wizyta w tak pięknym dniu...
2. Sławek Niedźwiedzki
3. Szymek Wojtczak
4. Zbyszek Zajkowski
5. Arek Jechanowski DNF już dostał przed startem, bo pojechał na rozgrzewkę nie swoim rowerem

ale ostatecznie nie wystartował, nie brał udziału w zawodach i nie chciał jeść kiełbasy
6. Prezes stracił głos i był zabandażowany - też DNF
7. Masażystka Gosia, która miała ochotę masować zawodników ale w przypadku pojawienia się większej ilości ... nie opłacało się Jej rozstawiać stoiska
8. Jojas, który nic nie dostał - tylko siekierę do ręki aby pilnować ogniska

Czyli to tylko On dawał...
Zawodnicy ustawili się na starcie równiutko o godzinie 11:26 i sędzia główny wyznaczył ilość okrążeń. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie mówiąc już o 2 kilometrowej trasie
Sędzia Główny wyznaczył trzy pełne okrążenia!
Co działo się po starcie można zobaczyć na zdjęciach, które wykonał prezes... wszyscy chodzili zamiast jechać
Lenie ?
Zwyciężył oczywiście najlepszy zawodnik tego dnia - reprezentant Troszyńskiego klubu KSC - Sławek Niedźwiedzki, który był bezkonkurencyjny i na dodatek postarał się o właściwe rozpalenie ogniska

(ale oczywiście nie w trakcie jazdy

)
Szymek po kolejnych "kombinacjach" dojechał do mety jako pierwszy ale Organizator w porozumieniu z Sędzią Głównym postanowił przyznać Szymkowi drugą lokatę.
Trzeci Cavendish, a czwarty Zbycho
Wszystkim jednak lepiej było stać przy ognichu i popijać gorącą herbatkę oraz smażyć co kto miał.
Dziękuję za przybycie przybyłym
To była rzeczywiście zabawa rowerowa na śniegu, a uczestnicy ocenili, że trasa jest jednak za trudna
Ognisko zgasło i wszyscy rozjechali się do domów. Taka to była Mikołajkowa niedziela na ROWERACH !
Foto: KAROL
Foto: Jojas (jeśli podeśle)
WIĘCEJ ZDJĘĆ:
https://www.facebook.com/34125076265219 ... =3&theater