No wyobraźcie sobie, że dziś wracam do domu po 18:00 i nie mogę poznać podwórka
w bramie wykop na 2 metry, że nie mogę wjechać.
lezę po łopatę aby zasypać wykop i widzę na drzwiach wejściowych rozebrany na części rower, a każda z części przybita gwoździem.
I wyobraźcie sobie kwiatek do tego dołączyli
Ja nie mam pojęcia co ja zrobiłem lub czego nie zrobiłem ale jestem załamany tym działaniem.
Zorali mi całe podwórko, że teraz zamiast wsiadać na rower to będę musiał układać trawę na swoje miejsce.
Ufffff
Próbuję wrócić do domu a tu na moich marmurowych schodach wypalone palnikiem acetylenowo-tlenowym wielkie napisy:
"GjwsD tu była" i do tego jeszcze uśmieszek
Ja już nie mam głowy.
Zaciskam zęby tech którech nie mam.
Ja WAM pokażę.





![Kwadratowy :]](./images/smilies/new_splash.gif)



