przez Pijący_mleko » 12 sie 2011, o 07:00
W czwartek 7 osobowa grupa przejechała się spokojnym tempie.
Demokratycznie czyli jednoosobowo Zbyszko

chciał zmienić godziny spotkań.
Został jednak zawetowany przez jedyną rowerzystkę w grupie.
Wynika z tego ze jeszcze następny tydzień spotykamy się o 18:00.
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres
Redaktor do moich postów by się przydał