Rowerowa Ostrołęka Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Czerwiec 2009 - Mazury
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4588
Pochwały: 2206/1359
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2009-07-07, 10:10   Czerwiec 2009 - Mazury

Dnia 11 czerwca ( Boże Ciało) pojechaliśmy (2 rowery) w kierunku na północ kierunek Mazury. Start godzina 8:00.
Początek trasy to Łęg – Kurpiewskie

Przed Kurpiewskimi droga bitumiczna przechodzi w łuk na prawo (znak z nazwą miejscowości jest za łukiem drogi). My nie braliśmy łuku tylko pojechaliśmy prosto drogą żwirową. Droga żwirowa miała ok. 4-5mk długości (krótki początek przez łąki później cały czas lasem).

Po opuszczeniu drogi żwirowej (Dąbrówka droga bitumiczna już do samej mety ) skręciliśmy na lewo. Trochę obawialiśmy się ze przy kościele w Dąbrówce droga będzie zatłoczona, na szczęście przez krzyżowanie prosto przeskoczyliśmy bez problemów. Trasa Płoszyce – Grale (w Gralach rozdrożach w prawo za sklepem) – Brzozowa – Czarnia (przez Czarnię prosto) - Plewki – Złota Góra. (pokręcona trasa ponieważ nie chcieliśmy jechać przez Lipniki święto i duża liczba samochodów).
W Złotej Górze pierwszy zauważalny podjazd (droga przecina piaszczystą wydmę).
Na drogę Nowogród – Łyse wyjechaliśmy koło Serafina. Koło leśniczówki zrobiliśmy postój
był tam WC, zadaszona wiata z ławą i stołem.

Dąb papieski


Ogólny widok postoju


Brama i ścieżka rowerowa
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4588
Pochwały: 2206/1359
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2009-07-07, 10:18   

Na Łyse przejechaliśmy koło zakładów mięsnych (wtedy były jeszcze całe). Przez Łyse za kościołem jedziemy prosto. Przeskoczyliśmy szosę Myszyniecką za Łysymi. Dalej trasa prowadziła przez Wejdo – Zalas – Piątkowizna – Łączki.
W Łączkach wiedziałem ze będzie otwarty sklep (święto) i chcieliśmy uzupełnić zapasy płynów. Sklep był oblegany przez miejscowych smakoszy napojów chłodzących i nawet się nie zatrzymaliśmy.
Przekraczamy dawną granicę pruską (widać stare okopy w lesie). Mijamy po PGR-wską miejscowość Karpa. Za Karpą na rozjazdach w prawo. Ta przywitała nas fatalna mocno z erodowana droga bitumiczna (nie było dużo dziur ale nawierzchnia była bardzo chropowata i męcząca nawet jak na rower górski) Było tej drogi ok. 20 km..
W Turoślu kawałek dobrej drogi pierwsze objawy odmiennej (mazurskiej) architektury - budynek kościoła.
Następnie jadąc na Wiartel podziwialiśmy ładne widoki na jeziora. Przed samym Wiartlem zaskoczyły nas na drodze dwa jelenie.
Po dotarciu do Piszu wypróbowaliśmy nowo wybudowany most (wtedy jeszcze zamknięty). Na drugą stronę rzeki wróciliśmy przez kładkę rowerowo-pieszą. Kładce można było podziwiać starą architekturę Piszu. Rowerowe zwiedzanie miasta przerywały nam tylko procesje (święto Bożego Ciała) idące ulicami miasta.

Widok z kładki




Kamienica



Z Piszu wypadamy na północ drogą Orzyską. Trasa Maldanin – Jeglin – Szczechy Wielkie – Nowe Guty. W nowych Gutach zakładamy bazę 10m od jeziora Śniardwy.
Odpoczynek. Kąpiel w jeziorze. Woda była średnio ciepła. Przed wieczorem ruszamy do Orzysza na zakupy trasa Okartowo – Grzegorze – Mikosze – Orzysz. Oglądamy miasto i miejscowe plaże :cool: i wracamy ta sama drogą.
Podsumowanie dnia:
Temperatura super odpowiednia na rower. Przejechane 132 km.
Zużycie mleka tylko 1 litr na 132 km mimo nadmiernego bagażu na plecach.
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4588
Pochwały: 2206/1359
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2009-07-07, 10:27   

Drugiego dnia (12 czerwca) obudził nas porywisty wiatr. Pół metrowe fale na Śniardwy nie pozwalały na kąpiel.
Pojechaliśmy więc wzdłuż jeziora trasą Okartowo - Wężewo - Tuchlin - Suchy Róg - Dziubiele – Łuknajno - Mikołajki
Trasa mocno urozmaicona. Teren pagórkowaty.
Początek i końcówka przed Mikołajkami to droga bitumiczna.
Pozostała trasa to drogi polne z jedna koleiną (tam zaskoczyliśmy parę żurawi które później krążyły 5 m nad nami. Następnie były żwirowe i piaszczyste, drogi brukowane kamieniem (też różne: duże kamienie – niewygodne :mad: , ostre średnie kamienie – niewygodne :zly: , gładkie średnie kamienie – znośne, oraz kamienie typowo brukowe - wygodne :D ).
Były także drogi błotniste i prawdziwe bagna (gdzie trzeba było jechać po drewnianych kładkach kładzionych bezpośrednio na wodzie) ok . 2 km gdy jechaliśmy do wieży widokowej na jezioro Łuknajno.
Po drodze podziwialiśmy jeziora, gęste lasy, bagna.


Tablica informacyjna na trasie


Inna tablica


Wieża widokowa na jezioro Łuknajno


Widok z wieży na jezioro Łuknajno


Widok z wieży. Widać Mikołajki


Dalej to już były tylko Mikołajki i powrót szosą do miejscowości Nowe Guty.
Wyprawa miała trwać jeszcze w sobotę i niedzielę ale pogoda wysiadła jeszcze bardziej.
Pochwal autora tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Pochwalono 1 razy:
Panzerjager44
mac ap 
Stały Bywalec

Rower: crossowy Cube, zazwyczaj
Dołączył: 04 Paź 2009
Posty: 230
Pochwały: 152/42
Skąd: Łomża
Wysłany: 2009-10-12, 20:51   

Ha, tą samą drogą (Pisz-Turośl-Łyse) jechałem dwa tygodnie po Was, tyle że w odwrotną stronę i jako wycieczka jednodniowa. Szczególnie miło wspominam Jezioro Nidzkie między Turoślą a Wiartlem.
Pochwal autora tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.
Rowerowaostroleka.pl używa plików cookies.

statystyka