Zalety jazdy na rowerze

Powrót do Zdrowie



Porady i informacje na temat zdrowia

Zalety jazdy na rowerze

Postprzez mysterious » 7 sie 2009, o 16:25

Zalety jazdy na rowerze

Jazda na rowerze to bez wątpienia forma aktywności ruchowej, której uprawianie jest wyjątkowo przyjemne. Zużywając tyle samo energii, poruszamy się kilkakrotnie szybciej niż podczas marszu. Możemy decydować o nakładzie sił,robić dłuższe i krótsze wycieczki, wyznaczać sobie postoje (np. na piknik w malowniczym miejscu) i przez cały czas cieszyć się kontaktem z naturą oraz otaczającym nas krajobrazem. Wysiłek i wypoczynek możemy dozować indywidualnie, zgodnie z naszymi chęciami i możliwościami. Już 20 minut jazdy na rowerze może pobudzić krążenie.

Umiarkowany polski klimat pozwala jeździć 8-9 miesięcy w roku. Nie brakuje jednak osób, które uprawiają ten sport przez cały rok. Rosnąca sieć tras pozamiejskich pozwala dobrać długość odcinka stosownie do naszych możliwości. Ten miły sport plenerowy pozwala wyrwać się poza obręb miasta i wdychać czyste, pełne tlenu powietrze (nie zapewnia tego żadna siłownia czy fitness klub). Kolarstwo pozwala na uprawianie treningu aerobowego, o natężeniu którego możemy dowolnie decydować, a który łączy się z głębokim oddychaniem i stałym dotlenieniem krwi. Układ rąk na kierownicy roweru i ich podparcie sprawia, że mięśnie obręczy barkowej dodatkowo wspomagają oddychanie. Rower zmusza do pracy prawie wszystkie mięśnie. Pracują te najsilniejsze prostowniki kończyny dolnej (pośladkowe, czworogłowe uda, brzuchate łydki), mięśnie przykręgosłupowe, brzucha, obręczy barkowej i kończyn górnych. Trening taki ma pewną bardzo ważną zaletę, pozwala bowiem mięśniom (prostownikom kończyn dolnych) na pracę sekwencyjną. Jednorazowo mięśnie pozostają w skurczu kilka dziesiątych sekundy (intensywny czas pracy wynosi do 0,25 sekundy), wydłużona faza rozkurczu pozwala na lepsze ukrwienie mięśni, to zaś zapobiega bolesnym zakwasom.

Podczas jazdy nasze tułowie zostaje oparte na siodełku, a odciążone zostają stawy nóg. Ani bieg, ani tenis czy piłka nożna nie pozwalają stawom na taki odpoczynek. Dlatego na rowerze mogą jeździć nawet osoby cierpiące na bóle i zwyrodnienia stawów. Co więcej, przy odpowiednim dobraniu intensywności ćwiczeń, jazda na rowerze bywa zalecana jako forma rehabilitacji przy takich schorzeniach. Jak również przy rehabilitacji choroby niedokrwiennej serca (nie wykluczając zawału), astmy oskrzelowej i wielu innych groźnych chorób. Oczywiście w doborze intensywności ćwiczeń musi mieć swój udział lekarz.

Ćwiczyć można codziennie w najróżniejszych porach dnia, samodzielnie lub w towarzystwie. Systematyczne ćwiczenia rowerowe pozwalają nam schudnąć, pięknie rzeźbią sylwetkę całego ciała, zapobiegają chorobom serca i naczyń krwionośnych, osteoporozie i cukrzycy, podnoszą odporność na infekcje, przeciwdziałają starzeniu się i poprawiają nasze samopoczucie. Zapobiegają też żylakom, puchnięciu nóg, przynoszą ulgę osobom chorym na skoliozę. Kto raz zakocha się w jeździe rowerowej, będzie jeździł coraz więcej, wybierając coraz dłuższe trasy. Dzięki temu rower nigdy nie stanie się zbędnym meblem w domu.

Dobrym przykładem na wykazanie zalet jazdy rowerowej jest porównanie go z biegiem długodystansowym. Żaden biegacz długodystansowy nie jest wstanie stawać do zawodów codziennie. Uczestnictwo w takich zawodach wymaga co najmniej kilkudniowej regeneracji. Królowie biegów długich – maratończycy są w stanie startować jedynie w kilku wyścigach w roku. Kolarskie wyścigi to najczęściej wielogodzinny, ogromny wysiłek. Mimo to kolarz podczas sezonu uczestniczy w wielu wyścigach, zktórych część to zawody wieloetapowe, czyli codzienne, kilkugodzinne zmagania. Często po morderczej „czasówce” rozgrywanej do południa, jeszcze po południu tego samego dnia rozgrywa się, nieco tylko krótszy niż zwykle, etap. Widać więc, że jazda na rowerze jest znacznie lepiej tolerowana przez ludzki organizm.

Nowoczesne, podwójnie amortyzowane rowery (teleskopowy widelec plus amortyzator tylny lub amortyzowana sztyca siodełka) zapewniają wysoki komfort jazdy. Nawet pokonywanie drobnych nierówności na drodze nie wpływa ujemnie na znajdujący się co prawda w pochyleniu, ale jednak podparty w swej górnej części rękami kręgosłup. Natomiast większe nierówności, jakie przecież zawczasu się spostrzega, można pokonać stając chwilowo na pedałach. Wyłączając pewne ciężkie schorzenia, osoby chorujące na kręgosłup mogą jeździć na rowerze, pewnym jest natomiast, że ani na bieganie, ani na uprawianie takich dyscyplin, jak tenis czy gry zespołowe pozwolić sobie nie mogą.

Jazda na rowerze pozwala poprawić naszą kondycję i dbać o stan całego organizmu. To trening wytrzymałościowy, który jednocześnie pobudza krążenie i pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów. Po pewnym okresie treningów można osiągnąć kondycję pozwalającą na 6-7 godzin jazdy bez przerwy. Trudno sobie nawet wyobrazić jakąkolwiek inną dyscyplinę, w której nasz organizm wytrzymałby tak dużą dawkę wysiłku. Od pewnego czasu ogromną popularnością cieszą się drogie terapie tlenowe – warto zdać sobie sprawę, że jazda na rowerze jest darmową tlenową kąpielą całego naszego organizmu. Pobudzone do pracy serce pompuje znacznie większe ilości tlenu do każdej komórki ciała. Chudniemy, stajemy się silniejsi, spowolnione są procesy starzenia, a przyspieszone procesy regeneracji.

Rower pozwala na wykonywanie treningów siłowych. Poprzez odpowiedni wybór trasy i narzucane sobie tempo możemy zwiększać wysiłek – pedałując szybciej lub jadąc pod górkę. Rower może z powodzeniem zastąpić przyrządy kulturystyczne w siłowni. Taki trening zmusza do pracy wszystkie mięśnie, pozwala zwiększyć liczbę włókien mięśniowych, zwłaszcza w miejscach, których nie aktywizujemy w pełni uprawiając inne sporty, na przykład w mięśniach przedniej strony ud, które nie pracują intensywnie podczas biegania. Jazda na rowerze wzmacnia mięśnie grzbietu i pomaga w zwalczaniu ich bólu. Zwolennicy jazdy na rowerze z przerzutkami wyrażają słuszny pogląd, że inaczej na muskulaturę wpływa jazda na wysokim biegu, a inaczej szybkie pedałowanie na niskim biegu, kształtujące „smukłe” mięśnie.

Długotrwały wysiłek podczas pedałowania pozwala spalać zapasy tłuszczu, zwłaszcza pokłady zbędnej tkanki tłuszczowej na udach i pośladkach. Jadąc na rowerze z prędkością 20 kilometrów na godzinę spalamy w tym czasie około 600 kalorii. Jazda na rowerze jest sportem także dla osób z nadwagą. Cały ciężar ciała zostaje oparty na siodełku roweru, dzięki czemu odciążone zostają stawy i kości. Układ krążenia może pracować bardziej intensywnie. Zwłaszcza panie powinny wiedzieć, że oprócz wzmacniania mięśni pośladków i ud, jazda na rowerze powala pozbyć się cellulitisu znacznie lepiej niż za sprawą drogich kremów i mniej lub bardziej inwazyjnych zabiegów kosmetycznych.

Warto dodać, że lekarze zalecają właśnie tę formę sportu jako terapię na uszkodzenia mięśni, różne dolegliwości ścięgna Achillesa, kolan i stawów biodrowych. To kontuzje, na które właściwie notorycznie cierpią biegacze, tenisiści czy piłkarze, których stawy są przeciążone treningami.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że ruch jest podstawą w zwalczaniu otyłości, w osiąganiu i utrzymywaniu zgrabnej sylwetki. U wielu osób – jest to oczywiście zależne od indywidualnych właściwości organizmu – systematycznie uprawiany sport daje nawet lepsze wyniki niż zmiana diety. Najczęściej jednak, by osiągnąć naprawdę zadowalające efekty, trzeba zarówno dobrać odpowiednio zbilansowaną dietę, jak i zmusić się do regularnego wysiłku fizycznego. Wysiłek, który został odpowiednio dostosowany do potrzeb i możliwości naszego organizmu, sprawia, że serce staje się większe, silniejsze i bardziej wydolne, dzięki temu przy każdym swoim uderzeniu pompuje większą ilość krwi. Pracuje więc nie tylko wydajniej, ale i oszczędniej. Dotleniona krew staje się rzadsza, a jednocześnie zwiększa się ilość czerwonych krwinek, a to w efekcie zapewnia lepszy transport tlenu. Jest jeszcze jeden niezmiernie ważny aspekt, który trudno pominąć – regularne uprawianie sportu pomaga znormalizować lekko podwyższone lub zbyt niskie ciśnienie krwi, przyczynia się do znaczącego spadku zawartości tłuszczu we krwi (zwiększa ilość dobrego cholesterolu HDL, obniża poziom złego cholesterolu LDL). To klucz do walki z chorobami wieńcowymi, które są zmorą naszej cywilizacji i zbierają ogromne żniwo.

Jazda rowerem poprawia proces oddychania. Wzmacnia mięśnie biorące w nim udział, dzięki temu oddychamy głębiej i więcej tlenu trafia do organizmu.

Mało kto wie, że wszystkie te procesy mają ogromne znaczenie w normalizowaniu naszej wagi. Stworzenie organizmowi odpowiednich warunków tlenowych jest podstawą właściwej utylizacji tkanki tłuszczowej. Tłuszcze spalane są w mitochondriach jedynie w obecności tlenu. Dzięki regularnym ćwiczeniom wzrasta liczba i rozmiar naczyń włosowatych, za pomocą których dostarczany jest tlen do poszczególnych komórek. Wzrasta więc dostęp komórek do tlenu, a to zwiększa wydajność procesu spalania tłuszczy.

Ruch jest kluczem do uregulowania całego procesu przemiany materii. Zwiększa spalanie kalorii poprzez podniesienie temperatury ciała i wzrost tempa przemiany materii. Zwiększony wysiłek zmusza organizm do wydatkowania energii, ale również oddziałuje na tempo procesów metabolicznych w ciągu całej doby. Skutkuje to stworzeniem mechanizmu, który w procesie odchudzania jest trudny do przecenienia, bo regularna aktywność zwiększa zużycie kalorii nie tylko w czasie trwania ćwiczeń, ale nawet do kilkunastu godzin później. Oznacza to, że organizm nawet podczas snu spala więcej kalorii.

Nie udało się jeszcze do końca wyjaśnić przyczyn tego procesu. Bardziej niż pewne jest jednak, że jest to efekt dążenia organizmu do zregenerowania się po wysiłku. Ćwiczenia zużywają wiele zawartych w komórkach substancji, obciążenia niszczą struktury komórek, a w efekcie spalania tłuszczy pozostają zbędne produkty. Komórki muszą się odbudować, usunąć „śmieci” i uzupełnić braki. Wszystkie te procesy potrzebują energii, wydziela się wówczas ciepło. Każdy sportowiec wie z doświadczenia, że jeszcze długo po zakończeniu ćwiczeń temperatura ciała jest podwyższona.

Należy również wspomnieć o zbawiennym wręcz oddziaływaniu ćwiczeń na psychikę. Oczywiście czujemy się lepiej już dzięki temu, że stabilizuje się nasza waga (czujemy się młodsi i piękniejsi). Ale to nie wszystko. Podczas wysiłku fizycznego mózg produkuje endorfiny, które nazywane są hormonami szczęścia. Dodatkowo wysiłek może wywoływać wzrost poczucia własnej wartości, ma też działanie antystresowe, prowadzi do odprężenia i wyciszenia poprzez wyładowanie wszystkich negatywnych emocji i nadmiaru złej energii.

Bez wątpienia do sportu trzeba się przekonać. A niełatwo jest zrezygnować z wygodnych przyzwyczajeń, zmusić się do dodatkowego wysiłku i wygospodarowania czasu na zdrową aktywność. Jednak, gdy już nam się to uda, szybko odkrywamy, że ruch nie jest przykrym obowiązkiem. Może być przecież hobby, które przy okazji sprawia, że jesteśmy szczuplejsi, zdrowsi, a przy tym zrelaksowani i gotowi do stawiania czoła codziennym stresom.

Podstawą efektywności każdego wysiłku jest odpowiednie dostosowanie go do potrzeb naszego organizmu. Najlepszy i najbardziej efektywny jest wysiłek tlenowy zwany również aerobowym. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia WHO codziennie powinniśmy znaleźć czas na minimum 30 minut odpowiedniego ruchu. Wiadomo, że nie każdy może dostosować się do tych wymogów. Ale jeśli dobrze zaplanuje się czas, można ćwiczyć rzadziej, ale w dłuższych cyklach (oczywiście dbając o regularność), np. ćwiczyć trzy razy w tygodniu po godzinie.

Rozpoczynając ćwiczenia możemy się skupić wyłącznie na treningu tlenowym. Dobra jest każda forma: jazda na rowerze, pływanie, jogging, trening w klubie fitness lub chociażby szybki spacer. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłek musi być nieprzerwany i powinien trwać powyżej 30 minut. Wiele osób nie wie nawet, że spalanie tkanki tłuszczowej rozpoczyna się dopiero po 20 minutach takiej aktywności. Krótkie i na dodatek sporadyczne ćwiczenia nie przyniosą żadnych efektów w walce z nadwagą. Najlepiej, jeśli wytrzymamy dłużej, aż do 45-60 minut. Taki trening przynosi optymalne efekty, jeśli odbywa się regularnie 2-3 razy w tygodniu. Przy takim wysiłku zachodzi bardzo mała produkcja kwasu mlekowego. W efekcie nie wiąże się on z najbardziej nieprzyjemnymi skutkami, jakimi są męczące nawet przez kilka dni bóle mięśni.

źródło: rowery.lubliniec.pl
Ostatnio edytowano 7 sie 2009, o 21:12 przez mysterious, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
mysterious
Stały Bywalec
 
Posty: 104
Dołączył(a): 6 lip 2009, o 18:03
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 14
Otrzymał podziękowań: 11

Postprzez Pijący_mleko » 7 sie 2009, o 16:36

Długieeeeeeeee.

Czytając treść z początku myślałem ze ukończyłaś jakąś szkołę sportową. ;)

Chociaż treść jest długa to należy jak najbardziej uświadamiać ludzi aby unikać otyłości i związanych z tym chorób z wieku późniejszym. :!:
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 15:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Postprzez mysterious » 7 sie 2009, o 16:42

ja nie jeżdżę długo, ale już czuję rezultaty na nogach :)

tylko na dłuższej trasie to mi już nadgarstki nie wytrzymują i kark jakoś boli grr...

ale tak poza tym to rower jak najbardziej na +: ciągle na powietrzu, ćwiczy tyle mięśni, poprawia krążenie krwi, pomaga schudnąć, rower dużo lepszy od biegania, nie mamy zakwasów i nie obciążamy stawów <- to streszczenie, jakby się komuś nie chciało czytać :D
Avatar użytkownika
mysterious
Stały Bywalec
 
Posty: 104
Dołączył(a): 6 lip 2009, o 18:03
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 14
Otrzymał podziękowań: 11

Postprzez Pijący_mleko » 7 sie 2009, o 16:51

Myślę ze to tylko kwestia dłuższego treningu a bóle z każdą następną jazdą będą ustępować.

Jeżeli nie masz kłopotów ze zdrowiem to niedługo będzie lepiej.

Rower to zdrowie chyba ze natrafimy na kierowcę „idiotę” :mad:


_______________________________________________________________________________________________________________________________

Znałem dziewczyny które w środę uczyły się dopiero jeździć na rowerze (dziwne pierwszy raz na rowerze) a już czwartek zrobiły 75 km i przez następne dni miały ochotę jeszcze jeździć i robić podobne dystanse. :D
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 15:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Postprzez Panzerjager44 » 12 sie 2009, o 18:35

Jeśli bolą nadgarstki i kark to możne powinnaś pomyśleć czy na pewno masz dobrze ustawione siodło i wysokość kierownicy. Warto z tymi elementami pokombinować trochę. Jeśli chodzi o ręce to komfort poprawiaja tez dobre rękawiczki, na kobiece łapki to jakieś żelowe powinny być dobre.
A ROWER TO SAMO ZDROWIE ( prawie :P )
Life is too short to ride a shit bike
Avatar użytkownika
Panzerjager44
-#OCT
 
Posty: 1356
Zdjęcia: 157
Dołączył(a): 4 lip 2009, o 18:06
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 258
Otrzymał podziękowań: 142

Postprzez mac ap » 8 paź 2009, o 19:45

A ja coś nie tyle ze zdrowotnego, co z biofizycznego punktu widzenia. Otóż zaletą jazdy na rowerze jest możliwość korzystania z najdoskonalszego pojazdu, jaki kiedykolwiek wymyślili ludzie. I mam na to wrade dowody.
Podstawą oceny różnych wehikułów jest ich efektywność- rozumiana jako stosunek energii włożonej do energii rzeczywiście użytej do poruszania się naprzód. Mówiąc inaczej, jeśli np. jakiś konkretny samochód ma efektywność 40%, to znaczy, że 60% zużywanej przez niego energii (powstałej przy spalaniu benzyny) tracona jest na przełamywanie różnych oporów mechanicznych, tarcia, czy też wypromieniowana jest jako ciepło. Jedynie 40% powstałej w silniku energii jest realnie zamieniana na poruszanie się naprzód. Okazuje się, że rower bije tu zdecydowanie wszystkie pojazdy naziemne, wodne czy powietrzne. Jego efektywność oczywiście zależy od typu roweru, stanu smarowania, szerokości opon itp.- ale uśredniając, wynosi 95%! Tylko 5% energii, powstałej z naszego pedałowania, tracona jest na tarcia w łożyskach i opory toczne. Jeśli uwzględnimy także opór aerodynamiczny, czyli opór powietrza podczas jazdy, to i tak marnotrawiona energia równa się tylko 1/10 całości (uśredniony wynik dla jazdy z prędkością 24km/h względem aktualnego kierunku i siły wiatru- wiadomo, pedałowanie pod wiatr powoduje większy opór powietrza).
To było spojrzenie od strony fizyki. Jednak rower budzi szacunek także patrząc przez pryzmat biologii. Wygrywa zdecydowanie, gdy obliczymy energetyczny koszt transportu. Cóż to za dziwo? Ano, energia zużywana w transporcie na określoną odległość- w przeliczeniu na np. kilogram masy danego wehikułu, czy zwierzęcia. Tak więc przejazd roweru o np. 100m. wymaga na każdy kilogram zsumowanej masy roweru i rowerzysty znacznie mniej energii, niż przelot śmigłowcem, bieg psa, lot jaskółki, pełzanie ślimaka, czy cokolwiek innego. Rower to najekonomiczniejszy energetycznie sposób transportu- i wśród maszyn, i wśród zwierząt. Są pewne nieliczne wyjątki, dotyczące niektórych ryb - oczywiście tylko w środowisku wodnym- oraz niektórych dużych ptaków- tylko przy korzystnych warunkach atmosferycznych (kominy powietrzne itp).
Ten sam wniosek obowiązuje w odniesieniu do samych ludzi. Przy wysiłku na poziomie rekreacyjnym dla przeciętnej osoby (o wadze 68kg.) zużycie energii wynosi 80 kcal (kilokalorii) na kilometr podczas biegu i marszu, a tylko 19 kcal podczas jazdy rowerem. Jest różnica, no nie?
mac ap
Stały Bywalec
 
Posty: 272
Zdjęcia: 52
Dołączył(a): 4 paź 2009, o 19:08
Lokalizacja: Łomża
Podziękował: 42
Otrzymał podziękowań: 152

Postprzez karolbiegacz » 2 gru 2009, o 07:51

mysterious napisał(a):ja nie jeżdżę długo, ale już czuję rezultaty na nogach :)

tylko na dłuższej trasie to mi już nadgarstki nie wytrzymują i kark jakoś boli grr...

ale tak poza tym to rower jak najbardziej na +: ciągle na powietrzu, ćwiczy tyle mięśni, poprawia krążenie krwi, pomaga schudnąć, rower dużo lepszy od biegania, nie mamy zakwasów i nie obciążamy stawów <- to streszczenie, jakby się komuś nie chciało czytać :D


Rower to zdrowie - oczywiście.
"Latam" na rowerze z różną intensywnością tak na poważnie od 1980 roku i wiem, że można mieć zakwasy (oczywiście po solidnym treningu)
Biegam długie dystanse od 1998 roku i wiem, że biegania nie można porównywać z rowerem gdyż na rowerze można się "przewieźć" za kimś a w trakcie biegu nie da się odpocząć.
I ta i ta dyscyplina wymaga dużej wytrzymałości - poprawia wydolność organizmu i jest oczywiście zdrowa.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
karolbiegacz
-#KK24h
 
Posty: 5113
Zdjęcia: 41
Dołączył(a): 28 lis 2009, o 20:24
Lokalizacja: Czarnowiec
Podziękował: 2095
Otrzymał podziękowań: 813

Postprzez Ople » 12 paź 2012, o 10:49

To prawda, zrównoważona aktywność fizyczna wspaniale wpływa na organizm. Ale nie chodzi o to, że jakakolwiek. Dobrze jest dobrać rodzaj ruchu do swoich możliwości, a właśnie to jest takie wspaniałe w rowerze, że może na niego wsiąść praktycznie każdy. Pedałujmy po zdrowie!:)
Ople
Nieśmiały
 
Posty: 1
Dołączył(a): 12 paź 2012, o 10:30
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Postprzez octane1 » 13 paź 2012, o 07:53

Ople napisał(a):To prawda, zrównoważona aktywność fizyczna wspaniale wpływa na organizm. Ale nie chodzi o to, że jakakolwiek. Dobrze jest dobrać rodzaj ruchu do swoich możliwości, a właśnie to jest takie wspaniałe w rowerze, że może na niego wsiąść praktycznie każdy. Pedałujmy po zdrowie!:)



Ja już popedałowałem....ale do szpitala :mad:
http://octane1.bikestats.pl/822217,Tren ... renda.html
Avatar użytkownika
octane1
-#OCT
 
Posty: 356
Zdjęcia: 45
Dołączył(a): 25 paź 2009, o 12:39
Lokalizacja: Offenbach
Podziękował: 31
Otrzymał podziękowań: 72

Postprzez jojas » 13 paź 2012, o 08:21

octane1 napisał(a):Ja już popedałowałem....ale do szpitala :mad:

No tak uważam że zapominano wspomnieć że rower to sprzęt dla myślących :P
A tak przy okazji to życzę szybkiego powrotu do pełni sił. Przecież tyle górek czeka na Cię :)
jojas
Stały Bywalec
 
Posty: 1362
Zdjęcia: 837
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 01:00
Lokalizacja: Ostrołeka
Podziękował: 110
Otrzymał podziękowań: 457

Postprzez jojas » 13 paź 2012, o 08:33

karolbiegacz napisał(a):Rower to zdrowie - oczywiście.

A do du..y z takim zdrowiem. Krawężniki wysokie, drogi dziurawe, wiatr w oczy, piwo ciepłe, samochodziarze chcą ciebie wprasować w asfalt, ciemno, głodno, chłodno, siniaki, zadrapania, szlify, sprzęt się sypie, dętki dziurawe itp. Lubie to :D
jojas
Stały Bywalec
 
Posty: 1362
Zdjęcia: 837
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 01:00
Lokalizacja: Ostrołeka
Podziękował: 110
Otrzymał podziękowań: 457


Powrót do Zdrowie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości