Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Rowerowa Ostrołęka Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Letni dziennik rowerowo-sprawnościowy.
karolbiegacz 



Rower: za 500zł
Wiek: 51
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 4628
Pochwały: 811/2091
Skąd: Czarnowiec
Wysłany: 2011-06-24, 06:48   Letni dziennik rowerowo-sprawnościowy.

od 22 czerwca mamy lato, więc pora na letnie relacje z przebywania na dwóch kółkach.
..................
Piszemy?
_________________
http://picasaweb.google.pl/karolbiegacz
http://maratonypolskie.pl...on=13&code=2654
http://www.cyklopedia.maz...stastartowa&k=A
MARATON to 42km i 195m - pozdrawiam :)
Pochwal autora tego posta
 
 
 
Wojtek 
Stały Bywalec


Rower: kross a8
Wiek: 30
Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 676
Pochwały: 132/426
Skąd: czerwin
Wysłany: 2011-06-24, 18:58   

ok bede pamietal, dzis i jutro odpoczywam : )
_________________
if you always do what you have always done,
you will always get what you always got.
Pochwal autora tego posta
 
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-27, 15:15   Podzielmy się latem

karolbiegacz w tytule zapomniałeś o biegaczach :P
Ja bym jeszcze dodał - podzielmy się latem :)



We wtorek popołudniowa jazda z GjwsD była spokojna, jakby wszyscy żałowali mijającej wiosny.
Po zakończeniu trasy, nikt w grupie nie spieszył się z pożegnaniem, coś jeszcze trzymało razem.
Ja wykorzystałem moment, ze pewna nowiutka szosówka stała luzem.
Pierwsze metry chwiejne ... a potem szok i płynna jazda.
Zauroczenie ... ja i rower stanowiliśmy jedność, jakbyśmy znali się od lat i zrobili już tysiące kilometrów.
Wszystko pasowało ... rozmiar, ustawienia :zdziwko:


Środa (22.06.2011)
Lato to dobry okres by skręcić i porzucić wiosenne mrzonki, które tak mieszały w wyobraźni.

Po południu znalazł się rowerzysta, który nie chciał jechać do lasu na trening MTB GjwsD.
Mi także pasowała wspólna jazda po ubitych drogach.
Tylko półtorej godziny jazdy, bo trzeba było zdążyć na spotkanie przed pielgrzymkowe o 19:00.
Po spotkaniu kolejny rowerzysta postanowił przejechać ze mną :) ... tylko dlaczego wybrał tę samą trasę co poprzedni :cool:
I tak narodził się pomysł wyjazdu na długi weekend.
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
Wojtek 
Stały Bywalec


Rower: kross a8
Wiek: 30
Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 676
Pochwały: 132/426
Skąd: czerwin
Wysłany: 2011-06-27, 21:50   

miałem dziś odpoczywać, ale zobaczyłem pijącego_mleko jak wracałem z pracy, potem grupke GjwsD i jakoś odrazu zachciało mi się wsiąść na rower :P Pogoda się poprawiła i jakoś odrazu zrobiło mi się cieplej : )

Nie wiem ile dokładnie przejechałem bo nie podłączyłem jeszcze licznika, około 40 - 50 km.
_________________
if you always do what you have always done,
you will always get what you always got.
Pochwal autora tego posta
 
 
 
karolbiegacz 



Rower: za 500zł
Wiek: 51
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 4628
Pochwały: 811/2091
Skąd: Czarnowiec
Wysłany: 2011-06-28, 06:20   

Jak większość dni:
- bez roweru
- bez biegania

przecież mam już przekroczone 1000km na liczniku to co mi więcej potrzeba :)
_________________
http://picasaweb.google.pl/karolbiegacz
http://maratonypolskie.pl...on=13&code=2654
http://www.cyklopedia.maz...stastartowa&k=A
MARATON to 42km i 195m - pozdrawiam :)
Pochwal autora tego posta
 
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-28, 15:50   Podzielmy się latem

Czwartek (23.06.2011)
Mazury.
Pomysł chodził za mną i krulikiem już długo, a długi weekend dał okazję aby tam zagościć.
Poczułem ze odpoczywam śmigając rowerem po tych często dzikich terenach.

Na piaszczystych i kamienistych drogach tempo niewygórowane, bo najczęściej na średniej tarczy.
Ale przecież się nie spieszymy, nie musimy pokonywać pokonywać sporych odległości by zmieniał nam się krajobraz.
Nie ubite drogi oferowały nam co kilkaset metrów niezapomniane widoki.
Piękne jeziora, lasy i łąki.
Spokój, cisza i nieraz przez parę godzin nie widziało się żadnego samochodu.
Jednak cywilizacja czasami daje znak ... gdy podjeżdżałem pod stromą górkę żałowałem ze nie wyłączyłem komórki. :kwasny:
Zatrzymałem się po to, aby ktoś przez telefon tłumaczył mi ze na mazurach nie ma górek ;)

A po powrocie nad Śniardwy kolacja i ...


Piątek (24.06.2011)
Do popołudnia trzeba było popracować aby udoskonalić Naszą bazę noclegową na następne wizyty.
Szalowanie, betonowanie, ale popołudniu nie wytrzymaliśmy.
Nie zatrzymał nasz deszcz i tak jechaliśmy na podmokłe tereny.
Szerokie opony ślizgały nam się w błocie, rowery szarpały na boki a żurawie uciekały nam z pod kół.



Nie zabrakło jednak i pięknych, stromych i kamienistych podjazdów.
A zjazdy po sporych kamieniach zaskakiwały piaszczystymi wypłaszczeniami, gdzie wysadzało często z siodeł :)
Świeże rześkie powietrze, nie przypominające tego które nam często towarzyszy na asfaltowych drogach.
I często zaskakujące widoki .



A po powrocie nad Śniardwy kolacja i ...


cdn ...
Ps
Jeżeli komuś dajemy propozycję wspólnego wyjazdu, to nie chcę następnym razem słyszeć ... nie mogę bo mam pracujący piątek :zly: ;)
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
Wojtek 
Stały Bywalec


Rower: kross a8
Wiek: 30
Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 676
Pochwały: 132/426
Skąd: czerwin
Wysłany: 2011-06-28, 22:26   

piękne foty :zdziwko:
_________________
if you always do what you have always done,
you will always get what you always got.
Pochwal autora tego posta
 
 
 
karolbiegacz 



Rower: za 500zł
Wiek: 51
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 4628
Pochwały: 811/2091
Skąd: Czarnowiec
Wysłany: 2011-06-29, 06:13   Re: Podzielmy się latem

Pijący_mleko napisał/a:
Czwartek (23.06.2011)
Mazury.
...
Jednak cywilizacja czasami daje znak ... gdy podjeżdżałem pod stromą górkę żałowałem ze nie wyłączyłem komórki. :kwasny:
Zatrzymałem się po to, aby ktoś przez telefon tłumaczył mi ze na mazurach nie ma górek ;)


taaaak to z zazdrości.

Piękny ten zachód słońca :)
_________________
http://picasaweb.google.pl/karolbiegacz
http://maratonypolskie.pl...on=13&code=2654
http://www.cyklopedia.maz...stastartowa&k=A
MARATON to 42km i 195m - pozdrawiam :)
Pochwal autora tego posta
 
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-29, 13:18   Podzielmy się latem

Nad poprzednim postem nie miałem czasu popracować, bo 10 minut to za mało by składnie wszystko wyłożyć, więc wyszedł raczej spis treści :)
No, ale obawiam się ze ciąg dalszy nie będzie lepszy.

Sobota (25.06.2011)
Gdy przed godziną 4:00 wchodzące słońce, żurawie i szum jeziora zmówiły się aby mnie obudzić, to tylko zacisnąłem zęby i przewróciłem się na drugi bok.
Nie będę przecież wstawał o tak barbarzyńskiej porze.
Przewalałem się do 7:00, by zaraz potem cichutko aby nie zbudzić śpioch-krulika , dobrałem się do lektury "Łowców Kosci" Eriksona.
Przed dziewiątą udało się jednak wykopać Go ze śpiwora, bo czekało trochę pracy przy szalunkach i betonie.
Wytrzymaliśmy do południa.

Dwóch inżynierów budownictwa na rowerze nie może obojętnie przejeżdżać obok pewnych obiektów.



Nawet jak niszczeją zapomniane daleko od głównych szlaków.



Zal ściska, bo ktoś to kiedyś budował, wkładał w to długie godziny pracy, by teraz były niepotrzebne.



Czasem jednak wnerwiałem krulika25, bo wjeżdżałem na każdą rozwalającą się budowlę jaką spotkaliśmy po drodze, by dokładnie obejrzeć ją od góry.



A czasami przydała by się latarka , bo kask przydawał się na pewno.



Na dowód ze nie zwiedzaliśmy tylko ruin, zdjęcie zadbanego obiektu jakim jest cmentarz rodzinny rodu Kullak - Ublick



W ciągu tych trzech dni nie zaszaleliśmy z ilością kilometrów, ale za to każdy tych kilometrów nie był nudny jak to się zdarza przy jeździe na szosówce.
Ja naładowałem się na mazurach taką energią ze znajomi na niedzielnych zawodach w Szczytnie mnie nie poznawali, co prawda miałem wtedy także kilkudniowy zarost, ale nie o to im chodziło :P


Ps.
Prowadźcie dziennik bo jak zawalę tę stronę zdjęciami to dłużej będzie się ładowała.
A miniatur nie mam ochoty wstawiać ;)
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-30, 15:30   

Mam wrażenie ze narozrabiałem tak rozwiniętymi wpisami do dziennika.
Dlatego w kolejnych postach będę się starał streszczać :P

Niedziela (26.06.2011)
Trzeba było jechać na zawody do Szczytna.
Z trudem bo przez 20minut trzeba było budzić krulika i zdopingować go do startu.

Poranna higiena 100 metrów od brzegu.

Woda zimna i nie chciało mi się w niej likwidować czterodniowego zarostu :)

Trzeba było jeszcze ułagodzić podminowanego krulika i ruszyliśmy na Szczytno.


Zajechaliśmy przed samą 11:00, więc nie nie miałem czasu przywitać się ze wszystkimi, bo trzeba było ruszyć na trasę by zająć dobre stanowisko fotograficzne.
Zdjęcia w temacie : http://rowerowaostroleka.pl/viewtopic.php?t=704
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
krulik25 



Rower: Oscar i Kross Level A6
Wiek: 29
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 212
Pochwały: 72/84
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-30, 15:35   

Pijący często bywasz uciążliwy.
Kto to słyszał aby wstawać przed ósmą w wolny dzień .
_________________
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-30, 15:52   

Poniedziałek (27.06.2011)
Powrót do rzeczywistości.
Praca.
O 17:30 kuszę się jeszcze na GjwsD.
Przeszkadzający wiatr i uszkodzone przerzutki sprawiają ze odłączam się od grupy i wracam główna drogą.
Jednak samotna jazda mi nie służy, więc gdy mija mnie skuter to siadam mu na koło.
Prowadzący pojazd próbował mnie zgubić na pierwszych kilometrach, ale w porywie udało mu się uciec o 10 cm :p
I tak dociągnął mnie do miasta.

Wtorek (28.06.2011)
Jazda w GjwsD była szybka i przyjemna.

Ale najważniejszym wydarzeniem tego dnia była wypowiedź skierowana do mnie i to już w pierwszej połowie dnia.

Cytat:
Dzięki bardzo.
... sprawiasz radość wszystkim.


Nawet nie Wiesz jak bardzo te słowa są dla mnie ogromnie ważne.
DZIĘKUJĘ
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
Wojtek 
Stały Bywalec


Rower: kross a8
Wiek: 30
Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 676
Pochwały: 132/426
Skąd: czerwin
Wysłany: 2011-06-30, 17:58   

krulik:
"Pijący często bywasz uciążliwy.
Kto to słyszał aby wstawać przed ósmą w wolny dzień ."

:rotfl:

dzis przejechalem z 60- 80 km, byłem miedzy innymi w miejscowości Głębocz Wielki(gmina Szumowo). Może wie ktoś jak się nazywa ten fajny las w koło tej wioski?
_________________
if you always do what you have always done,
you will always get what you always got.
Pochwal autora tego posta
 
 
 
krulik25 



Rower: Oscar i Kross Level A6
Wiek: 29
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 212
Pochwały: 72/84
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-01, 09:20   

Wojtek, mieć pijącego jako trenera to koszmar :D
_________________
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-01, 09:38   Podzielmy się latem

Środa (29.06.2011)
Już we wtorek wiedziałem ze w środę nie wyrobie się na żadne rowerowe spotkanie.
Reakcja organizmu na tę informację była natychmiastowa.
Po raz pierwszy od pół roku z łózka musiał mnie wyciągać wyjący budzik.
W rowerowej drodze do pracy odczucie ogólnego zmęczenia próbowało mi wbić do głowy, ze od miesiąca nie miałem dnia bez intensywnej jazdy na rowerze.
Wieczorem o 18:00, przy walących piorunach, przykuty do pracy byłem jednak myślami z GjwsD, która właśnie zaczynała trening w lesie.
Środa - prawie bez roweru bo tylko 10km.

Czwartek (30.06.2011)
Prawie bez roweru bo tylko 12km, piątek nie będzie lepszy choć jeszcze mam iskierkę nadziei.
Ochota na rower tego dnia była wielka, lecz zobowiązania i umówione spotkania są najważniejsze, nie można ich potraktować lekceważąco.
Znajduję małe okienko w harmonogramie, by o 17:30 przyjechać na spotkanie GjwsD się przywitać.

Żałuję, ze nie mogłem wysłuchać do końca pięknych wspomnień o środowym błotku we włosach :(
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
karolbiegacz 



Rower: za 500zł
Wiek: 51
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 4628
Pochwały: 811/2091
Skąd: Czarnowiec
Wysłany: 2011-07-01, 17:06   

Wojtek napisał/a:
dzis przejechalem z 60- 80 km, byłem miedzy innymi w miejscowości Głębocz Wielki(gmina Szumowo). Może wie ktoś jak się nazywa ten fajny las w koło tej wioski?


tak - to las Szumosko-Głębocki :)
_________________
http://picasaweb.google.pl/karolbiegacz
http://maratonypolskie.pl...on=13&code=2654
http://www.cyklopedia.maz...stastartowa&k=A
MARATON to 42km i 195m - pozdrawiam :)
Pochwal autora tego posta
 
 
 
krulik25 



Rower: Oscar i Kross Level A6
Wiek: 29
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 212
Pochwały: 72/84
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-04, 10:03   

Sobota-niedziela

Dobra noc by utknąć w lesie.
Zaryć w błocie, moknąć i wrócić do domu przed 8:00 rano i nie pojechać do Łomży na zawody bo nie miałem już sił :(
_________________
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-04, 11:39   

Piątek (01.07.2011)
Znowu mało km i na rozrywki humoru brak.
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
krulik25 



Rower: Oscar i Kross Level A6
Wiek: 29
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 212
Pochwały: 72/84
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-04, 11:44   

Pijący jestem zawiedziony ostatnim wpisem
_________________
Pochwal autora tego posta
 
 
Pijący_mleko 
Stały Bywalec


Rower: Kross - rowery trzy
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 4570
Pochwały: 2192/1358
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-07-04, 13:56   

Sobota (02.07.2011)
Nieznośna pogoda, gdy nie można się nikim umówić i nie ma się pomysłu na resztę dnia, sprawiła ze wróciły wspomnienia.
Wspomnienia jałowych dni, wypełnionych nudą i samotnością.
Dni, które chciałem aby przemijały szybko , których niechciana godziny wypełniałem pracą, a później książką, by ulgą na koniec błądzić w snach.
Czekałem na weekendy, gdy można było wyrwać się na dające radość i ukojenie dłuższe wyprawy rowerowe.
Czasami udało się pojechać w towarzystwie, lecz najczęściej było to samotne bytowania z przyrodą i własną paskudną wyobraźnią.
I tak mijały tygodnie, najczęściej puste, by wyczekać urlopów, które z większości wypełniłem książką.
Ten rok starałem się aby był inny.
Znalazłem towarzyszy, dla których warto być aktywnymi nie zamykać się w czterech ścianach.
Była nawet pewna radosna iskierka oświetlająca nadzieję, ale zgasła pewnego wiosennego dnia i został po niej ciepły ciągle popiół.

Ta sobota zbudziła lęk, aby nie wróciły stare dni.
A wrócić do tych pustych dni, tygodni i lat jest bardzo łatwo.


Ps.
Mało kilometrów.
W sobotę na zbiórkę o 10:00 nikt nie przyjechał.
Przynajmniej karolbiegacz nie wymiękł, ale o tym wtedy nie wiedziałem.
_________________
Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres


Redaktor do moich postów by się przydał
Pochwal autora tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.
Rowerowaostroleka.pl używa plików cookies.

statystyka