Ani chybi Pancer skądinąd znany łamacz ram (zwłaszcza węglowych)
musiał rzucić "złe spojrzenie" na mój rowerek. Ale co tam stało się nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Teraz mam inny problem czy spawać ramę czy wyrzucić rower i zająć się wędkowaniem. Jeżeli opcja nr 1 to gdzie dokonac naprawy i czy jest to warte zachodu.


. Bez siodła to można na koniu jeździć, rowerem na oklep? 


. Kupiłem już dłuższą sztycę zgodnie z zasadą mądry Polak po szkodzie
. W sprawie spawania to się jeszcze zgadamy, pospiechu nie ma.
)
o ty na niej chcesz jeździć czy tylko spawać?