Relacja z rajdu KOT-a [13-17 sierpnia 2009]

Powrót do Relacje



Tutaj zdajemy relacje z naszych wycieczek

Relacja z rajdu KOT-a [13-17 sierpnia 2009]

Postprzez Pijący_mleko » 25 sie 2009, o 12:46

Rajd Rowerowo-kajakowy zorganizowany przez Kurpiowską Organizacje Turystyczną odbywał sie w dniach 13-22 sierpnia.

Ja załapałem się na część rowerową w dniach 13-17 sierpnia (kajaki odpuściłem).

Dzień pierwszy:

Na starcie zgłosiło sie 10 osób (w tym 4 panie).

Trasa:
Ostrołęka – Kruki – Przystań – Rataje – Grabówek – Witowy Most – Dłutówka – Gaczyska – Budy Prywatne – Budy Rządowe – Budziska
Odległość ok 45 km
Nawierzchnia bitumiczna: 70 %

Ponieważ tempo peletonu było zbyt wolne (poniżej 20 km/h) to złamałem regulamin i już w Dłutówce z jednym rowerzystą oderwałem sie od grupy.
W Budziskach na peleton czekaliśmy ok. godziny.
Tam stanęliśmy na nocleg w głębi lasu w ośrodku szkoleniowym Lasów Państwowych.

Sam wyskoczyłem jeszcze do Jednorożca http://www.powiat-przasnysz.pl/powieksz ... ozec01.jpg
po mleko (ponieważ Budziska to mała wioska zamieszkała właściwie przez samych leśników).

Dzień drugi:

Ponieważ w lesie było bardzo cicho nikt już nie spał po godz. 7:00
Na starcie zgłosiło się 11 osób (w tym 4 panie).

Trasa:
Budziska – Jednorożec – Stegna – Lipa – Przejmy – Święte Miejsce – Grabowo – Płoniawy Kolonia – Wielodróż – Krasne
Odległość ok 45 km
Nawierzchnia bitumiczna: 98 %

Znowu peleton często się rwał i trzeba było często czekać.
Gościliśmy w Przejmach (leśniczówka) potem w Świętym Miejscu.
W Krasnem zwiedzaliśmy zabytkowy kościół i park. http://www.powiat-przasnysz.pl/powieksz ... asne01.jpg

Na nocleg w stanęliśmy w szkole w Krasnym.

Dzień trzeci:

Nocowaliśmy na parterze szkoły w Krasnym. Ponieważ jeden z rowerzystów nie mógł spać to postanowił zwiedzić szkołę............

Pobudkę mieliśmy o godz. 5:30............, alarm udało sie wyłączyć dopiero po godzinie :mad: .
Ponieważ do śniadania miałem jeszcze sporo czasu to zwiedziłem na rowerze Krasne potem zabytkowy park Krasińskich http://www.powiat-przasnysz.pl/powieksz ... asne02.jpg a później pojechałem do stadniny koni popatrzeć na poranne życie koni arabskich http://www.powiat-przasnysz.pl/powieksz ... asne03.jpg .

Po śniadaniu trasa:
Krasne – Wężewo – Gostkowo
Następnie przesiedliśmy sie do wąskotorówki przejechaliśmy przez Przasnysz i lądowaliśmy gdzieś w okolicach Rostkowa – dalej nie jechaliśmy ponieważ ktoś dwa dni temu ukradł tory.
W Rostkowie zahaczyliśmy o odpust i zwiedzaliśmy park i kościół.
Na rower wróciliśmy w okolicach Nosarzewa tam peleton liczył już 17 osób w tym miejscowy wójt (4 kobiety bez zmian).
Ponieważ dołączył do nas silna ekipa to i tempo jazdy wzrosło.
Na rowerach byliśmy w taki miejscowościach jak :
Krzywonoś, Garlino, Wola Dębska, Stara Sławogóra, Windyki, Uniszki.

Trasa składała się 15 % nawierzchni bitumicznej.

Teren był taki jak lubię: :D
stare poniemieckie drogi dobrym stanie,
strome żwirowo-kamieniste podjazdy,
piasek,
1,5 km na azymut przez świeżo skoszone pole pszenicy.

Zwiedzaliśmy stare umocnienia Polskie (obrona Mławy – wrzesień 1939), poza tym oglądaliśmy budowle wniesione przez Niemców którzy planowali w tym miejscu tereny przemysłowe (zbrojeniówka).

Na koniec trasy stanęliśmy w Mławie w ośrodku sportowym.
Tam zahaczyliśmy na basen – czyli jakuzzi, masaże wodne, zjeżdżalnia oraz graliśmy w piłkę wodną. Piłka wodna to był mały błąd ponieważ rano bolały nas inne mięśnie które raczej nie pracują u rowerzystów.

Dzień czwarty:

Nikt nawet nie zająknął się żeby ich na basen (zbiorowa amnezja mimo ze wczoraj umawialiśmy się na poranne pluskanie).

Po śniadaniu ruszamy w trasę:
Mława – Windyki – Pogorzel – Wieczfnia Kościelna – Jabłonowo – Janowiec Kościelny – Grzegórzki – Bartoszki – Napiwoda – Wikno – Jabłonka (nad jeziorem Omulew)

Trasa z podjazdami i zjazdami – 90 % nawierzchnia asfaltowa
Odległość ok 60 km

Dalej są już osobiste dygresje i nie trzeba czytać:
Z trasy tego dnia zapamiętałem to ze małej miejscowości (Janowiec Kościelny) mogłem kupić moje ulubione mleko i to taniej niż gdziekolwiek w Ostrołęce (co jest dziwne ze ok 100 km od Ostrołęki można kupić świeże mleko z naszej mleczarni nawet 25 % tańsze). Teraz sobie wyobrażam jakie duże marże naliczają sobie nasi lokalni pośrednicy skoro tak tanio opłaca się sprzedawać mleko tak daleko od Ostrołęki. :!: :?:

Ps
Jeżeli coś w relacji przejaskrawiłem to czekam na uwagi uczestników rajdu.
Zdjęcia będą później – oczywiście jak je dostanę i jeżeli coś będzie nadawało się do pokazania.


edit:
Parę dodatkowych informacji można przeczytać na stronie:
http://www.kurpiowskiecentrum.info/aktu ... -2009.html
Avatar użytkownika
Pijący_mleko
Moderator
 
Posty: 5033
Zdjęcia: 232
Dołączył(a): 5 cze 2009, o 15:57
Lokalizacja: Ostrołęka
Podziękował: 1359
Otrzymał podziękowań: 2187

Powrót do Relacje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron