


karolbiegacz napisał(a):6 stycznia 2011 (czwartek)7:45 wraz z kolegami AG bez limitu Ostrołęka i okolice wypuściłem się po 6 tygodniach bezruchu biegowego na trening (męczarnie)
-13st. - na szosie zimno w twarz, wbiegliśmy do lasu i tu odrazu cieplej
przemordowany dystans to ok.11km.
Biegaliśmy po pięknych drogach lasu Kamiankowsko-Borawskiego.
Teraz bolą mnie strasznie nogi ale nie poddaję się, bo to moja wina, że się zaniedbywałem.
Biegali ze mną albo ja biegałem z:
1. Jacek
2. Robert
3. Sławek
4. Norbert
5. Karol



). Od Zamościa śmignęliśmy po tym co lubię najbardziej czyli po czarnym wspaniałym asfalcie. Wycieczkę zakończyliśmy tradycyjnie na istoniku. Kto nie przyjechał niech żałuje i przyjeżdża następnym razem.
Spowalniała, taaaa jasne 




) i już nie było okazji wyjść by samemu się przejechać na rowerze.
).

Pijący_mleko napisał(a): Samotna jazda, mróz oraz ponure krajobrazy nie sprzyjały długim dystansom.

jojas napisał(a):77maka77 jeżeli byłeś w jadowicie żółtym wdzianku to idź do okulisty, jeżeli to nie byłeś Ty to ja pójdę do speca od oczu.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości